Jump to content
Dogomania

whinston

Members
  • Posts

    91
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by whinston

  1. http://www.galga.de/tierschutz/grausame-berichte/75%20.html O co chodzi o przepisy czy sprawiedliwosc? Byliscie zawsze zadowoleni z wyroku jaki podjal sad jezeli chodzilo o znecanie sie nad zwierzeciem? Ja nie ! A dlaczego nie, bo nie byly sprawiedliwe wobec zwierzat ale za to trzymaly sie prawa. http://www.galga.de/tierschutz/grausame-berichte/75%20.html Odwiedzilem nie jeden taki oboz smierci dlatego nie jestem przeciwko masowemu wywozeniu psow skoro maja na celu ratowanie zycia .Taki pies w takim obozie nie stanowi dla pracownikow tego obozu zadnej wartosci tak dlugo dopoki nie pojawi sie organizacja zagraniczna ktora chce psa przejac , wtedy potrafia wolac ze niego wysoka cene. Przygotowanie psa do transportu kosztuje , za granica sa wtedy oplacane przez organizacje domy tymczasowe ktore chetnie przygotowuja psy do wyjazdu , prowadzone sa odpowiednie badnia ,szczepienia ktore kosztuja, to sa koszty ktore ponosi organizaja ,a skad ma brac na to pieniadze jak nie z oplat pochadzacych z adopcji "Schutzgebühren" ??? Latwo jest sie zamknac w swoich czterech scianach i zamkac oczy na krzywde ktora dzieje sie u sasiada a jeszcze latwiej jest wypowiadac sie negatywnie na temat o ktorym nie ma sie pojecia . http://tirolertierengel.com/mariangeles.htm http://www.asanga.de/7.html PIES WOLNY -A tutaj mam tekst dla ciebie , moze przetlumaczysz go i otworzysz niektorym oczy jak wyglada sytauacja bezdomnych zwierzat w europie. http://www.menschenfuertiere.de/images/stories/ETN/Strassentiere.pdf http://www.menschenfuertiere.de/images/stories/ETN/herrenlos.pdf
  2. po dluzszej przerwie spojrzcie jak wygladaja obozy smierci dla psow w europie wschodniej i poludniowej. http://images.google.de/images?um=1&hl=de&client=firefox-a&rls=org.mozilla:de:official&channel=s&tbs=isch:1&q=t%C3%B6tungsstationen+fotos+bilder&sa=N&start=0&ndsp=18 Czy ktos z was byl tam osobiscie??? Ja bylem. Wiem ze nawet 12 godzinna podroz czy lot samolotem jest dla psa mekka, ale wiem ze prowadzi do nowego zycia i jedyna szansa na uratowanie mu zycia. Nawet jezeli taki pies , z obozu smierci trafi do schroniska do Niemiec to pytam sie co jest w tym zlego ? Ze zostal uratowany przed smiercia i ma szance na nowe zycie? O co wam chodzi , o przepisy ktore nie zawsze sa sprawiedliwe i nie zawsze stawiaja dobro psa na pierwszym miejscu, zaczynajac od tego ze w swietle prawa pies jest zecza czy o ratowanie zwierzat kierujac sie sercem? Czy takie prawo ktore pozwala na usmiercanie i glodowanie zwierzat moze byc sprawiedliwe? Domy tymczasowe sa sercem kazdej powaznej fundacji i jezeli domy tymczasowe maja pozwolenie na trzymanie duzej ilosci psow to nie jest to zabronione o ile sa spelnione warunki ujete w przepisach. Nie ma takiego przepisu ktory okresla ilosc psow trzymanych na tymczasach, tylko jakie warunki powinny spelniac tymczasy. Zadna organizacja nie bedzie istniala bez DT , one sa sercem kazdej organizacji, to wlasnie do nich trafiaja najpierw psy po przejsciach, psy zaglodzone, zastraszone, bite , maltretowane. Wlasnie tam dochodza do siebie, poznaja co to pelna miska i cieply kocyk.Ucza sie ufac ludziom na nowo, ucza sie poznawac normalne zycie. To tam poznawany jest charakter i upodobanie psa po to zeby pozniej znalezsc dla niego odpowiednia rodzine i tak zapobiec "zwracania " psa ,bo do rodziny nie pasuje. Bylem i jestem przeciwko adopcjom zagranicznym "Na wlasna reke" to sa adopcje w moich ocza nie odpowiedzialne. Psy takie nie sa chronione przez zadna fundacje i tak jak juz pisalem , nie jestesmy w stanie w Polsce prowadzic dokladnych kontroli pozaadopcyjnych a co dopiero za granica.W niektorych przypadkach nie sa nawet w Polsce prowadzone kontrole przedadopcyjne. A co do tych oplat pobieranych za psy adoptowane od fundacji zagranicznych do rodzin , tak zwane "Schützgebühren" co nie ktorych tak w oczy kuja Miedzy 250 a 350 Euro , maja swoj sens . Nikt nie widzi tego ile kosztuje fundacje pies przez nich adoptowany, zaczynajac od transportu , na czas pobytu u rodziny zastepczej placenie jego ubezpieczenia ( powinien byc kazdy ubezpieczony) Wizyta po przyjezdzie u Weta , czesto sa psy chore nie tylko na ciele ale tez psychicznie ,sa leczone, przeprowadzane terapie, rahabilitacje. A z czego ? Tak , nie wszystkie sa chore, ale te zdrowe musza zarobic na te chore inaczej nie mialaby szans zadna fundacja na przetrwanie. Zanim zostawie psy czekajac w obozach smierci na swoja smierc wole przewiezsc je do Niemiec, nawet gdyby to mialy byc 30 na raz i dac im szanse na nowe zycie . Fundacje ktore przewoza psy w wiekszych ilosciach powinny miec odpowiednio do tego przeznaczone pojazdy , z klimatyzacja , z odpowiednia iloscia powierzchni dla jednego psa, dlatego wazne jest podawanie wzrostu psa .Samochody takie powinny byc przez urzad weterynaryjny dopuszczone do uzytku. Znam duzo organizacji ktore te warunki spelniaja. Sa schroniska w europie wschodniej i poludniowej gdzie psy wegetuja w strasznych warunkach, gloduja i cierpia bol , i jezeli mial bym mozliwosc umieszczenia niektorych w domu tymczasowym w ktorym jest nawet 20 psow albo schronisku czy przytulisku w Niemczech to zrobilbym to za kazdym razem. Bo wazne jest dla mnie zeby pies mial zapewniona opieke lekarska , pelna miske, dach nad glowa i mozliwosc szybkiego znalezienia mu rodziny, a tego nie ma zapewnionego w obozach smierci czy niektorych schroniskach w eropie wschodniej i poludniowej. I jeszcze jedno, fundacje przejmuja z reguly psy po podpisaniu umowy przejecia psa ,czy wam sie to podoba czy nie , ale i to ma swoj sens. Fundacja przejmujac psa staje sie jego prawnym wlascicielem co daje jej prawo do szukania DT albo DS , to znaczy moga psem dysponowac i podejmowac decyzje. Fundacja zostaje na zawsze wlascicielem psa i po przejeciu oplat , Schutzgebühren , co nic innego nie znaczy jak oplaty majace na celu chronienie psa. Wtedy DT albo DS jest zobowiazany do utrzymywania kontaktu z Fundacja , jest zobowiazany na umozliwienie Fundacji przeprowadzania regularnych kontroli pozaadopcyjnych. Jezeli pies jest na DT to fundacje pokrywaja koszty leczenia. Fundacje ktore przejmuja psy na podstawie przejecia ich na prawach zrzeczenia sie przez wczesniejszego wlasciciela psa , sa fundacjami godnymi zaufania , nie dlatego zeby mogly z nim robic co chca , tylko dlatego zeby mogly go chronic jak tylko moga i nim dysponowac , co oznacza ze sa wtedy upowaznione do szukania im dT albo DS. Bez tego uprawnienia nie moze zadna fundacja wyadoptowac psa do rodzin zastepczych lub stalych. Jezeli fundacja nie przejmnie psa na podstawie warunkow zrzeczenia to prawnym wlascicielem psa pozostaje daje tylko dla przykladu schronisko w Polsce , lub fundacja z polski albo osoba fizyczna z Polski i teraz sie tutaj pytam czy schroniska w Polsce , polskie fundacje czy osoby fizyczne mieszkajace w Polsce sa wstanie wywiazac sie ze wszystkich warunkow zwiazanych z wyadoptowaniem psa ?. To znaczy , prowadzenia kontroli pozaadopcyjnych , przejecia leczenie psa poza granicami kraju , przejecia psa z powrotem jezeli pies z roznych powodow musi opuscic DT albo DS , przejecia ubezpieczenia psa ?poniesienia wszystkich kosztow zwiazanych z adopcja zagraniczna? Mysle ze nie , wymaganie od fundacji zagranicznych przejmowania takich kosztow i pracy bez posiadania praw do psa jest zecza nie do zrealizowania i mija sie z celem. Fundacje przejmujace psy na warunkach zrzeczenia sie psa nie sa zobowiazane do wysylania zdjec i zdawania regularnych relacji z zycia psa poprzedniemu wlascicielowi. Jezeli to robia jest to tylko forma grzecznosciowa. Nie wszystko czego niektorzy z was nie moga pojac nie musi byc od razu zle. Wszystko ma swoj sens , tylko trzeba pare zeczy zrozumiec.
  3. [quote name='li1']gagata: " Nie współpracuje w sprawach adopcji z innymi fundacjami zza granicy, bo zbyt wiele wątpliwości sie z tym łączy, wolę adopcje sprawdzone, indywidualne... " jakie psy i do jakiego kraju wyadoptowalas ? czy np. sa ich watki na dogomani ? czy masz kontakt z nowymi wlascicielami i jestes informowana np.jak czuje sie pies ? jak finansuje sie takie adopcje i czy adoptujacy wnosi oplate adopcyjna i ew w jakiej sumie ? jezeli jest oplata adopcyjna to co dzieje sie z ew. nadwyzka pieniedzy ? kto dysponuje ta kwota ? czy nowy wlasciciel podpisuje umowe adopcyjna i jak ona wyglada ( tresc ) ? i jak wchodzisz w posiadanie tych psow, ktorym znajdujesz dom za granica ? li1-uwazam twoje pytania za bardzo sluszne, podpisuje sie pod nimi gagata -jezeli nie wspolpracujesz z zadnymi fundacjami zagranicznymi ,to na jakiej podstawie doszlas do tego ze fundacje nie wywiazuja sie ze swoich obowiazkow? Na podstawie spekulacji ?Czy na podstawie nie do konca tobie znanych faktow? Znasz wszystkie obowiazki fundacji ? Czy zapoznalas sie z trescia zawieranych umow miedzy fundacja zagraniczna a fundacja albo schroniskiem w Polsce ? Ja tez moglbym teraz zaczac spekulowac i zastanawiac sie nad tym jak te twoje indywidualne adopcje wygladaja, czy wyadoptowujesz psy znalezione i przygarniete z ulicy? Czy zabierasz je ze schroniska? Na jakiej podstawie przeprowadzasz takie adopcje , przez kogo zostalas uprawniona do takich adopcji? Jak wyglada twoja kontrola przed i poadopcyjna? Czy masz zawsze mozliwosc przy takich kontrolach na spotkanie wlascicieli?Kto finansuje te kosztowne indiwidualne wyjazdy za granice na takie kontrole? Kto szczepi, kastruje, sterylizuje , czipuje takie psy , kto ponosi te koszty? Jak wyglada taka adopcja w przypadku psa chorego, kto pokrywa koszty leczenia, co dzieje sie z danym psem jezeli rodzina nie moze go u siebie dluzej zatrzymac? Czy te psy sa wogole ubezpieczone na na ten okres zanim dotra do nowych wlascicieli? Takich pytan moglbym jeszcze wiecej stawiac , fundacje zagraniczne musza wziasc wszystko pod uwage i wywiazac sie ze swoich odpowiedzialnosci , tez w przypadkach przewleklych chorob. Pytam sie jak jedna osoba moze indywidualnie wywiazac sie z tych warunkow.
  4. [quote name='epe']Czytałam na wątkach,że np. schroniska współpracujące z org.zagranicznymi wydając psy do adopcji,podpisują umowę -zrzeczenie na rzecz takiej org.:crazyeye: To jak mają się dopominać o info?:shake: I dlaczego taką formę umów stosują organizacje? Schrony "idą" na to,bo wzamian otrzymują dary! Niestety nie pamiętam,które to schroniska i org:oops: Zapamiętałam to,bo byłam zdziwiona i oburzona! To nie ma nic z darami wspolnego , co za brednie .Nikomu nie przyszlo do glowy , ze , moze dlatego podpisuja umowe zrzeczenia sie psa na rzecz danej organizacji , bo wiedza ze inaczej nie sa wstanie sami zapewnic chociazby kontroli pozaadopcyjnych , albo nie sa wstanie podejmowac dalszych kosztow leczenia, dlatego wygodniej jest takiemu schronisku zrzec sie danego psa na kosz fundacji zagranicznej , ktora w tym momencie przejmuje pelna opieke nad psem i jest zobowiazana zapewnic psu optymalne warunki ujetne umowa. Uregulowane zostaja rachunki za szczepienia , kastracje , czipy itd. i nie widze w takiej umowie nic zlego , spojrzmy na to z boku i prawdzie w oczy, wtedy taki pies opuszcza przepelnione schronisko w Polsce gdzie nie zawsze ma zapewniona najlepsza opieke lekarska , bo nawet czesto brak jest specjalnych suchych karm dla psow z alergiami czy innymi schorzeniami i jest przejmowany przez fundacje zagraniczna ktora jest zobowiazana zapewnic psu optymalne warunki ,opieke lekarska,szuka dla niego rodziny . Co jest w tym zlego ? O co wam chodzi ? O dobro psa ??? Nie ma nic gorszego jak wypowiadanie sie negatywnie na tematy o ktorych nie ma sie pojecia. Wlasnie , jedyne co Polska dobrze umie robic to wlasnie to co napisala gagata spekulowac .
  5. gagata -uzywajac stwierdzenia "No wiec dlaczego fundacje zza Odry tego nie robia?" wychodzisz z tego zalozenia ze wszystkie tego nie robia, co jest napewno stwierdzeniem blednym.I to jest przyklad na to ze jednak da sie fakty przekrecic jezeli sie ich nie zna. A spekulowac to mozna w akcjachi na gieldzie. Twoje stwierdzenie "Jesli nie mamy dostepu do faktow,mozemy mowic o spekulacjach" w przetlumaczeniu z twojego na moje oznacza"Jesli nie znam faktow i nie mam pojecia to moge pisac glupoty" a tego na zoltych stronych jest pelno. Nie wiem z jakimi fundacjami zza Odry ty wspolpracujesz , ale skoro ty nie jestes zadowolona z przebiegu takich adopcji a inni tak to ty robisz cos zle.Twoje adopcje zagraniczne koncza sie na tym ze slad po psie ginie to zastanawiam sie czy wspolpracujesz z legalnymi fundacjami i czy wogole podpisujesz jakiekolwiek umowy:A jezeli tak czy wiesz co podpisujesz. Zaczynajac wspolprace z dana fundacja radzilbym do opracowania takiej umowy ktora zadawalalaby obie strony i byla zatwierdzona przez adwokata, wtedy w przypadku nie dotrzymania zasad umowy mozna zlozyc sprawe w sadzie. Nie spekuluj o innych fundacjach skoro nie znasz ich dzialalnosci. Nie wiem czy sie nie dotczytalas czy nie zrozumialas sensu moich watkow, ale od poczatku chodzilo mi o jedno, sprostowac niektore stwierdzenia ze zoltych stron emira . Ja tez moglbym zaczac spekulowac na temat Bernardyna na ktorego byly zbierane pieniadze chociaz on juz dawno nie zyl, o psach z Wejcherowa co sie z nimi stalo , o zabitych psach piekarza , o schronisku w Zabiej Woli , o psie ktorych uciekl z DT i nikt go nie szukal itd. Tez moglbym spekulowac piszac w oparciu o czarna liste schronisk w Polsce, gdzie rocznie powyzej 30% psow uznaje sie za stracone ze moze laduja w polskich laboratoriach, albo sa przyjmowane po to zeby zgarnac kase za glowe a potem szybko psa sie pozbyc zeby zrobil miejsce dla drugiego. Jak widzisz takich tematow dla spekulacji znajdzie sie duzo i w Polsce. Nie widzialem w Polsce tylu ludzi co w Niemczech co chodza na spacery ze starymi chorymi psami. Zdrowy mlody pies ma ciezko znalezsc nowy dom, a co dopiero starszy zchorowany. Ja podziwiam tych ludzi ktorzy ofiaruja swoje serce wlasnie takiemu psu.Tylko niestety coraz wiecej spotykam takich ludzi zza Odry a nie z Polski. Jezeli zerwal ci sie kontakt z podopiecznym to nie oznacza to ze mu sie krzywda dzieje, zaden Niemiec nie wyda 250-350 Euro za psa po to zeby go pozniej za darmo oddac do schroniska. Mnie bardziej niepokoi los tych psow wyadoptowanych w Polsce gdzie czesto nowy wlasciciel nie zaplacil zlotowki za niego , to wtedy i taki pies nie stanowi zadnej wartosci bo byl zadarmo. Niech kazdy chwyci sie najpierw za swoj nos , znim zacznie dokladnie to samo innemu zazucac.
  6. przepraszam ze odbiegam troche od tematu, ale pozwole sobie wstawic jeden link, dla tych ktorzy lubia czytac i nie tylko. Takie przypadki napewno zdazaja sie tez w Niemczech , nie chodzi mi o to gdzie mniej albo wiecej,(byloby smieszne dyskutowanie na ten temat,) tylko o sam fakt ze takie bezprawie istnieje. http://www.zabilimipsa.pl/ Patrz opisane przypadki: * Bolcio * Dżeki * Dżeki * Dżolo * FLORIAN * Helmut * Kama, Kora i Aza * Kleszcz * Mexi * labrador * Leon, Pinki, Toffi * Napster * Neli (Doxa z Czarnego Dworu) * Niki * Orson * owczarek niemiecki * Saba i Barry * Sonia * suczka * Tobi i Ares * Tom * Żaba *
  7. li1 -zgadzam sie z toba Juz tutaj ktos cos takiego napisal , ze powinnismy sie najpierw wziasc za posprzatnie swojego podworka zanim powiemy drugiemu ze ma brudne Interesuje mnie jeszcze jedno , czy wszyscy zawsze wiedza jak sie dzieje psu wyadoptowanemu do polskich rodzin w Polsce. Czy sa tak dokladnie sledzone losy kazdego wyadoptowanego psa, obojetnie czy przez polska fundacje czy schronisko, czy sa prowadzone relacje z kontroli pozaadopcyjnej, czy jest sledzony kazdy wyadoptowany pies tak jak to sie wymaga od adopcji zagranicznych? Jezeli tak , to chcialbym wiedziec gdzie sa te relacje, gdzie sa te watki na ktorych pokazywane sa zdjecia i relacje wyadoptowanych psow do nowych rodzin w Polsce. Moze one sa gdzies tylko ja ich nie moge znalezsc, chociaz nie powinno to sprawiac problemu , przy takiej ilosci adoptowanych psow w Polsce powinno byc forum pelne takich zdjec i relacji .Musze przyznac ze od czasu trafi sie taka relacja, ale to nie jest tutaj standartem. Czy sa na tych watkach podawane adresy osob prywatnych ktorzy zaadoptowali psa?Ja zauwazylem czesto krotka wzmianke, pies znalazl dom i na tym sie konczy , a czasami nawet tego nie ma , watek usuniety. Jezeli jednego niektorzy nie potrafia zrozumiec , ze po zaadoptowaniu psa z Polski , i podpisaniu obustronnej umowy , pies jest pod opieka danej fundacji i ona jest zobowiazana na zdawanie wam relacji bo za niego odpowiada a nie rodzina u ktorej zostal umieszczony pies.
  8. gagata -pisze Napisz po prostu, o co Ci chodzi i spróbujemy sobie pare spraw spokojnie wyjasnic. Ja wlasnie probowalem pare spraw spokojnie wyjasnic, o co mi chodzi? -jezeli ktos tak glosno krzyczy ze schroniska w niemczech sa pelne i dochodza do punktu krytycznego, to niech przy tym podaja konkrety, fakty , tak jak ja to zrobilem.( jakie schronisko, i ile ma aktualnie psow ,) -Jezeli ktos r pisze ze psy trafiaja do laboratoriow , to prosze na to niezbite dowody, gdzie ,przez jaka fundacje i jaki pies trafil do placowek doswiadczalnych.( Jezeli pisze oparte na faktach to mam na mysli konkretne dowody, a nie to ze stracil nam sie kontakt z psem napewno jest w laboratoium) - handel psami, jaka fundacja , albo osoby prywatne konkretnie zajmuje sie handlem, konkretne fakty i dowody , i jezeli takie dowody sa ,to pytam sie dlaczego do tej pory nie podano tych osob do sadu, na co czekaja? No i moze jeszcze jedno co bardzo kluje w oczy, slownictwo i ton jakim zwracaja sie niektorzy do innych osob. Traktuj drugiego tak jak sam chcesz byc przez niego traktowany
  9. [quote name='gagata']Whinston - znowu usiłujesz szczuć...Arka to nie Emir tylko Arka, a na forum Emira kazdy może pisac, jesli ma ochote. Zreszta jak naprawde uwaznie poczytasz, to zrozumiesz, że Emirowi nie chodzi o adopcje zagraniczne w ogóle tylko o hurtowy wywóz psów w nieznane,.I nie mów, że jak jakas fundacja wywozi 30 psów za jednym zamachem, to ma z góry przygotowane dla nich domki, bo gdyby tak było, to nie było by problemów z podawaniem ich miejsc pobytu... Poniewaz takich informacji zwykle nie mozna sie doprosić, a świat nie lubi próżni, to pojawiają sie spekulacje. które Wy od razu okrzykujecie oczernianiem, opluwaniem czy czyms tam jeszcze. W końcu najlepsza metoda obrony jest atak, prawda? Nie lubisz Emira? Ok, nie musisz, ale pozwól nam miec i wyrazać własne zdanie. Dobrze byłoby też odświezyc sobie znaczenie słowa "oczernianie"... Nie wiem czy maja przygotowane domki dla 30 psow czy nie , ale bylem kiedys swiadkiem jak kiedys moj znajomy ze swoja zona odbierali psa ktory przyjechal z Wegier do Niemiec, to byl transport tez z ponad 30 psami, Autem z klimatyzacja i extra do takich przewozow przerobiony. Widzialem tych ludzi ktorzy godzinami czekali z niecierpliwoscia na swojego psa, widzialem radosc w oczach tych ludzi jak kazdy mogl nareszcie wziasc na rece swojego dlugo wyczekiwanego psa. Plynely lzy radosci, byl nawet jeden pies co mial trzy lapki a jego nowy pan plakal jak dziecko jak go do siebie przytulal.Takie cos trzeba przezyc , zobaczyc, ile to emocji i jakie to jest wspaniale uczucie jak trzymasz takiego biednego psiaka na rekach .Jest wszystko mozliwe jezeli jest wszystko dobrze zorganizowane .To wymaga duzo wysilku, czasu i poswiecenia. Kazda z tych osob pomagala bezinteresownie inwestujac w to swoj wolny czas. Nie wiem czy kazdy z tych psow trafil do DS czy niektore z nich do DT , ale jedno wiem ze zaden pies nie wyladowal w laboratorium i nie trafil do schroniska.Z miejsca spotkan zostal odebrany kazdy pies. Pozwole sobie napisac tylko jedna uwage ,nawet jezeliby jakis z psow trafil przejsciowo do schroniska w Niemczech to iem ze mu tam bedzie lepiej jak na Wegrzech: Druga sprawa, jezeli czasami tracicie kontakt ze swoimi podopiecznymi to dlaczego?Spojrzcie na to jak wygladaja podpisywane umowyi co podpisujecie. Jezeli umowa jest z Fundacja to Fundacja jest zobowiazana udzielac wam informacji o psie, ale rodzina u ktorej przebywa nie ma w umowie podpisane ze musi regularnie wysylac zdjecia i pisac dzienne relacje. O kontakt musi dbac Fundacja! Bo to ona podpisuje ze zobowiazuje sie prowadzic kontrole pozaadopcyjne. Moze warto by bylo przed wyadoptowaniem psa za granice tak sformulowac umowe o psa ktora by wam i adoptujacym odpowiadala. Wtedy jezeli sie jedna albo druga strona nie wywiaze z warunkow umowy mozna zwrocic sie z tym do adwokata. A co do tego czy lubie Emir czy nie , tu nie o to chodzi ,kazdy ma prawo do swojego zdania, ale to automatycznie nie upowaznia do tego zeby przekrecac fakty i wyrazac sie o innych z taka pogarda. Czytam to co sie dzieje na watku emira odnosnie adopcji zagranicznych, i jako ktos kto stoi z boku sprawia to powoli wrazenie propagandy antyrasystycznej. Jezeli ktos rozdaje musi umiec tez przyjac.
  10. Charly - pisze "może po prostu nie piszmy "emir" tylko konkretnie po nikach. wtedy nie będzie nieporozumień. Musze przyznac ci racje,powinienem pisac konkretnie po nikach. A co do tego co napisales ........az po wywolanie duchow przeszlosci czyt.Oswiecim ...... -to moge napisac jedno [edytujPrawo Godwina, także Reguła Godwina Analogii do hitleryzmu, Prawo Perdono, reductio ad Hitlerum i argumentum ad hitlerum – humorystyczne spostrzeżenie Mike'a Godwina sformułowane w 1990 w odniesieniu do grup dyskusyjnych. Brzmi ono następująco: Quote-alpha.png Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1 (ang. „As an online discussion grows longer, the probability of a comparison involving Nazis or Hitler approaches 1.”)[1] W tradycji użytkowników wielu grup Usenetu wątek, w którym w jednej z wypowiedzi pojawia się porównanie do nazizmu lub Hitlera, uważany jest za skończony, a ponadto uznaje się, że osoba, która użyła tego porównania, „przegrała” dyskusję[2]. Obecnie reguła ta rozciąga się na wszelkie inne internetowe sposoby wymiany zdań. W 2007 „The Economist” stwierdził, że „w większości dyskusji dobrą zasadą jest, że pierwsza osoba, która wyzwie drugą od nazistów, automatycznie przegrywa dyskusję”.[3] Powoływanie się na prawo Godwina jest rodzajem pozamerytorycznego argumentu osobistego – sposobem argumentowania, w którym na poparcie swojej tezy dyskutant powołuje się na niezwiązane z tematem opinie lub zachowania swego oponenta. Z drugiej strony w sytuacji, gdy ktoś porówna swego rozmówcę do hitlerowców, ten chwyt erystyczny może też być rodzajem obrony przed tego typu argumentami osobistymi.
  11. carolinascotties- nie znam tego przypadku , ale skoro wyzej wymieniona Pajunia nie odpowiada ci na twoje pytania, to moze sprobujesz bezposrednio nawiazac kontakt z ta fundacja przez ktora wyjechal pies o ktorym piszesz.
  12. ARKA pisze jeszcze na forom Emir ze "To co whinston usiluje przedstawic to jest ZAMAZYWANIE PRAWDY." A ja napisze , ze ARKA nie ma zielonego pojecia i pluje tylko jadem wokol siebie. Dlaczego nie pisze nic co sie dzieje w Polsce, jak to strasznie meczone sa zwierzeta w polskich laboratoriach, w jakich strasznych warunkach sa one trzymane. Dlaczego nie pisze ? Bo chyba dotej pory w jej oczach cos takiego okrutnego dzieje sie tylko poza granicami polski. wellington pisze ze w niemczech gina koty, tak , a dlaczego ? Bo sa wywozone do Polski do laboratoriow, przeciez sama policja niemiecka zlapala polakow jak 14 kotow chcieli przewiezsc , dlatego pisza o tym w niemczech , .Bo w Polsce w porownaniu z innymi krajami nic sie na ten temat nie mowi, zadne filmiki i zdjecia nie przetarly sie do swiatla dziennego tak jak to sie w innych krajach dzieje, dzieki zaangazowanym ludziom ktorzy w danym kraju ten problem dawno odkryli i znim walcza. A co jest robione w Polsce? A co mozna robic, skoro wiekszosc mysli ze cos takiego w Polsce sie nie dzieje, nic ,cisza.
  13. No to jak nazwiesz cos takiego co napisala ARKA na forum emira jako odpowiedz na to jakie zwierzeta sa poddawane doswiadczeniom cytat " "To jest przebój lata". Sztucznie hodowane, sztuczne chroby wywolywane wiec powstawaly by tez tylko leki dla sztucznych chorob i stworow. Diagnostyka droga dla laboratorium? Koszty nie sa wazne, wazny jest EFEKT badan, SKUTECZNOSC lekow itd i ZYSKI pozniejsze z wyprodukowanych lekow. Cala weterynaria, na czym sie opiera?Skad szczepionki dla naszych psow i kotow: leki weterynaryjne, srodki na pchly i kleszcze, odrobaczajce, rozne preparaty na poprawe siersci, funkcjonowania organizmu, karmy specjalistyczne, caly sprzet medyczny weterynaryjny itd,itd,itd.. "Napewno" wszystko powstalo na podstawie badan przeprowadzonych na hodowlanych zwierzetach przy pomocy sztucznej pchły, napewno.... Roznorodne bakterie to wazny element srodowiska, organizmu i nikt nie bedzie ich zwalczal aby miec zafalszowane wyniki testow okreslonych lekow. A taki pies po przejsciach, zyjacy w roznych srodowiskach, jest doskonalym 'roznorodnym materialem' do testow i badan wlasnie. a ja moge tylko to dodac do tego Przeciez czytajac cos takiego mozna albo sie z tego smiac, albo watpic naprawde w inteligencje tego kto to napisal albo wlasnie odebranie to jako szczucie na innych :shake: Jeszcze raz pare faktow na to jak sa preparowane zwierzeta zanim zostana poddane doswiadczeniom, nie bede tego tlumaczyl niech wellington to zrobi zamnie , zeby ARKA mogla zrozumiec o co chodzi . To zachowanie i to co jest przez nich pisanie swiadczy tylko o tym jak malo wiedza na ten temat. Neuer Trend: transgene Tiermodelle Der Perversion sind keine Grenzen gesetzt und so übertreffen sich die führenden Konzerne gegenseitig im Entwickeln von gentechnisch verändertern Versuchstieren, sog. transgenen Tiermodellen. Hier werden mit gentechnischen Methoden zusätzliche Gene in das Erbgut der Versuchstiere eingebracht. Über die letzten Jahre fing man an sich die Tiere immer mehr „zurechtzuzüchten“, bei den neuen Labortieren ist bereits genetisch vorbestimmt, dass sie an der gewünschten Krankheit erkranken oder die gewünschten Symptome zeigen. A tutaj jeszcze jeden przyklad na to ,ze wlasciwie chore i stare psy NIE stanowia dla laboratoriow zadnej wartosci. Zwierzeta laboratoryjne sa genetycznie tak zmieniane co daje mozliwosc osiagniecia okreslonej choroby. So kann man z.B. für ca. 13 Euro zusätzlich ein Meerschweinchen bestellen, dem bereits die Milz entfernt wurde. Tak mozna za np.13 Euro swinke morska zamowic ktora niema sledziony. Einige Futtersorten sind so zusammengestellt, dass sie nach einer gewissen Zeit bestimmte Mangelerscheinungen oder z.B. eine Fettleber hervorrufen. Przez specjalne gatunki karmy osiaga sie celowo marskosc watroby. Nie trzeba zadawac sobie trudu zeby znalezsc jakas potrzebna ilosc starych psow chorych na marskosc watroby, taki stan osiaga sie sztucznie przez podanie odpowiednio zmienionej karmy. To jest odpowiedz na to ze chore stare psy sa bezwartosci. http://www.tierbefreier.de/nachrichten/05/primatenkampagne.html
  14. gagata pisze Whinston, po raz kolejny próbujesz szczuć czytajacy ch na Emira...zupełnie jak niejaka Niufek..... Napisz po prostu, o co Ci chodzi i spróbujemy sobie pare spraw spokojnie wyjasnic. Ja probuje szczuc na Emira ? Poczytaj dokladnie co oni wypisuja i jakim tonem sie do wszystkich odnosza, dla nich wszyscy gowno wiemy ,pisza bzdury , oczerniajac tym adopcje do niemiec , niemieckie fundacje , dla nich kazda adopcja przez fundacje to handel psem i wywoz psow do laboratoriow.Przez caly ten watek ciagnie sie straszna zatruta wlasnie przez emir atmosfera , ktorzy przekrecaja fakty, wypowiadaja sie na tematy o ktorych nie maja pojecia i tak wlasnie szczuja innych i nastawiaja negatywnie do adopcji zagranicznych , na sile wyszukuja bledy popelniane za granica nie widzac swoich. Nikogo na nikogo nie szczuje , ale dosyc dlugo czytalem i przygladalem sie tym co tutaj sie dzieje i na forum emira i nie tylko, to co oni robia jest wlasnie szczucie . Charly-to co ja mam powiedziec czytajac takie bzdury jakie zostaly napisane na forum emira o tym co pisalem wczesniej na temat tych przez wszystkich banych sie wywozow psow do laboratoriow za granice. Mi tez jest sie wtedy trudno opanowac. Dlaczego tylko emir,emir,emir,.....bo to wlasnie oni ciagle wzucaja wszystkich do jednego worka, i to wlasnie od nich ciagle czyta sie jakie to pieklo czeka na psy polskie w niemczech. Czy ty tego nie chcesz albo nie potrafisz zauwazyc? Chyba brak Ci objektywnosci to nie jest fair pisac o drugim ze robi zle a nie widzac przy tym swoich bledow
  15. Tutaj jeden z przykladow , ze do laboratoriow nadaja sie najlepiej Beagle. Nie bede tego tlumaczyl, to jest za duzo.Ale zdjecia nie trzeba tlumaczyc. http://www.sam.gegen.tierversuche.page.ms/ a tutaj jeszcze jeden przyklad na to ze Beaglem sie urodzic oznacza cierpienie. Versuchs-Beagle leben extrem reizarm und werden direkt in den pharmazeutischen Instituten für die Forschung gezüchtet http://www.stern.de/wissen/natur/labor-beagle-ein-leben-nach-dem-tierversuch-653771.html (pressrelations) - Der Bundesverband Menschen für Tierrechte stellt den Beagle als Tier des Monats Februar vor. Diese Hunderasse wird bevorzugt in Tierversuchen mit Hunden eingesetzt. Der Verband informiert auf seiner Internetseite über Experimente mit Hunden sowie Ersatzverfahren und zeigt Verhalten und Bedürfnisse der Tiere auf. http://www.firmenpresse.de/pressinfo160820.html 4.450 Hunde wurden laut aktueller Versuchstierstatistik der Bundesregierung 2008 in Versuchen eingesetzt. Vorwiegend werden die Hunde in gesetzlich vorgeschriebenen toxikologischen Untersuchungen und anderen Sicherheitsüberprüfungen verwendet. Auch zur Erforschung und Entwicklung von Medizinprodukten sowie in der Grundlagenforschung ? z. B. in Herz-Kreislauf- sowie zahnmedizinischen Versuchen ? werden Hunde benutzt. takich przykladow na to ze do badan laboratoryjnych uzywa sie Beagle moglym dawac duzo wiecej , ale nie o to mi chodzi. Co robimy w Polsce przeciwko doswiadczeniom prowadzonym na zwierzetach; GDZIE I KIEDY BYLY PROWADZONE DEMONSTRACJE? prawie nic na ten temat sie nie wie bo w Polsce sie na ten temat milczy ! Prawie nigdzie nie znajdzie sie zadnych artykulow na ten temat, nawet jeden z drugim nie wie gdzie sa takie placowki w Polsce, a jezeli tego nie wiemy to jak mamy demonstrowac , przeciwko komu? W krajach zachodnich mowi sie na ten temat , protestuje i demonstruje, sa prowadzane akcje uwalniania zwierzat itp.Coraz glosniej robi sie w krajach zachodnich na ten temat , a Polska dalej milczy . Zeby cokolwiek na ten temat pisac trzeba troche wiecej zapoznac sie z tematem. Nie wystarczy tylko krzyczec kanalie i ze poluja na nasze polskie bezdomne psy, ale trzeba zapoznac sie z tematem i zaczac dzialac. Zaczynajac najpierw od nas od Polski. Vom Labor in die Freiheit VON ANNIKA MATHEIS - zuletzt aktualisiert: 30.06.2007 Duisburg (RP) Der Verein Laborbeaglehilfe vermittelt Hunde aus Tierversuchen in Familien. Kathrin Grupe ist eine der ehrenamtlichen Mitarbeiterinnen, sie kümmert sich um die Vermittlung und den Transport der Hunde. Kathrin Grupe mit ihrem Beagle Merlin. Auch er war früher „Laborhund“ und musste Tierversuche erleiden. RP-Foto: Ralf Hohl Kathrin Grupe troszczy sie o takie Beagle ktore przeszly cierpienia w takich laboratoriach, szuka dla nich odpowiedzialnych wlascicieli. W niemczech jest duzo organizacji ktore sa przeciwko doswiadczeniom na zwierzetach , oni nie tylko siedza przed komputerem i pykaja niekulturalnym agresywnym tonem w klawisze jak emir i tym podobne, oni zaangazowanie dzialaja.
  16. Jestem zazylym przeciwnikiem prowadzenia jakichkolwiek badan i testow na zwierzetach. Wiemy wszyscy ze sa one wykonywane tak samo w Polsce jak i zagranica. Dopoki z gory nie przyjdzie zadna ustawa ktora tego bedzie zabraniac beda one dalej prowadzone. Moze warto byloby sie przyjzec dokladniej temu jak to wyglada w Polsce , zanim zaczniemu mowic o innych , no tak , ale do tej pory napewno nie jeden z was myslal ze w Polsce takich badan sie nie przeprowadza.
  17. Skoro sama Najwyzsza Izba Kontroli potwierdzila fakt ze w Polsce wykorzystuje sie do doswiadczen i testow zwierzeta pochodzace z zakupow od dostawcow prywatnych ,nie dokumentujacych ich pochodzenia. No to skad one pochodza ? sprowadzane sa z Niemiec? Napewno nie , przeciez polskie schroniska pekaja w szwach.
  18. Jednym z mitów, którym karmi się polskie społeczeństwo jest argument, iż eksperymenty na zwierzętach muszą być kontynuowane, gdyż jest to najtańsza metoda badań. Jeżeli w naszym kraju eksperymenty są tanie, to dlatego, że zwierzęta laboratoryjne nie podlegają żadnej ochronie i można z nimi postępować zupełnie dowolnie. Przewodniczący Komitetu Badań Naukowych w cytowanym wywiadzie dla Życia Warszawy przyznaje: "W niektórych placówkach warunki są straszne. Ciasnota, niedostatek wody i jedzenia, brud i beztroska jeśli chodzi o znieczulanie zwierząt". W Polsce większość badań prowadzonych jest na żywych zwierzętach. Metody alternatywne in vitro stanowią zaledwie ułamek procenta wszystkich doświadczeń W Niemczech coraz więcej uniwersytetów rezygnuje z używania zwierząt dla celów dydaktycznych na wydziałach biologii, weterynarii i lekarskich. Akademie medyczne w Hanowerze, Marburgu i Saarbrücken przestały wykorzystywać zwierzęta w laboratoriach fizjologii i biologii stosując metody alternatywne. Jak informuje Narodowe Stowarzyszenie Grup Studentów Przeciwko Wykorzystywaniu Zwierząt na Uniwersytetach oraz Stowarzyszenie Niemieckich Lekarzy Przeciwko Wiwisekcji - opozycja studentów przeciwko eksperymentom na zwierzętach stale rośnie. (kwartalnik The Civil Abolitionist - zima 1996-97). Wyobrażenie o skali eksperymentowania na zwierzętach w Polsce daje duża liczba hodowli zwierząt laboratoryjnych. Jak podaje Raport "Polityki" (z 7.11.'98, w 1998 r. było ich 30. "Gdyby były prowadzone na poziomie krajów zachodnich, wystarczyłyby 2-3". Hodowle nie są jedynym źródłem zwierząt laboratoryjnych, gdyż sama ustawa o ochronie zwierząt poprzez zapis, że do eksperymentów należy używać głównie zwierząt z hodowli (a nie "wyłącznie", jak przewidywał projekt), nie chroni przed tym losem zwierząt bezdomnych, skradzionych czy uzyskanych drogą oszustwa. Wykorzystywanie do doświadczeń i testów zwierząt z zakupu od dostawców prywatnych, nie dokumentujących ich pochodzenia potwierdziła Najwyższa Izba Kontroli (Informacja o wynikach kontroli z marca 2 000 r.). Z ustaleń pokontrolnych wynika, że hodowle prowadzone są bez wymaganego w ustawie zezwolenia Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. Dotychczas nie zostało wydane rozporządzenie określające warunki i tryb wydawania zezwoleń na takie hodowle oraz warunki, jakim powinny odpowiadać hodowle zwierząt laboratoryjnych. Polska Ustawa o ochronie zwierząt zezwala na wiwisekcję "gdy dobro nauki tego wymaga" (szerokie pole do interpretacji...) w tradycyjnym sensie, tj. na przeprowadzanie doświadczeń bez znieczulenia. W Polsce większość badań prowadzonych jest na żywych zwierzętach. Metody alternatywne in vitro stanowią zaledwie ułamek procenta wszystkich doświadczeń. W wywiadzie dla Życia Warszawy z dn. 2.12.'99 r. Minister Nauki, Przewodniczący Komitetu Badań Naukowych powiedział m.in.: "Wiele doświadczeń określić można pseudonaukowymi, ponieważ powielają badania już przeprowadzone i służą do publikacji, które niczego nowego do nauki nie wnoszą. Nie trzeba krajać psa, aby pokazać studentom układ mięśniowy". Uznane i szeroko stosowane humanitarne metody alternatywne okazują się być skuteczne i niezawodne. Wymagają mniej czasu, a ich koszty są często wielokrotnie niższe. Zastępują one używanie zwierząt do badań biomedycznych oraz do testowania leków i produktów Na podstawie analizy sytuacji Najwyższa Izba Kontroli w cytowanej informacji z marca 2000 r. stwierdziła: Brak aktów wykonawczych sprawia, że przepisy są stale naruszane, a prowadzone obecnie w kraju badania są w świetle Ustawy o ochronie zwierząt nielegalne. Jak wiemy, doświadczenia na zwierzętach są nadal wykonywane. Co więcej, ja informuje Życie Warszawy z dn. 23.12.1992 r.: "Pracownicy polskich instytutów naukowych mówią, że często pracują na zlecenie innych placówek. Wiele typów zwierzęcych eksperymentów jest na Zachodzie zabronionych, ale za pieniądze, można je bez problemu wykonywać u nas". Ignorując wyraźny zakaz Ustawy o Ochronie Zwierząt (art. 31, par. 2), pod wpływem nacisku producentów kosmetyków, środków higienicznych i produktów chemicznych prowadzi się w Polsce testy na ich bezpieczeństwo. W tych prymitywnych, archaicznych testach cierpi i ginie w agonii ogromna liczba zwierząt. Jeszcze raz w skrocie opisalem jak przedstawia sie sprawa doswiadczen laboratoryjnych w Polsce i za granica. Moze warto by bylo najpierw chwycic sie za swoj nos i zastanowic sie gdzie gina psy i koty w Polsce. Sama Polska pisze tak o sobie , to sa wyciagi artykulow z polskich dokumentacji , linki do tych zrodel podalem w moich wczesniejszych postach. Moim zdaniem powinnismy najpierw zabrac sie za to bezprawie w Poslce zanim zaczniemy innym cos wytykac.
  19. Nie badz naiwny, w Polsce sa tak samo przeprowadzana badania laboratoryjne na zwierzetach jak w krajach zachodnich z ta roznica ze jest ich o wiele wiecej gdyz nie stac Polski finansowo na prowadzenie badan alternatywnych. W Polsce większość badań prowadzonych jest na żywych zwierzętach. Metody alternatywne in vitro stanowią zaledwie ułamek procenta wszystkich doświadczeń A to sie dzieje tuz pod twoim nosem, otworz oczy i spojrz poza granice swojej wioski Centrum Onkologii-Instytut im.Mari Sklodowskiej Curie w Warszawie Zakład Genetyki i Hodowli Zwierząt Laboratoryjnych Zakład Genetyki i Hodowli Zwierząt Laboratoryjnych Kierownik Zakładu: dr hab. Elżbieta WIRTH-DZIĘCIOŁOWSKA Struktura Pracownia Genetyki Pracownia Kontroli Zdrowia Zwierząt Pracownia Hodowli Zwierząt (Zwierzętarnia) Zakład Genetyki i Hodowli Zwierząt Laboratoryjnych powstał w 1995 roku z przekształcenia Pracowni Genetyki i Hodowli Zwierząt, która wchodziła w skład Zakładu Biologii Nowotworów Centrum Onkologii – Instytutu. Pierwszym jego kierownikiem w latach 1995-1998 była prof. Alina Czarnomska A tutaj mozecie zapoznac sie z czarna lista schronisk w Polsce, zobaczcie sami ile psow u nich rocznie ginie, albo jest usmiercanych , a moze wlasnie to one laduja w Polskich laboratoriach , czy ktos sie z was nad tym zastanowil? Nie , bo cos takiego dzieje sie tylko zagranica a nie tuz pod nosem! http://www.boz.org.pl/sch/czarna/lista.htm To Polska jest krajem ktorego nie stac na zakupowanie drogich zwierzat z hodowli zwierzecych, to Polski nie stac na prowadzenie badan alternatywnych . To w Niemczech sa kradzione mlode zdrowe kotki i sa wywozone da laboratoriow do Polski, nie bede sie powtarzal , ci co czytali to co pisalem wiedza o czym pisze.
  20. No to moze warto byloby poznac ta liste tych handlarzy zeby bylo wiadomo na kogo zwracac uwage. A po drugie interesowaloby mnie to , ktore psy faktycznie trafily do laboratoriow i czy sa na to niezbite dowoty czy tylko powstaly one w chorej fantazji niektorych osob. Do tej pory czytam tylko o handlarzach , o tym jak to pelne sa schroniska w niemczech, i ze psy laduja w niemczech w laboratoriach , ale do tej pory nie wyczytalem zadnych konkretnych przykladow na to popartych faktami. I jeszcze jedno , powyzej podalem 20 schronisk niemieckich ,gdzie przedstawilem jak wyglada sytuacja, ile psow znajduje sie w danym schronisku, to jest poprostu smiechu warte mowic tutaj o przepelnieniu i o problemie psow bezdomnych. Jezdze po Niemczech juz od dlugich lat i jeszcze nie spotkalem nigdzie tylu bezdomnych psow na ulicy co w Polsce.
  21. jola-li " A po tym ostatnim opisie jego stanu - nie wiem, czy jest to pierwszy prawdziwy i pełny opis, czy też stan Moona uległ tak dramatycznemu pogorszeniu - mam wrażenie, że czasu zostało niewiele." przylaczam sie do tej wypowiedzi, a zarazem zastanawiam sie jeszcze nad jednym, czy zycia Moona przynosi mu jeszcze jakakolwiek radosc ,potrafi jeszcze merdac ogonkiem , czy kazdy jego dzien jest dla niego meczarnia?
  22. [quote name='Asior']Po pierwsze.. Pani była poinformowana o stanie Moona od samego początku, po drugie dlaczego z góry zakładacie, ze Moona nie ma rehabilitacji????? :crazyeye: Przychodzi do niego rehabilitantka... Dlaczego niektorzy z gory zakladaja ze Moon nie ma rehabilitacji? Po pierwsze nigdzie nie bylo takiej wzmianki , a po drugie: moze niektorych wprowadzila wblad taka wypowiedz , ktora ostatnio cytowana byla przez jola-li "[FONT=Calibri]ale kiedyś kilkakrotnie tu podkreślano, że jego konto jest i pozostanie nieruszone do czasu znalezienia domu. Nie taka była wola darczyńców, którzy chcieli zapewnić pomoc wtedy, kiedy była potrzebna."[/FONT] i nastepna wypowiedz Frotki post 1306 Jak tylko Moon znajdzie dom wkleję dokładne rozliczenie - imię, pierwsza litera nazwiska, wpłacona kwota. Pieniądze zostaną wydane na karmę i leki, w oparciu o faktury. Fundusz Moona zostanie uruchomiony w momencie gdy pies trafi do nowego domu a wszystko wskazuje na to, że stanie się to w najbliższych dniach. nastepna wypowiedz Frotki post 1288 KTOZ nie ruszył i nie ruszy pieniędzy Moona, dopóki pies nie znajdzie domu. Nie mogę informować na co pieniądze zostały wydane ani wklejać skanów rachunków, skoro wydatków brak. W momencie gdy pies znajdzie dom pieniądze zostaną uruchomione - na specjalistyczną karmę i leki, w oparciu o faktury, a rozliczenie zostanie zamieszczone na forum. Mysle ze takie stwierdzenia doprowadzily do tego ze niektorzy z nas blednie mysleli ze Moon nie dostaje rehabilitacji, bo do tej pory jego fundusz nie zostal naruszony i dopiero jak znajdzie dom beda te pieniadze przeznaczone na leki , karme ,rehabilitacje. Nikt z nas nie mogl o tym wiedziec ze Moon dostaje rehabilitacje gratis albo jest pokrywana przez schronisko. Nigdzie nie znalazlem takiej informacji ze Moon dostaje rehabilitacje i czy sa wogole jakies postepy. Dlatego nie dziwcie sie ze z braku informacji niektorzy dalej mysleli ze MOON nie jest rehabilitowany.
  23. [quote name='epe']To znaczy,że Moon jest psem innym,niż na wątku został przedstawiony? Czy czegoś o nim jeszcze nie wiemy -poza jego wiekiem,ułomnościami? Nie lubi kontaktu z człowiekiem? Bo o jego stanie pani wiedziała już dawna,teraz przychodzi i ..... I co jest takiego trudnego w decyzji,jeśli chce się świadomie adoptować takiego psa,zwłaszcza mając zapewnienie,że pies ma "posag" i wydatki na leczenie ma pani zapewnione![/QUOTE] Jestem twojego zdania , przeciez jezeli chce zaadoptowac psa to musze sie najpierw nadtym zastanowic jakiego ??? Co oczekuje od niego a co moze on odemnie oczekiwac.Jezeli wiem ze chce pomoc choremu , staremu psu i moja decyzja zapadla ze to ma byc Moon , to po pierwszej wizycie w schronisku i po dlugiej rozmowie powinny byc juz wszystkie pytania wyjasnione.Lubie ludzi zdecydowanych , co wiedza co chca i dzialaja. No chyba ze jego "posag " jest za maly ,to inna sprawa. Chodzi caly tydzien i chodzi i tak z tego nic nie wychodzi,...a moze to jest gra na czas ??? tylko nie wiem z ktorej strony ....
  24. http://www.tierheim-wilhelmshaven.de/tierheim/rundgang.html w tym chronisku tez bylem i podobalo mi sie najbardziej ze wszystkich, maja bardzo duze boiska gdzie psy w dzien moga biegac, gdzie sie z nimi cwiczy i uczy ich nowych zeczy. Maja wspaniala kociarnie, ale dla krolikow i ptakow maja tez fajne pomieszczenia.
  25. Ja zauwazylem trzy glowne tematy na tym watku : mity i prawdy ktore pisane sa na tym watku moge ujac w trzy punkty: 1) zarzucanie Niemieckim fundacjom wywozu starych chorych psow do laboratoriow doswiadczalnych, oraz handlu psami 2) ze w Niemczech sa tak samo przepelnione schroniska jak w Polsce i dlaczego sprowadzaja jeszcze psy z Polski 3) dyskusje czy powinnismy wyadoptywac psy za granice do osob prywatnych pomijajac fundacje ,czy przez fundacje niemieckie , (jezeli tak ,to ktorym mozna ufac) A to ze proponujesz dwa oddzielne watki, jeden dyskusyjno / sledczy jak piszesz a drugi informacyjny, to pytam sie ciebie jak chcesz to rozdzielic ??? Przeciez to jest normalne ze najpierw podaje ktos jakas informacje a potem zaczynaja sie dyskusje i dochodzenia sledcze. Ja proponuje jedno, trzymac sie faktow, nie przekrecac ich , i swoje wypowiedzi starac sie udokumentowac konkretnymi faktami, to nie bedzie trzeba niczego prostowac i bawic sie w detektywow. Traktuj drugiego z szacunkiem i respektuj to ze moze miec inne zdanie na ten sam temat co ty , co nie oznacza ze musi to byc od razu gorsze .
×
×
  • Create New...