Jump to content
Dogomania

Beat2010

Members
  • Posts

    9210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beat2010

  1. APSA, ostatnio były 3 adopcje z geriatrii, Magda miała podać numery [quote name='APSA']Magdyska, ja ogłaszam (a raczej kiedyś ogłosiłam i teraz tylko odświeżam tam, gdzie się da) - te, które są na psyzpalucha.pl. Wczoraj udało mi się wreszcie po dłuższym czasie wyrwać do schroniska i zajrzeć na geriatrię. Kilku 'moich' psów już od jakiegoś czasu nie widuję, ale że trafiłam na opiekuna na zastępstwie, to nie dopytywałam. W końcu zrobię listę numerów i pójdę spytać do biura. Była Magda, więc wyszły wszystkie wyprowadzane przez nią psy + sala 3/13. Z tego, co wiem od Magdy, Magdy i Ani, to wychodzą prawie wszystkie klatki. Tylko nikt się nie przyznaje do sali 4 (m.in. Twix, Dzikus-odstraszacz, Romuś). Dowiedziałam się też, że jeden z "moich" staruszków spoza geriatrii jest w szpitalu, bo przestał chodzić. To spory masywny owczar, więc szanse, że jeszcze wstanie, nie są duże :([/QUOTE]
  2. [quote name='dziuniek']A co z drugą pudliczką, skoro jedna już w domu (tymczasowym?). Ja bym wzięła obydwie naraz, a co tam![/QUOTE] to bierz Pusię,wrzucałam ja jakiś czas temu na Twój watek :), ot tak, niby bez powodu a z głebszą myslą ;), jeszcze jest 12 letnia yorczka, znalazłam 2 sunie-yorczki, nie wiem czy obie sa jeszcze w schronisku, bo nie działa baza zdjęc, nr 1012/13, 1101/13-to chyba ta druga, poznałam przy przyjęciu, miła, naprawde malutka, zadbana, dziwne, ze nikt jej nie szuka, napisałam do jej wolontariuszki, czekam na odpowiedz
  3. Adolfik jedzie dziś do lekarza, coś kuleje, trzeba sprawdzić :(
  4. Dzisiaj przejeżdzałam obok domu Matta i kumpla, adoptowanych jakiś czas temu z geriatrii, wiedziałam, że ich Pani jest w schronie, więc tylko zajrzałam przez płot, w cieniu, na posłankach psy lezą i odpoczywają, Matt nie ruszył się z miejsca, Drugi podszedł i przywitał się, psy sa w psim raju :)
  5. [quote name='magdyska25']A ja mam takie pytanie: czy ktoś ogłasza psiaki z geriatrii? jak tak to które mają aktualne ogłoszenia? Trzeba zacząć "akcję ogłoszeniową staruszków" bo inaczej się same nie wyadoptują... wiadomo jak jest z tym miejscem- prócz wolontariuszy i opiekunów nikt z zewnątrz tam nie wchodzi. Psiaki mogą liczyć tylko na nas.[/QUOTE] tylko Ty i APSA :) napisze PW
  6. a proszę bardzo :) luzem to chodzi onek Cezarek, Iwony , czy o niego się pytasz? [quote name='magdyska25']niestety tego się obawiałam. Wiem, że jest ciężko ale nie można się poddawać. Jednemu pomożemy, innemu nie zdążymy a dopóki ludzie traktują zwierzęta przedmiotowo- będzie takie miejsce jak geriatria ze starymi, niepotrzebnymi staruszkami. Dzięki Beat za rysunek- swoje dwie sale z którymi wychodzimy też zaznaczyłam. Ps: a czy ktoś wychodzi z psiakiem, który chodzi "luzem" po geriatrii?[/QUOTE]
  7. [quote name='Beat2010']napisałam do Kasi ale jeszcze tu: dostałam od Małgosi H. 2 niepełne opakowania Vitreolentu, na zaćmę dla ludzi, ważność 06.2013, jak sie przydadzą dla psiakow to wyślę jutro[/QUOTE] Kasiu, czy przydadzą sie te kropelki? bo jakby nie - to mam chętna starszą osobę na jedne kropelki
  8. [quote name='Kasia77']Są jakieś wieści o Kazanie? , niech ma więcej szczęścia niż Balbinka... Magdyska pisała, że żaden wolontariusz za Balbinką na geriatrie nie przyszedł a to znaczy że pewnie nie miała żadnego, nie wychodziła na spacery, była zupełnie niczyja :( jeśli tak było, to dopiero na geriatrii dostała odrobinę zainteresowania...- i to jest straszne :( i wszystko za późno:( Strasznie, strasznie mi przykro ...:placz: IGA: U Igi nie najlepiej, w zeszłym tygodniu były dni, kiedy zanosiłam ją na rękach do domku, bo juz nawet nie mogła stać, myślałam ze to juz koniec, ale przychodził kolejny dzień i Iga znowu robiła parę kroków przed siebie i czuła sie lepiej. Trzy razy w ostatnim czasie zdarzały się Nam "ataki"- Ige naprężało, wyginało całą, oczy odpływały, za każdym trzymałam ją na rękach i myślałam - umiera, ale wracała - Sara tez miała takie ataki padaczkowe. W niedzielę cały dzień spała a nawet jak nie spała to leżała z zamkniętymi oczami, wydawała sie bardzo słaba, znów myslałam, ze to koniec, żegnałam sie z nią za każdym razem kiedy odchodziłam od niej i znów rano w poniedziałek Igunia z nowymi siłami rozpoczynała dzień i dzielnie przebierała łapami do przodu. Podziwiam ją, podziwiam jej siłę do życia i wolę walki o każdy dzień, żegnam się z nią każdego dnia , czasem po kilka razy dziennie bo boję się, że jak przyjde do niej za chwilę, to już nie otworzy oczu , ale cały czas jest, moja Igunia kochana. AMON: Amon troszkę podupadł, ma ostatnio gorszy apetyt, zwłaszcza ciężko wcisnąc w niego kolację. Kiedyś pochłaniał całą michę a od jakiegos czasu ganiam z miską za Amonem, na szczęście w ciągu dnia podjada chętniej, więc jeszcze nie ma sie o co martwić. On w ogóle wieczorami funkcjonuje na zwolnionych obrotach, informacje docierają do niego z opóźnieniem, myśli dwa razy dłużej nad wszystkim co się dzieje- to widać , np. w ciągu dnia po schodach schodzi bez trudu , przybiega na zawołanie-reaguje od razu a wieczorami zanim zejdzie ze schodów, myśli dłuuugo, jakby je pierwszy raz widział, kiedy wołam to namierza mnie trzy razy wolniej - niby zwykłe przypadłości starczego wieku, ale fakt, ze wyszły z Amona w ostatnim czasie wyraźniej. A poza tym ? poza tym to cały czas taki sam "zbój" , na ostatniej wizycie u weter. chciał pożreć małego pieska, który wychodził akurat z gabinetu. Ludzie zwracają na niego uwagę, podziwiają , widać, ze się podoba a jeszcze niedawno, przy pierwszych wizytach po przyjeździe,Ci sami ludzie niemal wybuchali krzykiem i kazali podać schronisko do sądu za jego wygląd.... a takie to przecież proste- wystarczy zabrać wrak, zadbać o niego i każdy co wtedy wybałuszał oczy z politowaniem a teraz nie może sie napatrzeć tyle, ze z innej przyczyny, mógłby mieć takiego "Amona", całe schroniska takich skazańców, tylko, że ludzie, to ludzie, niestety.[/QUOTE] Iga jest bardzo dzielna, Ty równiez Kasiu,walczycie obie o kazdy dzień Amon-co jeszcze można wymyśleć na polepszenie jego wieczornego stanu?
  9. [quote name='magdyska25']Magda wychodzi z tą salą, także ja już nie dubluje bo spacer mają i biorę za to inne sale, które nie mają spacerów- tzn. teraz mają. W sumie w dwie osoby to nie można sobie zbytnio pozwolić na "szaleństwa". Jedna pilnuje psiaków na wybiegu, a druga bierze po kolei, jeden chodzi wolniutko, drugi szybko, trzeci zatrzymuje się, czwarty opiera i tak max mogę wziąć 2-3 psy na raz a że w klatce siedzi po 5/6 to kilka razy chodzę a te 1,5 godz. mija strasznie szybko. Właśnie przeczytałam sms....Balbinki już nie ma, biedaczka nie doczekała lepszego życia[/QUOTE] Magdyska,czy dostałaś via ASPA rysunek z zaznaczonymi spacerami Magdy P? czy podesłac do Ciebie?
  10. [quote name='dziuniek']To ja już nic nie rozumiem, są dwie starszawe pudelki na Paluchu???[/QUOTE] tak.................
  11. tam mają trocoxil, nie wiem czy akurat jemu podają, sama wiesz, że trzeba pilnować nerek i watroby,a tego już nikt nie dopatrzy
  12. napisałam do Kasi ale jeszcze tu: dostałam od Małgosi H. 2 niepełne opakowania Vitreolentu, na zaćmę dla ludzi, ważność 06.2013, jak sie przydadzą dla psiakow to wyślę jutro
  13. Dzielna jesteś, Joteska :) mieliśmy takiego moskiewskiego, wiesz gdzie, w końcu przyszło małzeństwo, mimo wiedzy, że do facetów nie jest dobrze, wzięli go, chyba OK, bo nie ma żadnych złych infomacji, czyli i Maszka ma szansę wybrać sobie tego jedynego Pana lub.. do zamkniętego zakonu żeńskiego:evil_lol:
  14. [quote name='iwna5702']Bylam wczoraj na spacerach, poniewaz w południe lunal straszny deszcz , a potem zrobil sie upał, wedrowalismy w duchocie i w towarzystwie stada komarów. Geriatria moze wychodzic od 14.00 bo wczesniej sa zabiegi lekarskie ipsiaki i musza byc na swoich miejscach, natomiast powrot ze spaceru - przed godz. 16.00 . W zw. z tym Cezar ma bardzo okrojony czas na lezakowanie - ale starmy sie to maksymalnie wykorzystac. Wczoraj bylo bardzo przyjemnie , zeilona mloda trawka, zapach koniczyny - po spacerku Cezarek zaraz sie polozyl na swoim kocyku i zasnal - potem niestety musielismy wrocic na stare smieci.[/QUOTE] podczas leżakowania tradycyjnie i ode mnie - żarełko :)
  15. [quote name='dziuniek'][URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=4888631649844&set=oa.264729833672679&type=1&theater[/URL] Już chyba szuka się transportu...[/QUOTE] to nie ona, to druga bieda, o transporcie napisałam na pw
  16. [quote name='lika1771']Zagladam dziuniek biore sunie z palucha stara 13 lat [URL]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=4888631649844&set=oa.264729833672679&type=1&theater[/URL][/QUOTE] Lika, napisałam do Ciebie na pw w sprawie drugiej suni pudliczki, bo myślalam, ze to ta sama, e biede też widziałam :(
  17. [quote name='malagos']Śliczna ta pudelka z Palucha.........[/QUOTE] a taka jest po strzyżeniu: Pusia - NUMER EWIDENCJI: 694/13 [IMG]http://www.paluch.org.pl/images/kacik2/1370538608_10.jpg[/IMG] Pusia jest ok. 10 letnią sunią – pudelkiem miniaturowym. Trafiła do schroniska po śmierci swojej pani, bo nikt z rodziny właścicielki nie chciał się nią zaopiekować. Dla pudelka 9-10 lat to nie tak wiele zważywszy ,że żyją nawet 16 lat. Pusia to cudowna, ciekawska sunia . Ma fantastyczny kontakt z człowiekiem. Nie wiadomo, czy sunia jest niewidoma, czy też słabo widzi, co jednak w codzienności nie ma negatywnego wpływu na to, jak funkcjonuje sunia. Pusia świetnie sobie radzi, jest bardzo inteligentna i wie, jak na siebie zwracać uwagę . Jedno jest pewne , jest spragniona kontaktu z człowiekiem. To bardzo dobrze ułożona , pogodna i łagodna sunia. Pusia została ostrzyżona. Czeka na kogoś, kto znowu pomaluje jej świat na różowo dając dom i miłość. Opiekę nad Pusią wspierają wolontariuszki .... które chętnie udzielą Państwu dalszych informacji o niej.
  18. a oto pudeleczka po strzyżeniu Pusia - NUMER EWIDENCJI: 694/13 [IMG]http://www.paluch.org.pl/images/kacik2/1370538608_10.jpg[/IMG] Pusia jest ok. 10 letnią sunią – pudelkiem miniaturowym. Trafiła do schroniska po śmierci swojej pani, bo nikt z rodziny właścicielki nie chciał się nią zaopiekować. Dla pudelka 9-10 lat to nie tak wiele zważywszy ,że żyją nawet 16 lat. Pusia to cudowna, ciekawska sunia . Ma fantastyczny kontakt z człowiekiem. Nie wiadomo, czy sunia jest niewidoma, czy też słabo widzi, co jednak w codzienności nie ma negatywnego wpływu na to, jak funkcjonuje sunia. Pusia świetnie sobie radzi, jest bardzo inteligentna i wie, jak na siebie zwracać uwagę . Jedno jest pewne , jest spragniona kontaktu z człowiekiem. To bardzo dobrze ułożona , pogodna i łagodna sunia. Pusia została ostrzyżona. Czeka na kogoś, kto znowu pomaluje jej świat na różowo dając dom i miłość.
  19. juz wrzucilam na zagubione, ale jeszcze tutaj : kołó Gory Kalwarii jest bezdomny dog nimiecki, informacja z ogłoszenia gumtree http://www.gumtree.pl/cp-zgubiono-lub-znaleziono/piaseczynski/w-okolicach-gory-kalwarii-walesa-sie-samotnie-dog-niemiecki-491788911
  20. [quote name='beataczl']Ananasek taki grubasek sliczny:) Adolfik pieknie ubarwiony /serduszko rowniutkie jak malowane :)[/QUOTE] nooo, piękny jest, niestety, nosek w bliznach, bo osiedlowe kocury go gonią, szczególnie Basałyk:mad: Dzisiaj Ananas pojechał do Boliłapki na kontrolę łapiny, nie ma co przy niej juz robić, ew. operacja może tylko pogorszyć stał łapy, będzie kulał, bo zrosły się paliczki i wytworzył w nagdarstku staw rzekomy, może go bolec przy złej pogodzie, gdy za dużo biega i nadwyręża łapkę. Ananas został przy okazji odrobaczony, jeszcze się z nim wybiorę na badanie krwi, tylko musi być na czczo ( dzisiejszy wyjazd był niespodziewany, bo musiałam jechać z moim Małym do dr Czajki, to i zabrałam Ananaska). Ananas, jako znany cykor, pierwszą częsć kuupki zrobić w poczekalni, drugą i siusiu już w gabinecie :), dzięki temu nic nie poleciało przy zastrzyku na robale :evil_lol:, bo zawsze było tak: jak zastrzyk to i kupa. Koszt wizyty i odrobaczania: 20zł, wkleję póżniej rachunek
  21. To smutne informacje........Trzymam kciuki za pogodę, bo i wtedy będzie lepiej Bajowi. On pojechał do fundacji 2 lata temu, w lecie, 2 lata cudownego zycia, oby dalej... Chciałam coś napisać na fb bernardynów, ale nie jestem w znajomych :(, bo chciałam dopowiedzieć, że cudowna b.p., która pomaga w utrzymaniu Baja, to nie ja , chyba nawet nie znała Baja ze schronu, nie wiem, ( Baj był moim podopiecznym ) , tym bardziej należy Jej dziękować za pomoc dla Baja:Rose:
  22. Dzięki za informacje o Szekspirku, czasem zaglądam na stronę fundacji w poszukiwaniu wiadomości o Szekspirku i Baju
  23. Ford - NUMER EWIDENCJI: 1322/12 [IMG]http://www.paluch.org.pl/images/kacik2/1358362391_1357584506_1-vert.jpg[/IMG] Ford to czarny piesek w średnim wieku 6 lat. Ford jest najbardziej nieśmiały w swoim boksie, prawie cały czas spędza w budzie, wychodzi dopiero gdy do klatki podchodzi człowiek, wtedy próbuje się przecisnąć pomiędzy swoją koleżanką i kolegą. Na spacerze Ford jest bardzo posłuszny, ładnie idzie przy nodze. Zgadza się zarówno z psami jak i suczkami. Ford może zamieszkać zarówno w mieszkaniu jak i w domu z ogródkiem Dziewczyny się pytają, czy kojarzycie Forda z geriatrii? jeżeli tak, to w której jest sali?
×
×
  • Create New...