-
Posts
165 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by niulka1992
-
[quote name='szajbus']Opisałam wam historię Balbinki w ogromnym skrócie. Tym samym chciałam wam dać do zrozumienia, ile zależy od opiekunów psa. Rady behawiorystów są czasem niezbędne, ale .. psu wylęknionemu najbardziej jest potrzebna miłość, cierpliwość i czas- dużo czasu. Nic nie dzieje się nagle, w ciągu doby, tygodnia czy miesiąca. To powolny proces, trudny tak samo dla właścicieli jak i samego psa. Człowiekowi jest jednak łatwiej, bo jest na swoim terytorium, a taka biedna psina? Dla niej nowy dom to kolejna trauma. Nowi ludzie, nowe miejsce, nieznana okolica, nowe nieznane zapachy i co się rodzi w takiej malutkiej, pełnej złych wspomnień łepetynie? Strach, obawa i niepewność. Taka psina nigdy nie otworzy się do końca jeśli na przykład będzie z nią pracowała jedna osoba. W tym procesie musi uczestniczyć cala rodzina, bo my dla psa jesteśmy niczym innym jak stadem, a on jest częścią tego stada i tak ma się poczuć. Zyczę wytrwałości nowym właścicielom suni i wierze głęboko, ze praca nad nią przyniesie spodziewany efekt.[/QUOTE] Też jestem tego zdania :) i dziękuje :) A o to zdj. z ostatnich dni... [IMG]http://i52.tinypic.com/2rqht1c.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2affrpv.jpg[/IMG] ... i zdj. z dziś u w drodze do moich rodziców... [IMG]http://i55.tinypic.com/166jfoj.jpg[/IMG] ...no a tu już mała znalazła swoje miejsce :D [IMG]http://i53.tinypic.com/2csb6s7.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/205v1e.jpg[/IMG]
-
[quote name='enia']a mnie sie wydaje, że Dajtka zaufała niulce i jej mamie tak jak kiedyś Wandzie i dlatego boi sie obcych ludzi i tylko przy nich czuje się bezpiecznie, i tak jestem zaskoczona pozytywnymi zmianami które nam opisuje niulka, nic nie niszczy ( u Wandy niszczyła ) nie jest agresywna, nie kłapie zębami.....i przede wszystkim nie siedzi non-stop pod tapczanem :) ona ma swoje dwie panie które są dla Dajtki podporą w jej lękach.....[/QUOTE] Też tak myślę :)
-
A dzisiaj naszą maleńką wykąpałam z pomocą córki. Nie trzęsła się :) Dała się wziąć na ręce i była baaaardzooooooo... grzeczna. Nawet gdy biega bez smyczy na dworze nie ucieka i przybiega z radością do mojej nogi :) A co do kąpieli... Oto zdj. już po umyciu... :) [IMG]http://i51.tinypic.com/34gnebk.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/2isvzeo.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/e0ldt0.jpg[/IMG] I Dajtusia smacznie śpi :))) [IMG]http://i54.tinypic.com/2s00g2o.jpg[/IMG] DOBRANOC! :)
-
Nie wiem co jest wynikiem tego że tak raguje na obcych od samego pobytu u nas. Trzęsię się gdy mnie nie ma, gdy ktoś obcy ją chce dotknąć, tak wynika z opowiadań domowników. Może nie czuje się pewnie, kiedy nie ma obok niej opiekuna, któremu najbardziej ufa (mnie) i nie zdążyła się jeszcze dobrze zaklimatyzować. Może też sobie myśli, że dana osoba chce ją znów zabrać w nieznane. Osobiście ja się sunieczce nie dziwię...
-
[quote name='anetek100']to ja zadam jeszcze jedno....czy oby na pewno nie ma z nią problemów???hehe czy by na pewno wszystko ok???i czy na pewno hehehehe no właśnie to takie żarciki moje, ale na serio jak coś będzie się działo pisz tutaj lub dzwoń nawet do mnie 696 679 286 a co niech mój numer tu będzie gdybyś chciała i my pomożemy:)dla nas to naprawdę sama radośc pomóc doradzić wówczas czujemy się potrzebni dla sunieczki dla Was...także nie krępuj się nie bój my tu hehehe ne krzyczymy nie bijemy tylko uwielbiamy jak czyta sie takie rzeczy ale i cieszy nas, że ewentualne problemy czy zwykłe pytania moga w czymś pomóc poprzez nasze porady:):):):)ściskam Was i czekamy jak zawsze na wieści dobre i mniej dobre:);)a dla Dajtuńci cmok w noseczek:)[/QUOTE] Naprawdę nie ma z nią problemów :) Jeśli będzie taka potrzeba to napewno zadzwonimy i piszę to z ręką na sercu ;p Sunia jak aniołek... My również ściskamy i dziękujemy w imieniu Dajtusi za cmoka w nosek ;)
-
Właśnie tak jeszcze się nie bawi ale pomału uczymy ją, że to jest zabawka i jej nic nie zrobi jak ją wezmie. Ona wtedy delikatnie próbuje wziąć w ząbki. Z wizytą na chwilę była elinka. Niestety ja byłam wtedy w pracy i nie mogłam z nią o Dajtusi pogadać. Co do obroży to tylko w domu ma ściąganą. Jak sama elinka wie nieznajomych się boi... Najbardziej na dzień dzisiejszy ufa mi i córce. Za teściową czasem np. zejdzie na dół.
-
[quote name='wanda szostek']Czy coś więcej o tych zabawach możesz napisać?[/QUOTE] Oczywiście :) Dajtusia największą chęć na zabawe ma rano i wieczorem. Śpi obok mnie. Najpierw trąca noskiem lub w inny sposób prowokuje do zabawy :) Lubi drapanie po brzuszku i wtedy tak fajnie prosi łapkami o jeszcze,leżąc do góry brzuchem :lol: Lubi też gdy się ją delikatnie klepie ;p Wtedy jest cała happy.
-
[quote name='elinka']A ja odnoszę wrażenie, jakby Dajtusia na spacerze była bardzo skupiona. Również patrząc na co niektóre zdjęcia wydaje się, że sunia jest lekko spięta. No, ale może się mylę :razz:[/QUOTE] Jest spięta kiedy wokół niej dużo się dzieje... A na filmiku pies za nią na smyczy szedł i aparat i szumy z ulicy...