Z patafianami zawsze są cyrki,tak jak piszecie małe psy jeszcze właściciel weźmie na smych,a z wielkimi to...Ostatnio szło kilku młodych gówniarzy z Onkiem,i słysze taki tekst...:ciekawe czy ten mniejszy by wygrał..."im chodziło o mojego Oscarka,wemnie się zagotowało,ale mam wrazie czego paralizator,gdyby była potrzeba,bez problemu bym go użyła,wiem że gaz nie zawsze działa,a bronić Oscarka jestem gotowa zawsze i do końca.Wiem że starcie z wielkoludem było by dla niego niebezpieczne.