Pewnie,że się przyzwyczaił :) Dzisiaj nad ranem miałam ciekawą niespodziankę,śpie sobie,kiedy nagle czuję obok siebie coś miękkiego,ciepłego - sierść... tak myślę,że to na pewno kot,otwieram oczy i patrzę a tu Bosek zadowolony śpi sobie ze mną :evil_lol: Zawsze śpi na swoim dywaniku,ale chyba już zmienił zdanie i woli spać na czymś jeszcze bardziej miękkim :diabloti:
Co do jedzenia,to na ogół je mało i jak już je to co 2 dni i tylko wieczorem coś podziubie...jednak w formie jest znakomitej. Jakieś 2 dni temu poszłam z nim na 2,5 godzinny spacerek w pewne miejsce,na trawkę gdzie mógł się wyszaleć,pobiegać za patyczkami, co bardzo mu się to podobało i nie dawał nawet śladu zmęczenia.Uradowany,że heej ! :loveu: