Jump to content
Dogomania

kaja69

Members
  • Posts

    5770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja69

  1. Jak niektórym to sie powodzi,ławeczka,traweczka,relaksik :)tylko pozazdrościć...
  2. Takich co to dla dobra psa chca go uspic jest masa,nic nowego...a z tymi adopcjami jest narazie zastój ,to prawda,ale cierpliwości,masz ładnego,małego psiaka ,domek sie znajdzie...zobaczysz :)
  3. Oj tak...wesoło to jest...moze komus szczeniorka:cool3:
  4. Szczeniaków mamy po tyle samo:) Ja mam jeszcze ta pastę,moje są mniejsze od Twoich...Pyrantelum mozna dawac tez również dla dorosłych psów,z tym,ze ten preparat działa chyba tylko na nicienie...
  5. Decyzja zapadła : Atos zostaje tu gdzie jest...jednak bardzo proszę o intensywne szukanie mu dt a najlepiej juz ds.Jeszcze raz przypominam,że tu ma tylko awaryjne dt.Wynika to z tego,ze w naszej okolicy jest masa bezdomnych psów,a niestety miejsc gdzie mozna je ulokować jak na lekarstwo zwłaszcza dla duzych.Chyba,ze ktos ma teraz jakies wolne miejsce na sredniego,dorosłego ,prawdopodobnie białego(jest bardzo brudny)psa. Proszę równiez na przyszłość o sprawdzenie wszelkich wątpliwości u źródła ,zanim zacznie sie robic niepotrzebne zamieszanie.Kazdy moze nawet osobiscie przyjechać i sam na miejscu ocenić albo tak jak wojtus zauważył mozna było zadzwonić.Ja najpierw pojechałam sprawdzić zanim cokolwiek napisałam a tez mogłam w ciemno odbijać zarzuty.Nie dajmy ponieśc się emocjom,bo to nie słuzy ani psom ani ludziom. Ze swej strony chce zapewnic,ze nigdy nie skazałabym zadnego psa na niepewny los. Teraz proponuje puścic w niepamięć te wszystkie nieprzyjemne wywody i skupic sie wyłącznie na Atosku,bo to psiak zasługujący na wszystko co najlepsze. Jesli kogoś uraziłam swoimi wypowiedziami bardzo przepraszam...
  6. A tu tak dawno nikt nie zaglada,zgubia sie szczeniorki...
  7. Atko a co u Reksia ?
  8. Igiełko ,no i wyprowadziłaś na spacerek i to w realu :) Dzisiaj cała rodzinka wyszła sobie za ogrodzenie,nie wiem jak ,szukałam jakiegos przejścia ale nic nie znalazłam,nie wiem którędy.Krzyk był taki,że chyba pół wsi słyszało,bo juz drogi powrotnej towarzystwo znaleźć nie mogło i wrzeszczały na całe gardło...Nie mam juz gdzie szczylków zabrać,zeby były bezpieczne,w klatce przeciez nie zamknę,dom zajety,w każdym pomieszczeniu jakiś pies...
  9. Wiola ,teraz rosna na karmie Brit :)
  10. U mnie tez cisza,a jak juz ktos dzwoni to do budy:shake:
  11. A niby kiedy miałam Cie poinformować,ze Atosowi sie polepszyło?? Zanim to sprawdziłam ??Pisałam,ze bedę w weekend,że zdjęcia tez wtedy zrobię.Poza tym sama miałaś w wekend przyjechać,najpierw żeby Atosa odwiedzic, potem juz żeby zabrać...Zadnych sprzeciwów nie było...i cały czas powtarzałam Ci,ze ludzie wiedzą ,ze maja psa tylko na dt... Myslę,ze bez sensu sa te słowne przepychanki,nie dogadałysmy sie,trudno,przez ten tydzień psu nie stała sie krzywda,a o to chyba chodziło,miał po prostu wakacje na wsi,jednak proszę ,żebys zabrała psa jak najszybciej...i nie zamierzam sie na nikogo fochać,zła jestem tylko na siebie...przepraszam,jeśli ktos to odebrał jak obrazę majestatu... A Atos to naprawde cudowny psiak i w pełni zasługuje na salony ...
  12. [quote name='toyota']Jak ktoś bierze psa do DT to bierze odpowiedzialność za to, żeby pies nie uciekł. Atos powinien być wypuszczany pod kontrolą, zwłaszcza, że jest tam od kilku dni.[/QUOTE] O której będziesz ??
  13. Przykro mi,ze tak sie stało...przekaz słowny nie zawsze współgra z wyobraźnia odbiorcy,dlatego chciałam,żeby Asia sama przyjechała i oceniła warunki i to za dnia,w nocy wszystko wygląda gorzej,nikt na siłę Atosa nie chciał zatrzymać,mimo,ze jest to bardzo przesympatyczny pies...mysle,ze wyszło jedno wielkie nieporozumienie,a dla mnie lekcja na przyszłość-jak pomagac psu to tylko jesli ma się do zaoferowania salony... W tygodniu faktycznie za duzo nie miałam do przekazania,ale tak jak pisałam prędzej,nie miałam czasu podjechać,w pracy z kolezanka widziałysmy sie tylko w przelocie,wiedziałam tylko,ze wszystko w porządku... Koleżance juz powiedziałam,że Atos najpóźniej jutro odjedzie. Zapomniałam napisać,że w ciągu dnia Atos sam zagląda do "chlewika",sama widziałam,a to przeciez nie miejsce dla niego.Rozumiem Wasze obawy i dlatego,żeby w przyszłości nie było znowu jakis wpadek,lepiej jak Atos jednak zmieni miejsce zamieszkania.Jest niewykastrowany,chodzi luzem ,w każdej chwili może uciec do jakiejś dziewczyny... W tej chwili koleżanka szuka błakającego sie od kilku dni psa,skoro Atos ma zwolnić miejsce, da schronienie innemu,dla którego nawet nocleg w "chlewiku"wg mnie będzie duzo bezpieczniejszy niz ulica,chyba,że ktos moze ma do zaoferowania jakis BDT? O tym,że Atos nocuje w domu dowiedziałam się dzisiaj...wiadomo sytuacja w dt moze zmienic się z dnia na dzień,przyszły opiekun poznaje psa ,pies poznaje opiekuna.A lepiej zawsze miło sie rozczarować ...pisałam ,ze dopiero w wekend zajrze do niego...znam ludzi na tyle,że wiem,że moge im ufać...
  14. Biedny Atosek... [URL=http://img51.imageshack.us/i/dsc6734x.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/8679/dsc6734x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img688.imageshack.us/i/dsc6735w.jpg/][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5682/dsc6735w.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img813.imageshack.us/i/dsc6737o.jpg/][IMG]http://img813.imageshack.us/img813/2652/dsc6737o.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img62.imageshack.us/i/dsc6736.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/6288/dsc6736.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img641.imageshack.us/i/dsc6739n.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/8602/dsc6739n.jpg[/IMG][/URL]
  15. Właśnie wróciłam od Atosa... Na początek wyjaśniam,wywiad był przeprowadzony,o wszystkim powiedziałam Asi,mówiłam,żeby rewelacji sie nie spodziewać,ze pies raczej w domu nie będzie.Te "raczej' było chybione,bo pies w tym "chlewiku"spał tylko dwie noce,strasznie wył ,więc pozostałe noce spędza w domu.W dzień biega luzem,chyba nie moze nacieszyc sie wolnością,przybiega ładnie na zawołanie,zaprzyjaźnił się z dwójką psów.Razem biegają,szaleją.Dzisiaj jak byłam zaliczyły kałuże,w nocy u nas była straszna burza,jest utytłany lekko,ale widać,że szczęśliwy.W dzień faktycznie nie jest wpuszczany do domu,ale i nawet się tam nie garnie,woli przebywać na podwórku. Oczy juz ma mniej zaczerwienione... Ja gwarantowałam,że pies trafi do ludzi odpowiedzialnych,że krzywda mu sie tam nie stanie,że będzie miał cały czas kontakt z człowiekiem.I to nie ja zabiegałam,żeby Atosa tam umieścić,wtedy liczyło się tylko to ,żeby ustrzec go przed Morbitalem,teraz prawie linczuje się ludzi,którzy zgodzili się bez mrugnięcia okiem uratować psa.Nawet słowem nie zapytali sie gdzie jest ta obiecana karma... Ja z ustaliłam z nimi ,że pies będzie tylko u nich na [B]awaryjnym[/B] dt i mam nadzieję,ze pies zostanie w jak najszybszym czasie zabrany...a ja mam nauczke,że nie pomaga sie psom z dogo,bo jeśli dogomaniacy nie widzą zdjęcia psa pozującego na skórzanej kanapie to mozna mieć spore nieprzyjemności...Łatwo stuka się w klawiaturę i stawia wymagania,łatwo wydaje się opinie,po raz kolejny w imie ratowania psa tratuje się ludzi...tylko,że bez tych ludzi coraz trudniej będzie pomóc jakiemus psu...
  16. Asia,masz jakies telefony,bo ja mam same beznadziejnie beznadziejne...
  17. Tez mam pełno takich dołków :)kopia i kopia a krecik i tak nie daje sie wytropić...
  18. Taaa sliczne ,tylko jakos domków nie widać... Dzisiaj znowu telefon o pieska do pilnowania podwórka...załamka po prostu
  19. Asia ,małe sprostowanie...Wilczus z tego co mi mówiła koleżanka był trzy lata na tej stacji,połamana ma jedną łapę a druga niesprawna kończyna to ogon-bezwładny,reszta sie zgadza :)
  20. Dziękuje za słowa uznania,ale zdjecia tak wyszły,bo mam fantastyczne modele i modelki :) Wczoraj był jeden telefon,ale tez beznadziejny,w tle wrzeszczące dzieci...
  21. U Atoska wszystko w porządeczku...Nie miałam czasu w tygodniu podskoczyc do niego,zrobię to w wekend...
  22. I na zagrychę czekoladka :)
  23. W każdej chwili cos sie znajdzie ,hurtowo również :)
  24. No to ja sobie poryczę dla odmiany... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: I jeszcze tak po cichutku... :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  25. [quote name='tłamsik']Ja osobiście bardzo chętnie.. Nie wiem co by powiedziała na to reszta domowników.. Chyba trzeba byłoby wtedy również dla mnie szukać domku.. ;)[/QUOTE] Ja za każdym psiakiem boję się ,że mnie wyeksmitują...a tą gromadkę wprowadziłam po cichutku i niby wszyscy widzą,ale nikt juz nawet nie pyta :evil_lol:
×
×
  • Create New...