Kajko mocno Was ściskam, ogromnie mi przykro:(:(:( To bardzo ciężkie momenty, cholerne rozstania! Sama ryczałam miesiąc temu po odejściu Bajki, kochanej suni, którą poznałam dzięki Goldenkowi. Ale te psiaki były jeszcze szczęśliwe właśnie na te końcowe, cięższe chwile swego życia. To nie do przecenienia. Ja wiem, że to kiepskie pocieszenie, ale zwierzęta w przyrodzie odchodzą same, usuwają się w kącik i tam umierają...Bej był z Wami, to Wy byliście jego stadem, miał rodzinkę. Mocno Was przytulam. Bardzo mi przykro, odszedł kolejny Przyjaciel:(
Sabcia kochana, czuje, że jej Rodzinka smutna, pociesza więc...
Dziękujemy, że Nam powiedziałaś, to intymne momenty:(