Hejka:)
Staram się jak mogę aby Oscar miał jak najlepsze życie przy Naszym boku.
Ostatniego marca minęło już 8 lat jak Syno zamieszkał z Nami, a zdaje się że to niby wczoraj było. Jak biegał po domciu, skakal, wszystko i wszystkich gryzl, a teraz taki dostojny Pan z niego się zrobił. Dużo śpi, leży, przestał skakać, nie chce już chodzić na długie spacerki, obecnie tylko takie 40 min przechadzki mamy.
Byłam ostatnio z Synkiem u weta aby go zważyć-35kg waży, a taki jakiś koscisty mi się wydaje, jak idzie po schodach to żebra mu widać, ale wszystko zjada. Zaś jest tylko na domowym jedzeniu.
I mniej tu faceta, albo Cię do szału doprowadzi albo zrani :(