[quote name='Cantadorra']Ja również przeczytałam od początku cały wątek i tak rzewnie mi się zrobiło widząc jak to zabiedzone stworzenie zamieniło się w piękną damę.
Teraz napiszę coś w co sama chcę mocno wierzyć. Myślę, że odchodzenie dla psiaków jest dużo bardziej naturalne niż dla nas i jeśli ktoś spokojnie odchodzi, to właśnie one pozostawiając nas ludzi zdruzgotanych i pogrążonych w smutku. Sabusia, dla mnie ty ciągle żyjesz. Ograniczenia tego świata spowodowały, że ciało musiało odejść, ale jesteś obok, blisko Kajki i Brylanta, choć w innej postaci. Bądź ich stróżem.[/QUOTE]
Zgadzam się całkowicie. To od zwierząt powinniśmy się uczyć lekcji umierania, ale jest to bardzo ciężka lekcja. I w tym Przyjaciela nam pomagają:), ech, mamy szczęście, ogromne szczęście!