Jump to content
Dogomania

Fantowa

Members
  • Posts

    1243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fantowa

  1. 80zł za indywidualne spotkanie z dojazdem to bardzo, bardzo fajna cena ;) Szczególnie, jak porównuję z tą kobietą, co 220 chce. Na Twoim miejscu bym jeszcze skontaktowała się z A.Boczulą. A to, że jest po COAPE jakoś na mnie nie działa w taki sposób, że miałabym dać 220zł - pewnie dlatego, że znam "behawiorystę" po tym i mało kto ma dobre zdanie o jego metodach. Choć to pewnie marny argument :eviltong:
  2. Patrycja, w RFF masz seminarium w październiku ;) kurczę, edytuję kolejny raz, bo kłopot z linkiem: [URL="http://www.agilityinfo**********/seminaria,11/lodz-run-for-fun-seminarium-z-nina-bekasiewicz-27-28-10-2012,2439.html"]http://www. agilityinfo.fora. pl/seminaria,11/ lodz-run-for-fun-seminarium-z- nina-bekasiewicz-27-28-10-2012,2439. html[/URL] -> usuń spacje
  3. Jeżeli chodzi o mnie, to istnieje kilka rzeczy, których od psa wymagam i nie nagradzam za to. Zalicza się do tego m.in. nierzucanie się na inne psy. Zdarzyły się może 2-3 psy, do których Fanta miała jakieś "ale", ale po odpowiedniej korekcie toleruje te psy - lubić ich nie musi, ważne, żeby się nie rzucała. Nie widzę potrzeby abym miała nagradzać własnego psa za to, że się nie rzuca - to jest coś, czego wymagam od niej, coś innego, niż szkolenie, gdzie za poprawne wykonanie komendy/komend dostaje nagrodę.
  4. Dlaczego nie możecie? :-(
  5. [quote name='Ty$ka']Widać, że Fanta na torze jest w swoim żywiole :)[/QUOTE] Oj taaak, odnoszę wrażenie, że coraz bardziej się w to wkręca :eviltong: Czasami aż tak, że ma mnie w d.... i trochę nam zejdzie na starcie, zanim usiądzie, bo zazwyczaj ma wiele do powiedzenia :evil_lol: [quote name='Kashdog']Fajne koreczki :diabloti:[/QUOTE] Ahahahahaha dzięki :eviltong: [quote name='Demowata']Zdjęcia świetne. Teraz brakuje tylko filmiku. :evil_lol:[/QUOTE] Buu, a filmiku nie będzie, bo nie było nawet za bardzo czasu, żeby kręcić. [quote name='Ada_Mirra']gratki :D zdjęcia podziwiałam już na FB :loveu:[/QUOTE] :loveu: [quote name='Izabela124.']Gratuluję I miejsca![/QUOTE] Dziękujemy :loveu: [quote name='patusiove']Klaudia, wstaw te zdjęcia co są oznaczone by: Kejtowa z fejsa.[/QUOTE] Nie chce mi się za bardzo :evil_lol: [quote name='Collie']To i my gratulujemy udanego obzou i oczywiście 1 miejsca, zdjęcia są świetne :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy :loveu: A obóz fortowy był baaardzo udany, najlepsze wydarzenie wakacji 2012 :eviltong: [quote name='DomixX']Świetne zdjęcia. Fanta mistrz! :evil_lol: :loveu: [URL]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/11111.jpg[/URL] Oj tam oj tam ona też ma coś do powiedzenia i właśnie mówiła :evil_lol:[/QUOTE] Ostatnio coraz więcej mówi :evil_lol: [quote name='Joann']Fajne fotki, widać wielką zajawkę na mordce Fanty;][/QUOTE] Też to dostrzegam :loveu: [quote name='Talia'][URL]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/556516_473034222721590_1519766039_n.jpg[/URL] Jakmnik? :lol:[/QUOTE] Wydłuża się na starość, niedługo basset z niej będzie :eviltong: Cóż, wakacje 2012 skończyły się, szkoda, że tak szybko. Czas na małe podsumowanie. 1. Zadebiutowałyśmy w A1, mamy za sobą zawody w Głoskowie i Borkach - zaliczam je do udanych, wyniki przyzwoite(m.in. 2x1 miejsce, bezbłędne agility open) 2. Fanta 2 razy rozcięła sobie łapę(raz musiała mieć ją usztywnioną w czymś gipsopodobnym) i raz rozwaliła pazura :evil_lol: 3. Fortowy obóz agility, gdzie wiele się nauczyłyśmy, trenując trzy razy dziennie :loveu: No i ogarnęłam, jak robić kwadratowe szarpaczki. 4. Ogarnięta zmiana niemiecka. 5. Zgłoszone na zawody 8-9.09, 23.09, muszę się jeszcze zgłosić na semi 30.09 To są te z ważniejszych rzeczy :cool3:
  6. [quote name='Aleks89']Ale po co ty żyjesz tym co kiedyś spotkało Etne? Kaja była kiedyś tłuczona przez swoich chwilowych właścicieli i co?G......o Ode mnie nie raz nie dwa zebrała przez łeb przy przez żyć ,na kolcach fruwała również.A kilka osób może potwierdzić ,że jest bardzo dobrze ułozonym pieskiem i co jak co ,ale bać się mnie nie boi.Ma respekt i ok. Luc miał chwilowo pana po detoxie ,który również go lał i co?również g....o. To samo co u Kai tylko ,na niego i jego agresje do psów nie działa nic ,poza Milanowym kuksańcem piętą w bok.[/QUOTE] Ale zauważ, że jeżeli pies był tłuczony w przeszłości, to zwykle ma nieco inną psychikę niż pies, który tłuczony nie był. Wg mnie nie dla każdego psa kolce są dobre i na pewno nie każdego psa da się czegoś nauczyć/oduczyć tą samą metodą.
  7. [url]http://i1148.photobucket.com/albums/o565/yuveza/DCDC%20WAWA%202012/_DSC9290kopia.jpg[/url] trochę bez sensu tutaj ten banner dali...
  8. Hmmm, osobiście też bym nie używała kolców. Czytałam kiedyś, że mogłaby pomóc obroża elektryczna - masz psa luźno na lince, jak coś zacznie odwalać, to impuls z elektrycznej. Pies podobno nie skojarzy tego jako korekta bezpośrednio od Ciebie, więc nadal pozostaniesz kochaną pańcią... Ale ja o tym zdania nie mam, ani nie polecam, ani nie neguję, natknęłam się na to gdzieś w necie i podobno wielu psom pomogło. Znajomy miał kiedyś problem z psem i wybrał się do Agnieszki Boczuli, z zajęć był bardzo zadowolony, no i efekty super były.
  9. [quote name='Soko']Ekhm, pies jest agresywny do psów z odległości 100 metrów. Poza tym, jak mówię - 2 minuty ćwiczenia (ja go nie miałam na smyczy, tylko stałam 20m dalej!) i pies nagle był jak anioł i w stosunku do Wery jest do dzisiaj. Dlatego mówię, że facet jest głupi, bo płaci treserowi a ja mu tylko krzyczałam co ma robić i było cacy. Co do agresywnych psów - już przerobiłam kilka takich. Poza tym nie mów przez ile czasu nabiera się doświadczenia - znam treserów którzy szkolą 20 lat, ale z naprawdę agresywnym psem do czynienia nigdy nie mieli i nagle przy Happy rozkładali ręce. I jeszcze inna sprawa - możesz sobie gdybać na temat mojego doświadczenia, nie jestem Zofią Mrzewińską, nie jestem Pamelą Marxen, nie jestem Susan Garrett, ale znam swoje możliwości. I nigdy nie zaryzykowałabym pracy z psem wiedząc, że to co wiem nie wystarczy. Do tego nie trzeba doświadczenia - by wiedzieć, czy coś Cię przerasta, czy nie, trzeba mieć tylko utemperowane ego i na szczęście ja takowe posiadam. Nie porywam się jak idiotka do każdego psa, ale faktem jest, że żaden treser (Wrocław, Toruń, Sopot, Pobierowo.. itd.) nie poradził sobie z Happy - a ja tak, mając 14 lat. I jeszcze nie spotkałam psa z problemem, którego nie miałaby Happy :lol: co oczywiście może ulec zmianie. Poza tym każdej osobie, której pomagam z góry mówię, że nie posiadam uprawnień, że (na chwilę obecną ;) ) jestem niepełnoletnia, że zdobywam doświadczenie, że jest to czysto na zasadzie koleżeńskiej pomocy i nie gwarantuję efektów, nikt nie idzie ze mną szkolić psa w ciemno i też od razu mówię, że robię to za darmo i dla efektów, więc jeśli ktoś ma sobie bimbać przez 6 dni w tygodniu i ćwiczyć z psem tylko ze mną to od razu rezygnuję. To jest mniej więcej na zasadzie zatrudniania nastolatki jako niani, przecież często nie ma przy tym umowy tylko jest "od tej godziny do tej za tyle". I też może się wszystko stać, dziecko może mnie ciachnąć nożem dla zabawy ;) Co do pogryzienia - tak, ewentualna odpowiedzialność spadłaby na Ciebie, ale.. z psem agresywnym do ludzi jeszcze nie pracowałam, więc nie było takiej potrzeby, jednak w takim wypadku daję do podpisania umowę, że w razie pogryzienia moja mama zobowiązuje się do nie roszczenia wobec właściciela konsekwencji, wiedziała na co się piszę, miała świadomość itd., itp., sporządzone pod okiem prawnika. I tutaj nie ma mowy o targaniu Cię do sądu, bo masz na piśmie - ostrzegłaś, a ja w pewnym sensie to zignorowałam i brnęłam w to na własną odpowiedzialność.[/QUOTE] Nie chce mi się za bardzo wchodzić w głębsze dyskusje z Tobą, no ale na ten post jeszcze odpowiem. Odnośnie Twojego poradzenia sobie z Happy jako 14 latka, co nie udało się nikomu, do kogo się wybrałaś - wejdź proszę w swoją galerię i przeczytaj swoje posty z 1, 2 strony. Zauważ, że pisałaś, że metody, których wtedy używałaś przyniosły wiele negatywnych skutków, pożytku z tego niemal nie było. A więc tego nie nazwałabym radzenia sobie z psem. Nie chcę Cię tutaj obrażać, bo przyznanie się do błędu jest trudne, a to, że zmieniłaś metody i odkręcasz błędy z przeszłości - świadczą o Tobie na ogromny plus. Po drugie: mam wyrobione własne zdanie co do osób w Twoim wieku ogłaszających się jako osoby, które radzą sobie agresywnymi psami i pchają się w zaawansowane szkolenie obcych psów z problemami. Poglądów raczej nie zmienię, nadal uważam, że aby ingerować w wychowanie agresywnego psa, którego dobrze nie znasz, trzeba mieć bardzo duże doświadczenie. Kilkuletnie wg mnie nie pomoże, szczególnie, że nie jesteś po żadnych kursach/studiach, a więc nie wiem, czy masz jakieś pojęcie o psiej psychice, czy potrafisz zdiagnozować potrzeby danego psa i dobrać odpowiednie metody. Kilka przypadków agresywnych psów to wg mnie stanowczo a mało. To jest moje zdanie, tutaj również nie chcę Cię obrażać, a jedynie napisać, co sądzę. Co do porównania brania się za resocjalizację agresywnego psa, a pracę niani - wg mnie nie ma co tutaj porównywać, nad małym dzieckiem jesteś w stanie fizycznie zapanować, odpowiedzialny dorosły jeżeli by widział, że jego dziecko sprawia poważne kłopoty wychowawcze - nie powierzyłby go niewykwalifikowanej osobie. A nad dużym psem, który z jakiegoś powodu się na Ciebie rzuci - tutaj sprawa wygląda gorzej, szczególnie jak wbije Ci zęby. Jestem również zdania, że nie zawsze jesteś w stanie na początku zauważyć, czy pies jest agresywny do ludzi, czy nie. Psy w stresujących dla siebie sytuacjach potrafią się różnie zachowywać, a nigdy w 100% reakcji psa na dany bodziec nie przewidzisz.
  10. [quote name='Soko']Pewnie, ale większość klientów mądra nie jest :) smutne i prawdziwe. Co z tego, że oferowałam darmową pomoc w szkoleniu psa ze swojego osiedla (efekt był po pierwszym 2 minutowym spotkaniu - do dziś, mimo że minęło kilka miesięcy, ten pies nie rzuca się tylko na mnie i na Werę), jak przyszedł treser - kolczatka, szarpanie i żadnych efektów przez pół roku.. ale to jest TRESER który zgarnia ileś tam kasy, 3 razy w tygodniu za indywidualne szkolenie. Co z tego, że psa niekiedy musieli trzymać i treser i właściciel - pies 40kg, faceci po 80kg.. na spacerach właściciel chodzi w zimowych rękawicach bo ma poobcierane ręce. A jakoś ja ważę niecałe 50kg, Wera 30kg i jest na zwykłej obroży. Nie liczą się efekty, tylko tytuł. Papierek niestety robi swoje, a papierek po studiach wygląda lepiej niż taki po kursie, jeśli patrzeć powierzchownymi kategoriami. I lepiej jest płacić przez kilka miesięcy 200zł, niż spróbować czyjejś pomocy za friko. :)[/QUOTE] Powiem tak: gdybym miała agresywnego psa, to na pewno nie zgodziłabym się na to, aby jego resocjalizacją zajęła się osoba bez papierów i doświadczenia. Doświadczeniem, które by się tutaj przydało, nie jest wg mnie pomoc w uczeniu psa "siad" itd., czy też pomaganie w jakiś nieco trudniejszych przypadkach - aby zabierać się za tak trudny przypadek, jakim jest opisywany przez Ciebie pies trzeba mieć sporą wiedzę, olbrzymie doświadczenie, aby sprawy jeszcze bardziej nie spaprać. Każdy pies jest inny, przez rok czy dwa nie ogarniesz takiej wiedzy, żeby umieć sobie bezproblemowo radzić z agresywnymi psami. Niektóre metody wydają się nam dziwne, ale czasami są ostatnią deską ratunku dla psa. Przykład: Cesar Millan. Stosowane przez niego metody budzą kontrowersje, ale przynoszą rezultaty. A o to chyba w tym chodzi. Nie wiem, ile masz lat, ale pewnie coś koło 18? Tym bardziej bałabym się oddać Ci agresywnego psa - co by było, jakby Cię poważnie pogryzł? Odpowiedzialność spadłaby na mnie, chociaż Ty byś pewnie na początku spotkania zapewniała, że masz doświadczenie i poradzisz sobie z psem. Kto wie, czy by z tego sprawy w sądzie nie było. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o pogryzienie inaczej wyglądałaby sprawa z Tobą, a treserem.
  11. Ale mi nie chodzi o kupowanie basenow - tylko o to, ze mozna pracowac nad technika skoku itd., zeby wyniki byly jeszcze lepsze od tych dotychczasowych. Nie kazdy pies ma super predyspozycje, ale nawet z tym, ktory daleko nie skacze mozna osiagnac jakis sukces ;)
  12. Eeee, specjalistka w tej dziedzinie nie jestem, ale zawsze mozna pracowac nad technika skoku psa - moze i nie wypracujesz super skokow na 7m, bo pies nie ma np. predyspozycji, ale zawsze da sie choc troche poprawic dotychczasowy wynik ;)
  13. Kiedyś myślałam o tym, żeby kupić Fancie norwegi, ale potem doszłam do wniosku, że po pierwsze są jej one niepotrzebne, a po drugie bardziej wygodna dla psa wydaje mi się obroża... Na agility nie wyobrażam sobie bieganie z psem w norwegach - wydawałoby mi się, że niekiedy krępują ruchy, na spacery wystarczy mi obroża... No a do biegania mamy sledy :eviltong: Chyba jedyne szelki, które obecnie lubię :evil_lol:
  14. [quote name='AnAn']Znaczy teraz akurat trenujemy sobie na własną rękę, ale od połowy września znowu się zapisujemy się na kurs <33 :D[/QUOTE] Spotkanie organizacyjne 10 września, nie zapomnij :eviltong:
  15. Nie wiem, czy można kupić w Rzeszowie, ale na pewno na allegro dostaniesz - a tam wybór olbrzymi ;)
  16. [quote name=':: FiGa ::']Ja juz wam gratulowalam, ale powtorze - jestescie wielkie :klacz: A co do wawy to znam dziewczyne z Rzeszowa ktora co jakis czas jezdzi tam ze swoimi sukami, moze sie znacie? :razz:[/QUOTE] Jeżeli chodzi Ci o Kamilę od Megi i Devi - to się znamy ;)
  17. [quote name='Goldog']Fantowa, chodzi Ci o te hopki trixowe (niebiesko-pomarańczowe)? Jeśli tak, to wiesz w nich można ustawiać na 2 sposoby - że spada, albo NIE spada... 1 dzień na Wandrusie, dziewczyny ustawiają tor, ja się przyglądam (:evil_lol:) no i tak patrzę "Ej, dziewczyny, to ustawmy tak, żeby spadała tyczka, będzie bezpieczniej" Nikt nie protestował to przestawiłam. Nadchodzi trening... Pani sprawdza tor i patrzy "kto ustawił tak, żeby spadała?" i zmienia... Fajnie, co? Bo liczy się bezpieczeństwo psa! :lol:[/QUOTE] Nie, o te brązowe drewniane. Te plastikowe są tak badziewne, że jak pies w nią wpadnie, to rozwali całą :evil_lol:
  18. [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/304996_473034122721600_460530354_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/556516_473034222721590_1519766039_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/303544_473034309388248_1974322860_n.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/531073_356560687756004_1003757801_n-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/400530_356560671089339_561547623_n.jpg[/IMG] Kupiłam trochę piłek na obozie - są super, szkoda, że Fanta rozwala po kilku treningach :evil_lol: [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/303600_356560677756005_39685212_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/294427_356560571089349_1072980727_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/11111.jpg[/IMG] Dzień bez darcia ryja jest dniem straconym :cool3:
  20. [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/IMG_9551.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/542372_356560607756012_1436588826_n.jpg[/IMG] mwhahahah wyszedł mi niemiec :diabloti: [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/431572_356560631089343_2063531886_n.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/292013_356560587756014_360705174_n.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Demowata']Gratuluję. :loveu:[/QUOTE] Dzięki ;) A teraz obiecane zdjęcia: [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/IMG_9597.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/IMG_9573.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/IMG_9591.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/IMG_9593.jpg[/IMG] [IMG]http://i1062.photobucket.com/albums/t486/Fanciakowa/IMG_9594.jpg[/IMG]
  22. [quote name='Kashdog']Fajnie, że chociaż jesteś zadowolona z fortowego obozu no i gratuluję osiągnięć na zawodach :) ! Strasznie jestem ciekawa jak teraz Fanta biega, więc jeśli byłby jakiś filmos z tych zawodów to się chwal :cool3:[/QUOTE] Hmmm no Fanta biega fajnie, ja czasem nie ogarniam :evil_lol: Filmików nie mam :eviltong: Chociaż nie wiem, czy nie będzie filmiku obozowego, więc może tam jakiś mały fragment by był, ale po nim pewnie niewiele się dowiesz XD [quote name='Pestka']A ja Was widziałam i pozwolę sobie wrzucić takie Fanty co mi się w obiektyw rzuciły :evil_lol: [/QUOTE] Ukradnę sobie na fb, bo są mega :loveu: [quote name='Kaja10014']Gratulujemy pierwszego miejsca :)[/QUOTE] Dzięki ;)
  23. [url]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/426706_346356432113945_326674650_n.jpg[/url] wygląda o wiele, wiele chudziej!
  24. [quote name='DomixX']Witam się witam :multi: Świetnie, że obóz się udał i gratuluję takich sukcesów! Wygłaskaj Fantę :loveu:[/QUOTE] Udał, udał, zleciał baaardzo szybko. Szkoda mi było wracać:-( [quote name='rashelek']Generalnie to jak widziałam foty z Wandrusowego to ani domki, ani przeszkody, ani ponoć kadra nie są warte swojej ceny ;) No i towarzystwo też jeździ jakieś nieteges, jak patrzę na wątek to zawsze po obozie prędzej czy później wychodzą jakieś wonty i pretensje. Także ja się w sumie cieszę, że mój pies się na obozy nie nadaje, bo nie mam parcia, żeby jechać :lol: A szarpaki to się plecie chyba na podobnej zasadzie jak te breloczki z żyłek, prawda? Bo jeśli tak, to powinnam dać radę, tylko polar musiałabym kupić :D[/QUOTE] Wiesz co, za fort wyszło podobnie co do Wandrusa, a mieszkało się w domkach z toaletą, prysznicem, lodówką, fajnym tarasem... Jedzenie na fortowym było o wiele, wiele lepsze, z reguły ser żółty, feta, mozarella, miód, dżemy, serki topione, ogórek, pomidor, masło, ciemne i jasne pieczywo, herbata... To jeżeli chodzi o śniadanie. Na kolację był jeszcze ciepły posiłek, a na obiad 2 dania, kompot, arbuz na deser. 3 treningi dziennie, dodatkowo wieczorem obozowe bieganie torków agility dla chętnych, no i zajęcia z motywacji - również dla chętnych, indywidualnie po około 15 minut. Co do towarzystwa na wandrusie to wszystko zależy od turnusu, ale często trafiają się osoby, które za bardzo pojęcia o psach nie mają, które są po prostu niepoważne i całkiem inaczej się z nimi gada niż z ludźmi, którzy faktycznie interesują się np. agility i jesteś w stanie się czegoś od nich dowiedzieć, wymienić doświadczenia. A ja preferuję raczej to drugie towarzystwo, jeżeli chodzi o rozmowy o psach. [quote name='paulaa.']Gratulacje 1 miejsca. :loveu: Fanta mistrz. :smile: I fajnie, że obóz się udał. Wiadomo że to nie Wandrus, poziom nie ten, nawet nie ma co porównywać jeśli chodzi o agility z Fortowcami. :lol:[/QUOTE] Masz rację, że nie ma, bo brzmiałoby to co najmniej śmiesznie :evil_lol: A za gratulacje dziękujemy :eviltong:
  25. [quote name='Ty$ka']Cieszę się, że obóz się bardzo udał :) Gratulujemy 1. miejsca - zdolne bestie z Was :lol:[/QUOTE] [quote name='rashelek']Super, że tak wam dobrze poszło na zawodach, wielkie gratulacje :loveu: No i bardzo się cieszę, że ten obóz udany był ;) Jednak ten Wandrusowy jakiś niesamowity nie jest :P[/QUOTE] Dziękujemy :loveu: Co do obozu wandrusowego powiem tak - jeżeli chodzi o agility, to [B]wg mnie[/B] nie ma po co tam jechać. Fort(czy też DCAC itd.) wychodzi podobnie cenowo, a trenujesz pod okiem instruktorów, którzy startują w zawodach i mają olbrzymie doświadczenie. Nauczyłam się od nich wiele, dostałam masę wskazówek i już kombinuję, jak tu co jakiś czas wpaść do Wawy na trening. Dodatkowo zajęcia z motywacji, które pomogły wielu psom. No i przeszkody są OK, czego nie można powiedzieć o wandrusowej huśtawce/tunelu miękkim/hopkach, gdzie pies nie może zrzucić tyczki. Ahahaha no i dzięki fortowemu obozowi umiem pleść kwadratowe szarpaczki :loveu:
×
×
  • Create New...