[quote name='veneta']dziewczyny, naprawdę nie wiem skąd ten pesymizm. Trudności są po to by je przezwyciężać i dzięki temu stawać się silniejszymi. Mam dzięki Szopenowi pełną rodzinkę - a w każdej rodzinie zdarzają się problemy. Dzięki za rady i wsparcie bo ich naprawdę potrzebuję:) A dzisiaj był wspaniały dzień. Szopcio trochę mniej nakręcony na kociaki choć bez szału- ale widzę że sprawa się w dobrym kierunku posuwa:)[/QUOTE]
Jestem optymistką, a przynajmniej staram się nią być.Moje ponuractwo wynika z troski o Szopcia, "przez niego i Mozarta" znalazłam się na dogomanii, tak chcę żeby znalazły domki na zawsze.No ale jak się poczyta na wątkach o powrotach psiaków, to jakoś automatycznie pojawia się ponura myśl.
Ale już nie będę smęcić.Veneto i Szopciu, trzymajcie się cieplutko:loveu::loveu::loveu: