Jump to content
Dogomania

Marycha35

Members
  • Posts

    23000
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Marycha35

  1. Ludkowie czy mogę prosić o podpisy pod petycją na rzecz zlikwidowania mordowni koło Łodzi, to skandal co się tam dzieje, tyle psów cierpi, nadal!!!!: [SIZE=3][B]Możemy podpisywać się pod petycją o zamknięcie Wojtyszek![/B][/SIZE][URL="http://www.petycje.pl/7967"] [/URL][B][SIZE=3][COLOR=#4444ff][URL]http://www.petycje.pl/7967[/URL][/COLOR][/SIZE][/B]
  2. Dziewczynki czy mogę prosić o podpisy pod petycją na rzecz zlikwidowania mordowni koło Łodzi, to skandal co się tam dzieje, tyle psów cierpi, nadal!!!!: [SIZE=3][B]Możemy podpisywać się pod petycją o zamknięcie Wojtyszek![/B][/SIZE][URL="http://www.petycje.pl/7967"] [/URL][B][SIZE=3][COLOR=#4444ff][URL]http://www.petycje.pl/7967[/URL][/COLOR][/SIZE][/B]
  3. Tak jest, wyyysoko!!! A tu prośba gorąca, [SIZE=3][B]Możemy podpisywać się pod petycją o zamknięcie Wojtyszek![/B][/SIZE][URL="http://www.petycje.pl/7967"] [B][SIZE=3][COLOR=#4444ff] [url]http://www.petycje.pl/7967[/url][/COLOR][/SIZE][/B][/URL] To skandal co się tam dzieje, tyle cierpienia psiego, bólu, strachu, to się nadal dzieje!!!
  4. Rozsyłam petycję, sama podpisałam rzecz jasna!
  5. Ramziku czyli najpewniej stresisko cię zjada, nooo tak:(
  6. Domciory wgapiać się!!! Cuda (sz)czekają:)
  7. Ściskam serdecznie, śpiunaj spoczko, pa pa:) I dziękóweczka raz jeszcze!!!
  8. Ilusiu, dzięki serdeczne za obecność:):):) Plakat rewelka!!
  9. Romeczko udało się??? :) Co z domkiem??? Dziewczynki czy mogę prosić o podpisy pod petycją na rzecz zlikwidowania mordowni koło Łodzi, to skandal co się tam dzieje, tyle psów cierpi, nadal!!!!: [SIZE=3][B]Możemy podpisywać się pod petycją o zamknięcie Wojtyszek![/B][/SIZE][URL="http://www.petycje.pl/7967"] [/URL][B][SIZE=3][COLOR=#4444ff][URL]http://www.petycje.pl/7967[/URL][/COLOR][/SIZE][/B]
  10. A jakie wieści z domku??????????????????
  11. Serdecznie dziękuję. Jacy mili goście:):):) Damy radę!!! Rozsyłam jeszcze zaproszenia, jak dobrze pójdzie będziemy miały wsparcie męskie, baaaaaaardzo sympatyczne i skuteczne w kwestii działań na FB:) Edit: i koleżanka z Dogo wstawiła psiaki na FB, na swoim wydarzeniu:) UDA SIĘ Z ADOPCJĄ!!!! Iljova, dziękujemy:)
  12. [quote name='kinga301']Myśle,że za dużo tu emocji. Na Reksia póki co czeka nowy domek, ale nie będą czekać w nieskończoność. Oni chcą przygarnać pieska. Zaopiekują się nim,więc jeżeli się coś będzie działo,pojadą do weterynarza. Wiem,że u Amadorki ma super opiekę,ale nowi ludzie też będą umieli się nim zająć. Jeżeli w sobotę decyzją weta będzie mógł jechać,to zawiozę go do nowego domu. Jeżeli Iza nadal deklarujesz się pomóc w sprawdzeniu warunków ,w jakich ma mieszkać Reksio,to będę bardzo wdzięczna. Napiszę,kiedy wybieramys się z Reksiem w drogę. Umowę adopcyjną podpiszemy.Zostawię ludziom otwartą furtkę,że jeżeli cokolwiek by się zdarzyło,i psa by nie chceli,to odbiorę go od nich. Więcej nie jesteśmy w stanie przewidzieć. [B]Jak się okaże,że dom nie jest odpowiedni dla Reksia,wrócimy do hoteliku[/B].[/QUOTE] Trzymamy Cię za słowo. Oby było coś warte.
  13. [quote name='kinga301']Reksio miał wczoraj miłą wizytę,został pochwalony.Może mieszkać z innymi psami (ale oprócz moich-nie wykazują się zbytnią gościnnością).Co do wielkości-w kłębie przed kolano. Jest szansa,że pojedzie do Kalisza,ale to jeszcze nic pewnego.[B]Pies to wielka radość,ale też zobowiązanie i odpowiedzialność. Dlatego czekamy na przemyślaną decyzję co do Reksia.[/B] A może spodoba się pewnemu dziadkowi z Kutna ? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/2062/ac9ea1e45291e7a9med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Kingo, trudno uwierzyć, ale to Twoje słowa!!!!!!!!!!! Trzymaj się tego:) Dla tego nosa, uszu i całej, o b o l a ł e j, reszty! Od schroniska udało się nam Reksia ocalić, oby i do domku trafił właściwego.
  14. [quote name='kinga301']Myśle,że za dużo tu emocji. Na Reksia póki co czeka nowy domek, ale nie będą czekać w nieskończoność. Oni chcą przygarnać pieska. Zaopiekują się nim,więc jeżeli się coś będzie działo,pojadą do weterynarza. Wiem,że u Amadorki ma super opiekę,ale nowi ludzie też będą umieli się nim zająć. Jeżeli w sobotę decyzją weta będzie mógł jechać,to zawiozę go do nowego domu. Jeżeli Iza nadal deklarujesz się pomóc w sprawdzeniu warunków ,w jakich ma mieszkać Reksio,to będę bardzo wdzięczna. Napiszę,kiedy wybieramys się z Reksiem w drogę. Umowę adopcyjną podpiszemy.Zostawię ludziom otwartą furtkę,że jeżeli cokolwiek by się zdarzyło,i psa by nie chceli,to odbiorę go od nich. [B]Więcej nie jesteśmy w stanie przewidzieć[/B]. Jak się okaże,że dom nie jest odpowiedni dla Reksia,wrócimy do hoteliku.[/QUOTE] Dlatego wizytę przedadopcyjną i decyzję czy pies może zostać powinna podjąć osoba doświadczona, której zależy na dobru psa, nie na upchnięciu go aby szybciej. Izo, dzięki ogromne, że podtrzymałaś chęć odbycia wizyty. Gwarancja uczciwej relacji zapewniona:) Pozdrawiam i szacun wielki!
  15. Oby rydwan się lekko prowadził:) Sunieczko, dasz radę!!!
  16. Damy rade Małgoniu, nas nic nie ruszy, nooo może domek dla Karli:) Ale wtedy też sobie tu przychodzić będziemy, ok?;)
  17. Kciukaczę, żeby się udało, FB to potęga jest i basta:):):)
  18. Hi, hi, Gałganie kochany dobrze, że poczucie humorku nadal całe:):):):) Lepiej już trochę na ciele????
  19. Dziewczynki tylko proszę dajcie tu link do wątku synka tułacza:)
  20. Przyłączam się!!!!!!!!
  21. Kingo ile do tej pory zrobiłaś wizyt przedadopcyjnych? Jakie masz doświadczenie w tej kwestii? Czy to Twój pierwszy raz? Po opisie i wyciągniętych wnioskach tak wygląda, nie piszę tego złośliwie, nie chcę Cię obrazić. Ja parę wizyt zrobiłam i nigdy więcej nie będę robić, ludzie pięknie mówić potrafią, a podczas takiej wizyty głównie trzeba patrzeć, nie słuchać. Prosiłaś o pomoc, finansową, nagłośnienia wątku, bazarek, wsparcie. Dostałaś o co prosiłaś, to teraz wstrzymaj się z decyzją i poczekaj na wizytę przeprowadzoną przez osobę doświadczoną, która wie na co zwracać uwagę. [B]Taka teraz nasza prośba serdeczna[/B]. Wet może mówić, Ty możesz wierzyć, a pies trafi źle, nie tego chcemy. A co jeśli Reksiu ugryzie Pana, też trafi gdzieś, c h y b a nie do lasu????? Piszesz: "Czy my chcemy znaleźć psu dom, czy na siłę szukać dziury w całym ? Jest dom,są chętni ludzie,a tu sie mnoży czarne scenariusze." Czy mamy rozumieć, że chcesz [B]jakiegokolwiek [/B]domu dla Reksia? My chcemy [B]SPRAWDZONEGO[/B]:) W czym problem? I jeszcze jedno co to za hasło jest w Twoim wykonaniu: "Jezeli nadal uważacie,że źle się tu Reksiowi planuje przyszłość, to może zawiozę tym ludziom bezdomnego psa, który koczuje dwie wsie dalej.Albo pójdą do schroniska,które mają 2 ulice dalej i poprostu wezmą sobie " Traktuje to jako niefortunne sformułowanie, nietakcik taki Ci się w afekcie wymsknął, ok, zdarza się. Szkoda jednak, że nie napisałaś "Jezeli nadal uważacie,że źle się tu Reksiowi planuje przyszłość, to może ...jednak zróbmy tę wizytę, ok, co mi szkodzi." Tu nie o waśnie chodzi tylko o doprowadzenie sprawy do sensownego końca. Przecież może być tak, że wizyta potwierdzi, iż Państwo to są właśnie CI, sprawę zakończymy, a Reksiu, bo o niego przecież chodzi, będzie żył długo i szczęśliwie. Czego się bardziej boisz, że ludzie się rozmyślą, czy, że dom będzie jednak niefajny??? Reksiu ma ogłoszenia, byt zapewniony. Wal szczerze, o co chodzi!
×
×
  • Create New...