[quote name='monika55']Mufinka dorośleje. Zostaje z Dropsem w domu, nie ma histerii. Nawet moje klapki kiedyś ogryzione teraz zostają nienaruszone. Za to na działce jest szaleństwo. Prowadzi Dropsa na smyczy, bo Drops tylko się wyleguje. Najpierw na niego nadziamgoli, a potem za smycz i leć facet przed siebie. Piłki ogryzione, patyczki wyzbierane, sama radość. A w domu spokojniutko śpi. Tylko domu nie widać.[/QUOTE]
Ale z niej ziółko ;-) Jednym słowem radzi sobie z facetami ;-)