teraz mamy biało,i nadal sobie śnieg pruszy
Oscar jest już co raz grzeczniejszy,mniej się wścieka do psów,a boje się ze po dzisiejszym popołudniowym spacerku będzie źle,szła jakas baba z huskym,który z prowokował Księciunia,i oczywiście owy babsztyl ani w głowie psa zkorygować:angryy:,bałam się że tamten urwie się jej ze smyczy(wg mnie był na za cienkiej smyczy,powinien mieć grubszą,wiem że husky to silne psy),aż boję się pomyśleć co by było gdyby ją zrewał