witamy się:)
Oscar pewnie wczoraj się zdenerwował,było za dużo psów,miała kaganiec,a Pani wet chociaż bardzo miła,wydawało mi się że czuła respekt do Synka,pewnie dla tego była taka reakcja.Wczoraj banan tak,a dzisiaj już be:evil_lol:.Na razie słoneczko świeci,a deszcz już zaś padał.O dziwo jak byłam z Księciuniem na spacerku i deszcz Nas złapał,jemu to dzisiaj wogóle nie przeszkadzało,a zawsze pierwszy ciągnoł do domu.