Jump to content
Dogomania

niulka1992

Members
  • Posts

    165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niulka1992

  1. Nie ukrywam, że bardzo bym chciała żeby się udało :)
  2. [quote name='enia']ale z charakterem i lękami o czym trzeba pamiętać.... czy Wanda już wie???[/QUOTE] Pamiętam o tym :) Tak, wie.
  3. Oby Pani Wandzie domek przypadł do gustu... Chce Dajtkę taką jaką jest :) Nie zrezygnuje z niej choćby nie wiem co :P
  4. [quote name='Franca81']Super wieści. Najlepsze jakie mogą być. Niulko mam nadzieję, że przeczytałaś wątek szczegółowo. zwłaszcza opis Dajtusi. Ona potrzebuje domu na zawsze. Domu, który jej nie odda bo sprawia problemy tylko ją zaakceptuje i będzie się robić wszystko by te problemy rozwiązać. Dla niej kolejna zmiana "zamieszkania i ludzi" to szok. Więc mała ze względu na zmianę i charakter potrzebuje bardzooo wiele spokoju i cierpliwości. Czy liczysz się z tym, że Dajtusia już się nie zmieni i będzie taka jaka jest? Czy jesteś w stanie to zaakceptować na dobre pare lat? Jeżeli tak to trzymam za was kciuki !! I to bardzo mocno. ;)[/QUOTE] Liczę się z tym, że sunia będzie taka jaka jest i zaakceptuje to. Jednak wierze, że kiedyś nabierze więcej zaufania do człowieka :)
  5. O Dajtusi się dowiedziałam dzięki elince :) Czekam z niecierpliwością na wizytę przedadopcyjną i na sunię :loveu:
  6. [quote name='anetek100']a rozmawiałąś już z Panią Wandą telefonicznie????/ powiesz co nie co o sobie???:):):):):)czy znasz losy sunieczki, jaka jest,itp??:)wspaniale by było, gdyby znalazła cudny domek, taki tylko dla niej kochający, odpowiedzialny:):):):)[/QUOTE] Tak :) Uprzedzała mnie, że sunia jest nieufna i zapoznałam się z wątkami o niej. To mnie nie zniechęca, chociaż mieszkam bardzo daleko od DT Dajtusi... Bo ja jestem tego zdania, że takiej psince trzeba dać też szanse, bo to nie jej wina, że była krzywdzona :( Mam nadzieje, że uda się zorganizować bezpłatny transport, a jeśli nie to jak najtańszym kosztem, byle żeby Dajtusia maiła u mnie stały domek :))
  7. Chce stworzyć stały domek dla Dajtusi i dać jej dużo miłości :) Bo ta sunia na to zasługuje :)
  8. Cieszę się, że Kizzy znalazła domek :) A ja dalej szukam pieska :D
  9. W razie czego niech Pani pisze na pocztę :) Ogólnie mama będzie dostępna wieczorem ;)
  10. Tak miałam już psa, wabił się Misiu. Był znaleziony jako szczeniak. Przykrością było to, że miał uszkodzone oczko już od maleńkości ale mimo to przygarneliśmy go i był z nami kilka lat. Zmarł na raka :( lecz wraz z rodziną ratowaliśmy go do samego końca. Oszczędności przeznaczyliśmy na jego leczenie. Był to duży pies ale warunki mieszkalne sprawiły, że czuł się u nas swobodnie (posiadamy ogród, obszerne mieszkanie, w pobliżu jest park) Ogólnie to bardzo lubię zwierzęta i miałam też między innymi królika, który zdechł ze starości miał już 10 lat... tak samo go ratowaliśmy.
  11. Chciałabym żeby było już po wizycie i mieć ją już u siebie hehe :)
  12. Bardzo się cieszę :) ale wyczytałam, że miała ją obejrzeć jakaś Pani...
  13. To ja chciałabym zaadoptować sunię. Jeśli to nadal aktualne proszę o kontakt: [email][email protected][/email] Pozdrawiam ;) Nie dodałam, że jestem tą osobą ze Żnina pozdrawiam cieplutko )) Gdyby dowóz Kizzy do Żnina lub Inowrocławia byłby niemożliwy to chętnie bym po nią przyjechała...
×
×
  • Create New...