dużo zdrówka dla Ottusia:)
wszędzie są jakieś jazdy,Ja dzisiaj musiałam bronić jamnika,przed moim Księciuniem,nawet nie wiem kiedy ta pchła się znalazła,i wsio z zebami do mojego Oscarka:angryy:,nie wiem jak udało mi się,a właścicielka jamnika,zamiast mi pomóc to stała jak dupa i nic,normalnie zwariowac idzie,a już lepiej Nam szło,i często Oscar jak na niego grzecznie koło psów przechodził,a teraz zaś wszystko szlak wzięło.
Nie wiem czemu ludzie nie myślą,przecież użyć głowy to nie boli?