Jump to content
Dogomania

WiosnaA

Members
  • Posts

    10410
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    44

Everything posted by WiosnaA

  1. Poza jedzonkiem wszystkie pieski kochają również sofy:)... Marcelek w tym akurat nie odstaje :):)
  2. Koszty zrobienia wybiegu pokryję sama. Za wózek proszę o zwrot 181,99zł,a jak nie będzie już nam potrzebny, później mogę ew. komuś przekazać. Prosiłabym natomiast Livko o puszki :(. Suchą karmę mamy,ale niewiele użyłam i stoi.Puszki są mi lepsze przy oswajaniu.Marcelek zjada 400g na kolację bez mrugnięcia,na śniadanie też by zjadł całą za jednym zamachem,ale zostawiam trochę na drugie śniadanie.Do tej pory dużo gotowałam,ale czasu mi sporo zajmuje:( Póki co Marcelkowi apetyt ciągle dopisuje i nie chcę mu ograniczać jedzonka,bo powinien jeszcze trochę przytyć. Livko,kup proszę puszki 800g. Sucha karma musi poczekać na lepsze czasy.Smaczki mamy. Nie wiem tylko jak Marcelek z pieniążkami stoi,bo wet sporo kosztował :( i ew. poczekam. ******************************************* I mam małą prośbę do skarbnika Marcelka. Taki mongoł jak ja,nie bardzo rozumiem post rozliczeniowy:(. Jeśli mogłabym prosić o wpisywanie sum i dat (np. kiedy karma była kupowana),co, gdzie i kiedy było i stan konta pieska byłabym wdzięczna. Tak jak np. u Eli rozpisane,dla takich jak ja:(
  3. Nie Sowo,..smyczy Marcelek bardzo się boi i na obecnym etapie sznurek do niczego nie jest nam potrzebny.To byłby tylko dodatkowy stres ...teraz Marcelek ma dom na głowie i mnie ...to mu wystarczy na razie. On przeszedł wystarczająco dużo złych doświadczeń i powoli odkręcać trzeba,..śpieszyć się ze smyczą nie będę,...muszę Marcelka najpierw przygotować do tego.
  4. No cóż,jesteśmy w domu i na razie do kojca Marcel nie wybiera się. Dom jest nowością Marcelkowi i życia w nim nie zna,ale nie jest źle,by nie powiedzieć dobrze! Rano włączyłam telewizor,wystraszył się,ale nie panikował. I zgadnijcie jak zareagował,co zrobił? A mianowicie,to na czym mi tak ogromnie zależy!...zdobyć zaufanie u psa! ..i pół grama chyba zdobyłam. Nowe miejsce i Marcelek troszkę jeszcze zagubiony,ma klateczkę,ale nie jest przekonany, że tam byłby bezpieczny i w tym niepokoju przyszedł do mnie!! u mnie szukać schronienia!:):) Wciąż mnie się boi i trzyma dystans,jednak jestem już mu na tyle znajoma,że w chwili strachu okazałam się potrzebna:) Cieszę się,że lek dobrze działa i nadzieja wstępuje we mnie. Po chwili krążenia klatka-pokój jak zobaczył telewizor,tak wybrał :) Później troszkę wyżej, By w końcu usiąść z drugiej strony przy mnie,:)
  5. Dziękuję dziewczyny za pomoc! Piesy Wszystkie śpią...ja też zmykam spać.. dziś z Marcelkiem obok:)...zazdroście mi:):) Dobranoc.
  6. Wygląda na proste :)....ale jak przy skakaniu Marcelka pękł by mi plastik,to znów problem:(...aj,kupiłam już solidny niski wózek, tylko klatkę wyniosę i postawię.Jakoś damy radę.
  7. Kółek sama nie zamontuję:(...koszt 6 kółek z majstrem wyjdzie mi drożej. Muszę mieć czym wozić na już:( Kupiłam przed chwilą taki wózek, https://allegro.pl/oferta/wozek-platformowy-transportowy-magazynowy-300kg-7901617135?snapshot=MjAyMS0wNS0yMlQyMjo1NTo0OC4xMjlaO2J1eWVyOzVmY2YzY2MxZmFhMjVjZDgxZjgzODY1NGZhYjVlMjQyN2I4OGMxMWYwYTEyNjUzYWNhNmE4YWRkODA3ZWZhNTg%3D
  8. Klatka moja na dole ma takie rzadkie druty (co 9,5cm) jak na zdjęciu.... jestem mongoł i nie wiem jak można kółeczka tu przymocować? Facet potrzebny :( Tam na zdjęciu są do drutów jakoś przymocowane.. Midwest,
  9. Najlepsze dla Marcela to by były kółka coś jak u Bonda:)...wyjmowane i chowane na boki:) Ciocie zadanie daję :)...wymyślcie coś jak mam go teleportować do domu:)
  10. Tak,byłam w Karusku,mają 3 rodzaje do określonych transporterków-skudo,atlas i guliwer .. do klatki swojej drucianej chyba ich nie przykęciłabym wydaje mi się,..kurcze no:(...skoro są blokady na kółka,to może by dobrze było.
  11. Z kółkami to chodzi o to,że musiałyby być łatwo i szybko demontowane.Do klatki na kółkach Marcel nie wejdzie,raz klatka się poruszy,odjedzie i już będzie spalone,więcej Marcela nie przekonam:(. Klatka musi stać stabilnie w kojcu,pakuje Marcelka i dopiero kółka mogłabym zakładać.Później w domu szybko musiałabym je zdjąć,bo klatka byłaby jego budką.Ruchoma klatka na stałe z kółkami odpada u nas:( Przy Marcelku nic nie jest takie proste niestety:( Do kontenerka lotniczego za żadne skarby nie wszedł ani razu:( budę mu przypomina .
  12. :):)...Moli,widzę,nie masz wyobraźni jaki jest Marcelek:):) Marcel wskoczy co najwyżej na ścianę jakbym wózek mu do kojca wciągnęła:):) Na rączki go tez nie wezmę,żeby zapakować:)
  13. Kółka od dziecięcego wózka?..trzeba je byłoby do klatki jakoś przymocować i zdejmowane łatwo musiałoby mi być...nie mam wyobraźni jak to mogłoby być,..rysunek poproszę:)
  14. Oj,ten to drogi i duży...może ja zle napisałam,bardziej może magazynowy,o takie coś mi chodziło,
  15. Zobaczcie jak on śpi :(:(....jeśli okaże się,że dodatkowo zamknięcia tak mu psychę zwaliły i domu mu brakowało,to nie wiem:(:(:( Musze mieć wózek:(:(
  16. Oneczko,jeszcze nic nie zrobiłam :(...mam tylko chęci zmienić jego życie i wyciągnąć ze strachów:(
  17. Nie wiem,czy on kiedyś mieszkał w domu(okaże się z obserwacji),ale właściciela miał z pewnością pisałam na początku.Marcelek zna zabawki,nosił w kojcu pluszaki,przytulał,a teraz jest trochę spokojniejszy i na wybiegu zaczął się sam bawić,podrzuca do góry pluszaka i łapie,gumową zabawką się bawi...ściska mnie jak patrzę na niego i co ten psiak przeszedł,że tak strasznie się boi:(
  18. Marcelkowi też niespodziankę.Nie dam rady już patrzeć jak zostaje samiutki na noc w tym kojcu:( ..wczoraj się dowiedziałam,że mam przynajmniej miesiąc,to dziś przytachałam...Zwiedził pokój i śpi grzecznie.
  19. Kochane Ciocie,potrzebuję wózek gospodarski na czterech kółkach,żeby przewozić klatkę z Marcelkiem do domu. Może ktoś miałby pożyczyć,może ktoś mógłby kupić a później mogłabym oddać? Marcelek na lekach jest teraz spokojniejszy,troszkę na mnie inaczej patrzy,ale do normalności daleko i oswajanie w kojcu to nie dla mnie robota:( Muszę psa choć wieczorami mieć blisko i móc coś z nim robić,bo będzie tak siedzieć do Gwiazdki:( Miałam na początku czerwca ruszyć z rozbudową domku,ale architekta to chcę już powiesić,bo ciągle czekam na dokumenty i obiecuje z tygodnia na tydzień:( Wiem,że w czerwcu już nie ruszę i chciałabym ten miesiąc maksymalnie wykorzystać z Marcelem. Problemem jest mi transport Marcelka do domu:(
  20. Jest pewna wzruszająca sytuacja z Marcelkiem:( Jak otwieram wybieg ,to za każdym razem....wychodzi i wraca do kojca sprawdzić czy wszystko na miejscu,obejdzie, dotyka i wącha sofę,wskakuje na nią,by po chwili znów wyjść na wybieg i potem ponownie idzie zobaczyć sofę, czy choć mu nie zginęła.Takich rundek kilkanaście robi przy każdym otwarciu.Pokopie na wybiegu,pobawi się z Majką,czasem poleży na trawce,ale odpoczywać idzie na sofę. To jego bezpieczna własność i czuję,że boi się żeby nie stracić:(
  21. Dwa filmy z zabawy i już normalny piesek:) On problemu z psami nie miał od początku,problemem jestem ja i to co ma w główce. Ostatnie czasy bardzo łatwo psom przypisuje się łatkę dzikusa:( Nie wiem dlaczego tak jest:( Przy najmniejszych problemach,jeśli psiak nie garnie się do człowieka na dzień dobry zaraz zostaje dzikusem. Majeczkę też brałam z taką łatką:( Marcelek nie jest dzikusem. Pisałam na początku i dalej to podtrzymuję. On miał człowieka,ale po tym co przeszedł jest mu bardzo trudno zaufać.Wiem,że chciałby,ale się boi ,główka jego blokuje. Z charakteru Marcel widać jest mniej odporny na przykre sytuacje i zakodowały mu się same strachy z którymi sam już poradzić nie umie. Marcel ma duże problemy ze sobą,bardzo duże,ale mam nadzieję,że leki i psy mu pomogą. I proszę,nie nazywajcie Marcelka dzikusem:(...on jest mocno zalęknionym pieskiem po prostu. Dzikusem faktycznym,to był Moris.
  22. Tylko próbuję znaleźć jakąś drogę do tego skrzywdzonego pieska:( Mi też jak na nich patrzę:)....kojec był mu więzieniem :(...leki i ta namiastka wolności mam nadzieję zachęci do towarzystwa na dłużej:) Hehe....a jakżeby inaczej :)
×
×
  • Create New...