A ja nie rozumiem jednego...dlaczego ona się tam tak szarogęsi,skoro to nie jest jej prywatne schronisko. Dlaczego ma prawo decydować,kto tam będzie wchodzić,a kto nie? I cały czas uparcie będę powtarzać,że jeżeli nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o pieniądze!!! A resztę proszę sobie dopowiedzieć....