Im Syno starszy tym lepszy,bardziej robi się otwarty,co raz lepiej się z Nim dogadujemy,bardziej się stara,wkłada serce w to co robi.Kiedyś było to nie do pomyślenia,braciszek wziął Oscarka ze sobą na dwa pół maratony,fajnie się spisał,ale były to już Oscarka ostatnie.Chociaż nie znoszę tego,ale mój Niuniuś niestety się starzeje,ma mniej siły,więcej śpi i odpoczywa.Brat mówi że lepiej zabierać go na wędrówki,bo mniej męczą go niż bieganie.