Mogę zapewnić, że to na 100% nie Yogi, bo on najpierw był w drugim pawilonie, a potem jak przenosili psy przed remontem był w 7 na końcu po prawej, a potem znowu na początku, ale przez cały czas po prawej...
Jakby nie to, że Korek poszedł wcześniej do domu, mogłabym stwierdzić, że to on albo raczej jego wina, w końcu sam wychodził z boksu i latał po pawilonie...
Zobaczymy jak będą trochę starsze, oże będą jakieś podobieństwa, narazie nie widzę nic z rotka :)