-
Posts
2758 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kava
-
masz calkowicie racje Salo, to jest problem i uswiadamianie spoleczne klania sie tutaj. Nigdy dosyc oswiaty. Ucz sie pilnie.... i jak wrocisz bedziemy sie dalej martwic o Pimpe Narazie bedzie Luzia robial bazarek.... podeslemy z Zeppi pare rzeczy na rozkrecenie...
-
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
Kava replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
nie umiem wklejac banerkow, moze mi ktoras wytlumyczyc jak to sie robi? nawet na dogo nie umiem....help -
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
Kava replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
wstawilam na NK, narazie zero odezwu.... trabimy dalej.. zatrzymajcie ja jeszcze w tym biurze poki co... -
Malutka niewidoma Gałeczka ma już swój własny dom :))
Kava replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
jestem i podnosze. Casablanka mozesz podeslac jakies porzadniejsze zdjecia? wstawie na FB i NK Przypadkiem znam pare osob w waszych okolicach, to zadna gwarancja ... ale nigdy nic nie wiadomo.... Biedactwo, ale w biurze ma sie dobrze? -
moglabym dolozyc pare drobiazgow ( DVDx2) jak bedziesz miala kuriera daj znac, podeslalbym do ciebie
-
Dodek-terier walijski czeka na ten jedyny domek na zawsze. Za TM!
Kava replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Jesu, serce mi lomocze, wlasnie sie dowiedzialam, ze moja favorytka Nutka idzie do domu, teraz Dodi.... no .... nie .... tyle szczescia jednego dnia. Dodi ty szczesciarzu... wyszczerz zabki... -
byle nie wpasc w panike jak klatka bedzie stala. Akcja trwa juz tak dlugo, ze na kilka dni nie przyjdzie. Pozostawic otwarta i stawiac w nia jedzenie to dobry pomysl.... i tak przez pare dni... zeby klatka stala sie dla niej czyms normalnym... A moze zakryc "dach" folia zeby do srodka nie padalo? no i wazne jest chyba miejsce ustawienia klatki... chyba tam gdzie zawsze stawiane bylo zarelko,
-
Pozwól mi odejść przy Tobie..Juz w swoim domku ...ODESZŁA ZA TM
Kava replied to rita60's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skowronia dzis znowu cienka byla. -
Dodek-terier walijski czeka na ten jedyny domek na zawsze. Za TM!
Kava replied to rita60's topic in Już w nowym domu
witam takze cieplutko ciesza sie oczy i serce widzac tych dwoch koczownikow pod lodowka.... raj na ziemi.... -
Pozwól mi odejść przy Tobie..Juz w swoim domku ...ODESZŁA ZA TM
Kava replied to rita60's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dobrze wiedziec, ze nie jestesmy osamotnione w tej osikanej ( a czasem os.....ej przepr.) sytuacji macie racje, najwazniejsze ze sie dobrze czuja..... wszystko inne mozna zetrzec.... -
Pozwól mi odejść przy Tobie..Juz w swoim domku ...ODESZŁA ZA TM
Kava replied to rita60's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skowronia ma sie odpowiednio do sytuacji- dobrze. Dzis "wyrzucilam" ja na dwor , ocieplilo sie , mamy odwilz i juz mozna pare krokow zrobic.... znalazla gdzies porzucona przez koty mysz i ja wszamala. Niestety swintuszy nadal w domu, mimo, ze ja ciagle wystawiamy....pamiec ja chyba zawodzi. Ten otwarty guz nie dokucza i nic sie z nim nie dzieje. Oby tak dalej,,,, apetyt jest, boli nie ma.... oby tak dalej.... -
Dexter pozostaniesz w mojej pamieci zawiodlam
-
Dodek-terier walijski czeka na ten jedyny domek na zawsze. Za TM!
Kava replied to rita60's topic in Już w nowym domu
oby, oby tak bardzo mu tego zycze -
Jezu, DLACZEGO????? NIE WYBACZE SOBIE..
-
Dexter chlopaku czas na ciebie zeby stamtad zwiewac.... hop,hop
-
bylam przed rokiem z darami w Stargardzie, na tym wydmochowie... kierowniczki nie bylo mimo, ze sie umowilysmy wyladowalam rzeczy z jedynym tam bedacym pracownikiem ... potem czekalam jeszcze na kierowniczke.... do spotkania nie doszlo... zar z nieba walil, psiaki nie maja tam zbyt duzo cienia.. jedynie co mi sie podobalo to kociarnia i wybieg jaki koty maja... schronu nie obejrzalam od srodka Pan P. nie mial dla nas czasu...
-
Pozwól mi odejść przy Tobie..Juz w swoim domku ...ODESZŁA ZA TM
Kava replied to rita60's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Skowronia mowi wszystkim cioteczkom Szczesliwego Nowego Roku. Mam nadzieje, ze przespi ta noc bez sensacji, nie wiem czy przy jej sluchu uslyszy te przebrzydle petardy czy nie. Vetka nie kazala jej dawac zadnych tabletek, to mogloby ja zagiac. Narazie spi jakby nigdy nic. Pozostale bratctwo dostanie po pigule, zeby sie nie denerwowalo. Prosit Neujahr