karmelcia
Members-
Posts
572 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by karmelcia
-
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
karmelcia replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
ooo to jednak jest ktos zainteresowany Jacksonem???????kurcze byloby super!!! -
i co??odezwal sie Pan ,ktory szukal spaniela???wie ktos cos????ja wrzucialam dzis Jacksonowi nowe ogloszenie na opolskiej stronie ogloszeniowej na NK NIESTETY NIE MA ODZEWU...buuuuuuuuuuuu,porossylalam tez wiesci po znajomych zeby porozsylali swoim znajomym ale narazie tez cisza.rozmawialam tez z mama kolezanki,ona pracuje w zwiazku kynologicznym ,i obiecala ze rozpowie po ludziach......nic wiecej narazie nie moge zrobic ,nic tez wiecej mi do glowy nie przychodzi.
-
ano maja,maja i dzieki im za to!!! ale pisze tu w innej sprawie...a mianowicie,babeczka ,ktora mi za free strzyze psionki wyjechala i bedzie dopiero za 2 tyg...wiec sie zastanawiam czy jest sens do niej jechac z Wiesia,bo za 2-3 tyg juz bedzie dosc zimno i obawiam sie ze dziewczyna moglaby sie przeziebic,jak ja opitole,do teraz ma jeszcze bardzo krociutka siersc,w niektorych miejscach widac skore,wiec jak ja ja poprawie to niepredko to odrosnie,a z grzywka sobie radziny robiac jej kucyka,wiec moze dajmy sobie spokoj na czas zimy?????poza tym troszke Wieske odchudzam i nabrala wiecej wigoru,juz nie drepcze tylko probuje biec truchcikiem wiec chyba jej sluzy DIETKA poza tym smiga na dol po schodach bez problemow,zrobila sie zywsza,wiec mysle aby utrzymywac ten stan.zeby miala cos z tych spacerkow,wczoraj nawet chciala biec za pilka,bo dzieciarnia grala no ale jednak pilka jest duzo szybsza.....no ale rozrywka byla.aaa i jeszcze chcialam dodac ze Wieslawa nie wydaje z siebie zadnych dzwiekow tzn nie szczeka,tylko chrapie jak spi.i MERDA OGONKIEM....jak do niej podchodzimy i drapiemy za uszkiem to tak fajnie rusza tym kikutkiem ,to juz wiemy ze ona wie ze nie jest sama,yupii
-
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
karmelcia replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no i sie Brunka nie doczekalam....a wszystko juz czekalo,poslanko,michy i nasze serducha,juz sobie wyobrazalam MOJ DOM SPOKOJNEJ STAROSCI z Brunkiem i Wiesia,juz mialam plan co bedziemy robic,gdzie chodzic na spacerki.....niestety Agrowczasy przegraly ,mam nadzieje ze z lepszym miejscem ,gdzie sobie psionek moze biegac radosnie,gdzie rosna drzewa serdelkowe a Brunek nie musi DBAC O LINIE!!!1STRASZNIE MI PRZYKRO ZE NIE DANE NAM BYLO SIE POZNAC CHLOPAKU!!!! -
no wlasnie BLAGAMY,BLAGAMY to mnie wlasnie wpienia ze jak psiak potrzebuje na juz pomocy,to jest u niego milion osob,a jak juz znajdzie bezpieczne schronienie to OLEWKA PO CALOSCI,zostaka 2-3 osoby ktorym naprawde zalezy i to jest straszne.Jackson jest pod kreska ,ja na platnosci czekam ile moge,sama gdzies sie zadluzam,dalam na bazarek dla niego co moglam a cala reszta ma to chyba w glebokim powazaniu.ja rozumiem ze czasy sa ,jakie sa i kazdy ma mniejsze lub wieksze klopoty finansowe ale moze trzeba razem obmyslic jakis plan????spaniel nie moze u mnie zostac na stale,sasiedzi by mnie zlinczowali,tu pewnie tez dostane po glowie za to ze sie upominam o kase i pomoc ale trudno,kazdy pomaga jak umie,ja moge dac psiakowi dach nad glowa i pelna miche,niestety bida w moim domu az piszczy(zreszta URU widziala jak mieszkam)wiec nie biore kasy zeby miec na fryzjera czy inne fanaberie,tylko zwyczajnie podratowuje tymi pieniazkami swoj domowy budrzet,wiec sie ruszcie moje drogie i cos kmincie bo samym MIZIAM NA DOBRANOC czy PODNOSZE BIEDAKA gowno zrobimy
-
hej dziewczeta,niestety mysliwce sie nie odzywaja,no ale moze potrzeba jeszcze troszke czasu....ale moze by tak dac ogloszenie w ichniejszej prasie,napewno maja jakas swoja gazete czy cos???i moze by tak popytac w nadlesnictwach???ja w swoim bylam ale koles jest zapsiony i narazie nie chce kolejnego psa.moi sasiedzi niestety tez nie bardzo chca wspolpracowac,umowilam sie z Pania sasiadka na sobote zeby spotkac sie na lace niedaleko domu no ale nie bylo ich w domu caly dzien.....a ich psy nadal lataja luzem,na moja sugestie zeby moze swojego samca wykastowali bylo tylko wzruszenie ramionami....z kagancem cw,tzn Jackson na sam widok sprzetu warczal i zwiewal ale zastosowalam metode jak ze szczotka,widzi go ,dotykam go nim ,teraz jestesmy na etapie wsadzania wez pasztetu zeby sobie polizal i wczoraj na kilka min dal sobie zalozyc bez warkow,tak wiec codziennie sukcesywnie bedziemy zakladac go na dluzej ,zeby mu nie narobic kolejnej jazdy w glowie,bo jak juz sie przekonalam spaniela trzeba przyzwyczajac do roznych rzeczy na mile skojarzenia,wiec tak tez robimy.
-
wieslawa wspaniala-WIESKA NA AGROWCZASACH....LALALALA.....ma sie swietnie,jak tak na nia patrze to sie zastanawiam czym mnie jeszcze zaskoczy,bo dzis chyba chciala pobiec,bynajmniej taki wykonala ruch,no nie udalo sie to za specjalnie ale wygladalo komicznie,przod chcial pedzic a tyl....zostal w tyle....w ogole jak na taka staruszeczke to smiga jak łania,wyobrazcie sobie ze ona na spacerze potrafi dreptac non stop przez godz i te nasze spacery sa coraz dluzsze w sensie dalej chodzimy,biore jej wode bo szybko dostaje zadyszki i tak smigamy sobie tu i owdzie.nawet ucho swinskie obgryza,tzn cos tam meczy juz od kilku dni ale jednak....a niech ma dziewucha jakies przekaski bo jak tu inaczej umilic jej czas w domu?????
-
hej hej ,juz mi neta naprawili wiec sie stawiam,a mianowicie,Wieska nie to ze sie kladzie calkiem na plasko jak do spania tylko te tylnie nozki tak dziwnie rozkladai pol jej lezy a przednie lapki na stojaco,widac ze jej to sprawia klopot,troszke jakby sie garbi napina ale juz tak inaczej no ale COZ.....WIEK MA SWOJE PRAWA.poza tym widac ze fajnie jej na wczasach na wsi,korzystajac z ostatnich pewnie cieplych dni robimy dlugie spacery tzn wychodzimy sobie np na 2 godz zeby procz dreptania mogla sobie jeszcze polezec w sloneczku,Towarzyszy jej moj boksio Zeus tez juz wiekowy jegomosc i nawet wczoraj razem sobie lezeli a ja na dwie rece glaskalam towarzystwo.Wiesia lubi wsadzac nocha pod moja pache i jak tylko przykucne kolo niej zaraz go tam pcha i tak zastyga na kilka min,widac ze jej potrzeba tej czulosci duzo,inne moje psiaki jak maja na to ochote to podchodza a ona zanim mnie zlokalizuje....wiec korzysta z kazdej nadarzajacej sie okazji,lubi tez wywalic sie brzucholkiem zeby ja podrapac tu i owdzie.wnoszenia po schodach bardzo nie lubi,sama nawet probowala sie wdrapywac na stopnie ale tylne nozki nie chca wspolpracowac wiec sie wycofuje,postoi chwile i znow probuje ,i tak czasem kilka razy a jak ja chce ja wziac to sie cofa,jakby mowila DAJ MI SPROBOWAC...wiec czasem robimy takie schodowe podchody.to by bylo chyba na tyle ,bede wam dawac znaki co u Wieski -WIESNIACZKI
-
nareszcie tepsa naprawila kabel i juz sie melduje.....caly czas mysle o calej tej sprawie ,rozwazam w prawo i w lewo.....odtwarzam wszelkie zajscia miedzy psami i juz mozg mi nie ogarnia ale Zak mogl sie tak zachowywac tzn miec w d.... Jacksona bo po 1 ,1 raz mial smycz na sobie co go zestresowalo na tyle ze siedzial pokornie-czy moze tak byc????kurcze!jak juz wczesniej Uru wspomniala to dr jakyl i mr hyde dla mnie jest super choc czasem mnie troszke nie slucha tzn kiedy smigamy po lesie a on cos poczuje to pedzi za tropem no a ja oczywiscie za nim....w domu wykonuje wszystkie polecania,teraz po AKCJACH codziennie robie z nim rundke po wsi juz profilaktycznie zeby zobaczyc jak bedzie reagowal na innych ludzi ,psy i jest spokoj,zastanawiam sie a moze Jackson swoje frustracje z poprzedniego domu przeniosl na ZAKA I JEGO RODZINE.....PRZYJECHAL DO MNIE W WIADOMYM STANIE ,PIES GO ZAATAKOWAL i caly nagromadzony syf przelazl na niego??????a kazdy kolejny atak tylko to wzmagal????tymbardziej ze zawsze bylo tak ze ataki nastepowaly na klatce gdzie spaniel nie mogl sie bronic zapiety na smyczy lub gdy sobie robil szczocha tuz kolo domu a Zak wybiegal z klatki i pedzil prosto na nas????a jak Jackson z tym balaganem pojdzie do nowego domu i znajdzie sobie nowych wrogow????co wtedy?????cholera to jest pies z instrukcja obslugi ,my umiemy z nim i jego SCHIZAMI ZYC ale ze sie po kims powtorze.....czy ktos bedzie chcial psa z takim garbem????chyba Diuna napisala tu ciekawie o OC itp.....jest powazna zagwozdka z tym psiakiem juz wspominalam Uru czy moze by mu nie szukac jakiegos lesnika czy iinego mysliwego,zeby Jackson byl sam z czlowiekiem z dala od ludzi.....z kims kto caly czas bedzie od niego wymagal.......
-
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
karmelcia replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
WIEM,WIEM.....staram sie zarazic moje SZKODNIKI psiowa choroba.... a WIESIA juz ma ustawione jedzonko i pilnujemy czasu wyjscia na spacerek i juz w domku nie siura,w nocy tez ladnie wytrzymuje od 20,30 do 7 rano....pieknie zjada sucha karme,zabki ma wiec luzik, jutro lub pojutrze wet ma wpasc ale po moich tel opowiesciach stwierdzil ze to na 90% przepuklina,wiec raczej nieoperacyjna sprawa bo Wieslawa moze moze sie nie wybudzic.....ale jak przyjedzie to napisze co to za CUDO NA 100% -
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
karmelcia replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
co do transpotru ,popytam znajomych ,obdzw kogo sie da...i dam jutro znac popoludniu. -
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
karmelcia replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
wstepnie ugadalam sie z Ginger ze jak sie jakas dobra duszka nie znajdzie to WIESKA zostanie u mnie do KONCA.....bo nie ukrywajmy,ale SZANSE JEJ SA RACZEJ NIKLE.do tego nie wiemczy doczytalas ale ona nie slyszy,jedyny kontakt z nia to dotyk na spacerach glownie nogi moje lub corki,jak tracimy jej sie z pola widzenia.tez juz kiepskiego to staje i kreci glowa na wszystkie strony,szukajac nas wiec musimy uwazac caly czas zeby widziala nasze nogi bo po co ma sie malenka stresowac ze czlek jej sie zgubil.do tego staramy sie bardzo czesto ja glaskac,niech i tak nas czuje,moja corka to w ogole spedza z nia prawie caly swoj czas,lezy z nia na poslaniu,glaska ,tuli....zadeklarowala sie ze ona bedzie sie nia opiekowac,karrmi tez moja Natka i pilnuje zeby miala miske z woda. -
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
karmelcia replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
Uru jej porobila to napisze do niej zeby przy okazji wrzucania Jacksonowych ,wrzucila WIESKE.....weta zamowie do domu,jak tylko bedzie mial chwilke,to mi wyglada jak wielka przepuklina bo i umiejscowienie jest takie ale...wetem nie jestem i moge sie mylic.poki co dziewczyna ma sie dobrze,apetyt jej dopisuje i ciagle drepcze po mieszkaniu,pospi z pol godz i drepcze na drzworze tez potrafi godz chodzic ,nawet na chwile nie przystanie.....i caly czas probujemy obczaic czy ona slyszy czy nie i chyba raczej nie bo wolamy ja ,mowimy i nie reaguje ,a chodzi za nami jak widzi nogi,jak straci je z pola widzenia to przystaje i sie rozglada,wiec staje przed nia i wtedy rusza dalej.....ech....ale nabrabiamy glaskaniem,zeby czula ze nas ma. -
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
karmelcia replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
no ma ,jeden jest naprawde wielki wisi jej taka kula miedzy nozkami z tylu.....ale nie przeszkadza jej to dreptac ,wczoraj siedzialam z nia pod domem i dolaczyl do mnie sasiad a ona tak w kolko dreptala i sasiad palnalNO TAK ,KAZDY PIES MUSI SIE WYBIEGAC.....A ONA WYCHODZIC.....usmialismy sie totalnie.a teraz relacja z 1 nocy no i oczywiscie kupka i szczoszek no ale luz,ustawie sobie karmienie tak zeby kontrolowac kiedy jej sie bedzie chcialo.wlasnie wrocila ze spacerku z moja corka,dostala sniadanko i DREPCZE.aaaa i jeszcze jedno ze schodow ona umie zejsc i chce sama schodzic ,tylko z wchodzeniem ma problem ,byc moze dlatego ze tylne lapki ma slabe bo czasem ja zarzucai jakos tak dziwnie je stawia.no to chyba byloby na tyle....bede na bierzaco opowiadac co u WIESKI.....SORKI Ginger....