Haahahaha, jakbym czytała o moim:D
Do weta... nieeee:evil_lol: bo to sadyzm prawie:diabloti:
A jak tylko dziewczynki popatrzą to tatuś ulega raz, dwa, trzy:lol:
Mało tego jak wraca z pacy to z nimi się wita... a później łaskawie spojrzy na mnie:diabloti:
Dusiek one same chodzą po schodach, przecież nogi mają;)
Chyba, że są strome schody to najmniejszą biorę na ręce, bo ona po operacji nóżki nie jest taka sprawna i boję się, żeby nie uszkodziła swojej terminatorskiej nóżki;) ona nigdy nie będzie sprawna, ale tego już nie zmienię.
P.s. a poza tym mamy transporter :D jak jest bardzo długa wycieczka, to ją noszę w nim... fakt potrzebują one większej opieki, ale za to mogę je wszędzie zabrać bez grymaszenia ;)