dzień dobry:)
U Nas mży sobie,wieje i błyska,nawet dobrze,bo Oscar lepiej się czuje,ma więcej wigoru,dzisiaj Pańcia zrobiła Syneczkowi wołowe ozory w sosie śmietanowym,a na pochrupanie dostał gicz wołową:)
W sobotę po okulary jadę,i krople do oczy,bo tak jakoś mi się za bardzo męczą,wezmę takie krople dla tych co dużo siedzą przed komputerem,a Amfetka jest już po operacji,na razie dobrze się nawet czuje,nie znaleźli więcej guzów:multi:,teraz jeszcze Dona czeka na morfologię i wyniki histopatologiczne,mam nadzieję że wszystko będzie ok.
pozdrawiamy:)