Jump to content
Dogomania

whinston

Members
  • Posts

    91
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by whinston

  1. A dla porownania , pare schronisk z Polski , zreszta , nie musze sie rozpisywac na ten temat bo kazdy wie jaka jest sytuacja. Schroniska pekaja w szwach, czesto wegetuja psy miesiacami albo latami w strasznych warunkach. D o n i e s i e n i a : • Schronisko w Łukowie – interesy urzędników lubelskich gmin z Urszulą Konstantą i jej Łukowskim Towarzystwem Przyjaciół Zwierząt. • Bezdomne psy w Ełku – wspólne znęcanie się przez urzędników i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. • Pawłowo k/Ciechanowa. Relacja z wizyty w schronisku –"jednym z najlepszych w kraju". • Augustów. Miejskie przedsiębiorstwo prowadzi umieralnię dla bezdomnych psów przy pomocy dzieci. • Chrcynno k/Nasielska. Z dokumentów nadzoru wet. wynika, że śmiertelność psów w 2008 r. wynosiła 55% przyjętych. Zagryzienia to 37% powodów śmierci. Podsumowanie działalności schroniska [PDF] (styczeń 2009). • Szczecin - psy zagryzają się w miejskim schronisku (19.02.2008 Gazeta Wyb., TVN-24. • Częstochowa Z raportu Inspekcji Weterynaryjnej ze schroniska za 2007 roku wynika, że stan psów na koniec roku powinien być ujemny. • Police k/Szczecina – fikcyjne schronisko f-my "Animal Control". Nieznany los 205 zwierząt wyłapywanych w zachodniopomorskiem w 2006 r. P o s t ę p o w a n i a w t o k u : • Warszawa — wyłapywanie kotów miejskich na osiedlu Piaski. • Wieluń – 400 psów z 39 gmin zniknęło w 2008 r. w ramach działalności gospodarczej Fundacji "Zwierzyniec" w miejskim schronisku. • Zamość – publiczno-prywatny, kompleksowy "psi biznes" obejmujący 43 gminy. W latach 2006-2008 przerobiono co najmniej tysiąc psów. • Kościerzyna. Na podstawie umów 59 pomorskich gmin z firmą "Azyl" przez cztery lata dokonano likwidacji ponad 1.200 psów za ponad 800 tys. zł. • Klamczyński, Golański, Biedrzycka. W ciągu 4 lat funkcjonariusze 47 gmin Mazowsza zlecili likwidację 3.000 psów za kwotę 1,6 mln. złotych. • Schronisko w Wołominie, • Schroniska Ewy Biedrzyckiej • Olkusz. Umieralnia dla zwierząt Rafała Pałki w Olkuszu. • Korabiewice. Prokuratura w Żyrardowie do dziś nie wyjaśniła losu ponad tysiąca psów skierowanych tam w 2005 r. • Orzechowce k/Przemyśla. Wyrok w sprawie kierowniczki schroniska (28.05.2009). • Nowa Ligota – dolnośląska umieralnia dla bezdomnych zwierząt odkryta w styczniu 2007. Zapadł wyrok w sprawie właścicielki schroniska. • Krzyczki – Trwa proces w sprawie schroniska w Krzyczkach k/Nasielska. • Zbigniew Jaworski z Błonia pod Warszawą "upłynnił" w latach 2005-2007 roku co najmniej 400 bezdomnych psów na zlecenie dziesięciu gmin woj. mazowieckiego i łódzkiego.
  2. 1) http://www.franziskustierheim.de/ -20 psow -60 kotow 5Pracownikow stalych plus wolontariusze 2) http://www.tierheim-arche-noah.de/ -60 psow -70 kotow 3) http://www.tierheim-koeln-dellbrueck.de/index.php?Seite=2 -120 psow -100 kotow 23 pracownikow plus wolontariusze ktorzy pracuje na zmiany 24godz.na dobe 4) http://www.wau-mau-insel.de/ -100 psow -80-100 kotow 20 pracownikow 5) http://www.tierheim-elisabethenhof.de/ -20 psow -80 kotow 6) http://www.tierschutz-bmt-bw.de/ 30-40 psow 40 kotow 7) http://www.tierschutzverein-lueneburg.de/tierheim.htm -30 psow -60 kotow 4 stalych pracownikow plus praktykantka i wolontariusze 8) http://www.tierheim-luebeck.de/start_.asp?Zeit=21:18:15&BesucherID=-1675214622 schronisko w lüebeck jest najwiekszym schroniskiem w Schleswig-Holstein, rocznie przyjmuja ok.1300 zwierzat , miesuecznie maja miejsce dla -60 psow -100 kotow -30 inne 10 pracownikow ,3 praktykantki, wolontariusze 9) http://www.tierheim-kiel.de/tierheim/daten-und-fakten.html schronisko w Kiel pokazuje na tabeli ile zwierzat przewija sie rocznie przez schronisko,zaczynajac od roku2001 do 2009. Z tego co ja widze ,z roku na rok coraz mniej psow 10) http://www.tierheim-flensburg.de/?cat=1 aktualnie w lutym mieli -12 psow -6 kotow -2 kroliki 11) http://www.tierheim-elmshorn.de/ podaja tylko roczna statystyke ,1300-1400 zwierzta ,wliczajac w to psy,koty,kroliki,chomiki,szczury,ptaki 9 stalych pracownikow,plus praktykantki,wolontariusze 12) http://www.tierheim-westerwohld.de/index.html statystyka roczna, 700-800 zwierzat (psy ,koty,kroliki,chomiki,szczury,ptaki) 6 stalych pracownikow plus 12 do pomocy i wolontariusze 13) http://www.tierheim-wilhelmshaven.de/tierheim/rundgang.html aktualnie 20 psow okolo 40 kotow 14) http://www.tierheim-borkum.de/1036/index.html rocznie okolo 60-80 zwierzat 7 pracownikow stalych plus wolontariusze 15) http://www.tierheim-peine.de/tierschutzverein.htm rocznie okolo 120 psow 240 kotow psy znajduja przecietnie w 28 dniach nowego wlasciciela,kty musza duzo dluzej czekac,przecietnie 45 dni miesiecznie okolo 20 psow przebywa w schronisku 16) http://www.tierheim-bad-driburg.de/index.html -60 psow 50-80 kotow 7 pracownikow plus wolontariusze 17) http://www.tierheim-paderborn.info/wir.php?B=rundgang -50-60 psow -80-100 kotow 18) http://www.tierheim-bielefeld.de/tierheim/_tierheim.php -80 psow -80 kotow 19) http://www.tierheim-wetzlar.de/index.php?action=&subaction= aktualnie znajduje sie -28 psow -21 kotow 9 pracownikow 20) http://www.tierheim-goe.de/index.php?id=61 rocznie znajduje okolo 600-1000 zwierzat nowy dom (w tym psy ,koty,kroliki,gryzonie,ptaki, miesiecznie przebywa do 200 zwierzat 21) http://www.tierschutz-braunschweig.de/index.php?option=com_content&task=view&id=42&Itemid=60 jedno z najwiekszych schronisk ,rocznie znajduje okolo 2000 zwierzat (psy,kot,kroliki,gryzonie,ptaki,zolwie) na nowych wlascicieli przecietnie czeka pies do 18 dni,koty do 24 dni
  3. epe - wracajac do twojego postu1449 str.145 w ktorym piszesz ze w Nadrenii Westfali schroniska sa przepelnione proponuje tobie i wszystkim innym ktorzy tak mysla najpierw zapoznac sie z mentalnoscia niemcow a potem interpretowac taki artykul.Niemcy lamentuja wiecej jak to jest potrzebne, bo ,po pierwsze nie wiedza jak to jest jak jest naprawde zle, po drugie takie lamentowanie ma tez swoj sens ,tak zwraca sie na siebie uwage i zainteresowanie na problemy ktore moga sie pojawic, tak sie krzyczy o pieniadze, bo nigdy ich nie jest za duzo. Niemcy lamentuja ze maja straszna zime jak na termometrze pojawia sie -2 stopnia, a ubieraja krotkie spodenki jak pierwsze promyki slonca wyjda i lamentuja jakie to upalne lato bedzie bo juz 18 stopni maja. Dlatego lepiej byloby oprzec sie na faktach, zadac sobie troche trudu i sprawdzic na miejscu jak wyglada dana sytuacja. Podaje linki do 20 na slepo wybranych schronisk w Niemczech ,tak ze kazdy sam moze sie przekonac o sytuacji w schroniskach w Niemczech.Polecam przy okazji do poogladania zdjec .
  4. epe -pisze [FONT=Times New Roman]Niestety podaż przewyższa popyt -choć zwierzę nie jest rzeczą- i jak to się nie zmieni,to tylko pomarzyć można,o płaceniu za adopcję psa sensownych pieniędzy. Jak uda się uzyskać zwrot za szczepienia,albo za transport to cud![/FONT] Dlatego uwazam ze fundacje zagraniczne powinny pokrywac koszty kastrowania, czipowania,szczepienia za wykazeniem rachunkow , wystawianych przez schroniska, albo fundacje polskie , wzaleznosci od tego kto ponosil te koszty.Z tego co wiem , jest to od dawna praktykowane przez fundacje zagraniczne.
  5. Cytat Napisał amikat Prześledziłam wątek i temat adopcji do Niemiec - czy ZAWSZE sprawdzacie domki dla wszystkich psów ze swojego schroniska ? Czy ZAWSZE robicie wizyty po-adopcyjne? odpowiedz od Romka: Wszystkie adopcje ,które nie sa dokonywane bezpośrednio ze schroniska (na to nie mamy wpływu) sa poprzedzone wizyta przedadopcyjna ,prosze przesliedzic nasze watki.Status wolontariusza daje nam ograniczone mozliwości ,jedynie dzieki dobrej współpracy próbujemy miec wpływ na adopcje psiaków.Ten sam ograniczony status wolontariusza nie pozwala nam zawsze na wizyty poadopcyjne.Ale mam nadzieje ,ze to sie zmieni! Wszystko na to wskazuje! Nie musialem dlugo czekac na odpowiedz na moje pytnie ,czy jestesmy wstanie prowadzic kontrole po-adopcyjne za granica u rodzin gdy psy zostaly wyadoptowane pomijajac fundacje. No prosze, nie jestesmy wstanie prowadzic kontroli po-adopcyjnych w Polsce a co tu dopiero mowic o kontrolach po-adopcyjnych u prywatnych ludzi za granica??? Tak jak juz pisalem ,to jest w moich oczach nieodpowiedzialne ,bo predzej czy pozniej stracimy kontakt z takim psem. nie badzmy naiwni , a co sie stanie z psem jak sie takiej rodzinie znudzi? myslicie ze go spowrotem do Polski odwioza? Nie ! on wyladuje w schronisku , (jedyne co pozytywne to w niemieckim a nie polskim). Dlatego duze NIE z mojej strony adopcjom zagranicznym bezposrednio do osob prywatnych pomijajac przy tym Fundacje zagraniczne ktore daja mozliwosc kontroli psa , a wrecz sa zobowiazane prawnie chronic dobro psa. Moim zdaniem ,i mysle ze z tym stwierdzeniem nie jestem sam : Adopcje za granice omijajac pomoc i wspolprace fundacji z zagranicy sa nieodpowiedzialne i nie zapewniaja psu otymalnego bezpieczenstwa i kontroli nad nim na przyszlosc. Z drugiej strony zastaniawiam sie , czy nie warto byloby dokladniej takim ludziom sie przyjzec , ktorzy kategorycznie sa przeciwko adopcjom przez fundacje a tak bardzo popieraja adopcje do osob prywatnych, co jest ich motywacja ? A moze wlasnie tutaj robia niektorzy dobra kase ? i dobrze wiedza ,ze wlasnie tak zbija najwiecej ,pomijajac przy tym fundacje. Do tej pory nie wyczytalem zadnego , konkretnego argumentu ktory bylby za adopcjami zagranicznymi bezposrednio do osob prywatnych, pomijajac przy tym fundacje.
  6. Mialem problemy z zalogowaniem sie a potem z wysylaniem wiadomosci, do trzech razy sztuka [quote name='epe']Ludzie wykształceni ignorują wypowiedzi osób,którym brak innych argumentów! A co powiesz na to? http://www.tvn24.pl/-1,1610899,0,1,testujemy-na-przyjaciolach-bez-znieczulenia,wiadomosc.html To co juz pisalem , ze na temat temat jest duzo wiadomosci co sie dzieje w innych panstwach, oni pisza o tym ,a w Polsce cicho sza!!a myslisz ze w Polsce wygladaja takie badania inaczej ??? Ze prowadza tylko testy zeby sprawdzic jak dlugo wytrzyma zwierze czule glaskanie??? Otworz oczy , w Polsce dzieje sie to samo, z ta moze roznica ze nie maja az takich warunkow finansowych na szukanie nowych metod alternatywnych tak jak robia to panstwa silniejsze gospodarczo. Polecam jeszcze raz nie tylko przeczytanie tego co pisalem wczesniej ale trzeba i tez przy tym pomyslec.Pisalem dokladnie jakie sa inne metody alternatywne ktore sa duzo tansze i dokladniejsze jak doswiadczenie prowadzone nad zwierzetami i dotego wniosku doszli naukowcy dawno i odchodza powoli od dlugotrwalych i niezbyz dokladnych badan na zwierzetach. Jezeli tego wszystkiego ktos nie potrafi zrozumiec,bo mu na to jego poziom intelektualny nie starcza to juz niestety nie moja wina. Takich obrazkow i filmikow moge ci przesylac tak samo duzo jak ty mi. Potwierdzaja one tylko drastyczne fakty ktore znajduja miejsce tak samo w polskich laboratoriach.Warto byloby taze zwrocic uwage na date,kiedy powstaly takie reportaze, sa one czesto starsze jak 10 lat. Tak samo jak w technice rozwoj w medycynie przez okres jednego roku jest bardzo duzy i prowadzi do ogromnych zmian. Ktoregos dnia przestalismy wszyscy wierzyc w swietego Mikolaja, przyjdzie czas ze przestana niektorzy wierzyc w mity o prowadzeniu badan na zwierzetach chorych, do wszystkiego trzeba dojrzec zeby to zrozumiec. Jedni potrzebuja troche wiecej czasu i innym tego czasu na zrozumienie paru spraw w zyciu braknie.
  7. http://www.nauka.gov.pl/nauka/krajowa-komisja-etyczna-ds-doswiadczen-na-zwierzetach/wykaz-jednostek-doswiadczalnych-hodowlanych-i-dostawcow/ pod tym linkiem znajdzicie Wykaz jednostek doświadczalnych, hodowlanych i dostawców zwierzat doswiadczalnych w Polsce * Wykaz jednostek uprawnionych do przeprowadzania doświadczeń na zwierzętach * Wykaz jednostek uprawnionych do prowadzenia hodowli zwierząt doświadczalnych * Wykaz dostawców zwierząt doświadczalnych Nie tylko w tych zlych Niemcach sa takie hodowle zwierzat doswiadczalnych, ku zdziwieniu innych sa one tez i w Polsce. Musze przyznac ze w Polsce jest to wszystko bardzo pocichu robione i prawie wogole na ten temat sie nie mowi , dlatego myslimy wszyscy ze takie zeczy dzieja sie tylko w zlych Niemcach . Dla przykladu podaje adresy hodowli zwierzat doswiadczalnych w Niemczech, nie bede tego tlumaczyl ,bo to sa adresy i krotkie opisy co gdzie i jakie zwierzeta sa hodowlane. Ein Überblick über die Konzerne, die im Bereich des Versuchstierhandels führend sind: Charles River Die amerikanische Firma Charles River ist nach eigenen Angaben der größte Versuchstierzüchter der Welt und ist mit 40 Anlagen in 18 Ländern vertreten. In Deutschland werden von Charles River in 3 Niederlassungen Tiere gezüchtet. Neben der Tierzucht, führt Charles River selber Tierversuche durch und stellt Käfiganlagen für Versuchslabore her. 97633 Sulzfeld – Ratten, Mäuse, Gerbils, Hamster Sandhofer Weg 7, 09761-4060 88353 Kißlegg - Meerschweinchen, Kaninchen, Mäuse 07563-1800-0 32699 Extertal – Hühner, rohe Eier Hamelner Strasse 3, 05262-5945 www.criver.com Harlan Der amerikanische Harlan-Konzern ist der zweitgrößte Versuchstierzüchter der Welt und auch in Deutschland. In ihrer Niederlassung in Borchen (NRW), die durch die Übernahme der Winkelmann Versuchstierzucht entstand, werden neben 800 Hunden auch Tausende Mäuse, Ratten, Meerschweinchen und Kaninchen gezüchtet. In einer zweiten Niederlassung in Walsrode werden von Harlan im Auftrag der Chemie-, Pharma-, und Kosmetikindustrie Tierversuche durchgeführt. In Katalogen von Harlan werden neben Organen und Blutplasma auch voroperierte (lebende!) Tiere angeboten. So kann man z.B. für ca. 13 Euro zusätzlich ein Meerschweinchen bestellen, dem bereits die Milz entfernt wurde. Harlan stellt auch selber Spezialfutter für Versuchstiere her. Einige Futtersorten sind so zusammengestellt, dass sie nach einer gewissen Zeit bestimmte Mangelerscheinungen oder z.B. eine Fettleber hervorrufen. Schlussendlich produziert und handelt Harlan mit sog. Isolatoren, dies sind spezielle Käfiganlagen in denen Tiere unter sterilen Bedingungen gehalten und gequält werden können. Harlan Winkelmann GmbH, Gartenstrasse 27, 33178 Borchen 05251-1315-10 www.harlan-winkelmann.de Covance Research Products (CRP) CRP ist die Unterfirma des Covance-Konzernes, die mit sog. Versuchstieren handelt. CRP betreibt in Europa keine Niederlassungen, der Hauptsitz ist Amerika, wo sie der größte Importeur von Affen sind und mehrere Hunde, Katzen und Nagerzuchten unterhalten. Auf Anfrage hat CRP erklärt, dass Hunde und Nager regelmäßig mit Lufthansa nach Deutschland transportiert und Katzen aus Kolumbien importiert werden. www.crpinc.com M&B A/S – Taconic Inc. Der amerikanische Taconic-Konzern ist auf die Zucht von Nagern und genetisch veränderten Mäusen und Ratten spezialisiert. In Europa hat Taconic keine Niederlassung, züchtet und verschickt die Tiere aber über ihre Unterfirma M&B A/S aus Dänemark, die viele Kunden in Deutschland unterhalten. Ähnlich wie bei Harlan kann man bei M&B auch voroperierte Tiere bestellen. (s.o.) www.m-b.dk RCC Die Schweizer Firma RCC züchtet Hunde und Nager. In ihrer deutschen Niederlassung betreiben sie ein Auftragsforschungslabor, in dem sie vor allem für die biomedizinische Forschungsindustrie Tierversuche durchführen. www.rcc.de Roberto Hartelust BV Der holländische Versuchstierhändler Roberto Hartelust ist einer der wichtigsten Affenhändler für Versuchslabore in Europa. Er importiert die Affen aus China und liefert an Labore quer durch Europa. Zu seinen größten Kunden zählen die Bayer AG Wuppertal, Schering AG Berlin und das Deutsche Primaten-Zentrum. Morini Die italienische Hundezucht Morini ist in der Vergangenheit mehrmals in die Öffentlichkeit geraten als Tiere an der deutsch-österreichischen Grenze beschlagnahmt wurden. Morini liefert u.a. an die Altana AG oder das Laboratorium für Pharmakologie und Toxikologie (LPT), beide in der Nähe von Hamburg.
  8. http://www.bild.de/BTO/news/aktuell/2006/09/23/katzen-tierversuche/katzen-tierversuche.html Polizei stoppt geheimen Tier-Transport nach Polen Diese Kätzchen wurden für Tierversuche entführt! Von HAUKE BROST Hamburg – Traurig gucken die kleinen Kätzchen durch die Gitterstäbe. Jedes von ihnen hatte mal ein schönes Zuhause – bis sie von fiesen Tierquälern für Versuche in Polen weggeklaut wurden. Seit Wochen werden rund um Hamburg immer wieder Katzen als vermisst gemeldet. Die traurigen Besitzer suchten in Tierheimen, hingen Foto-Zettel an Bäume, fragten Nachbarn nach ihrem Liebling. Vergeblich! Bei einer nächtlichen Verkehrskontrolle der Polizei in Schneverdingen (Niedersachsen) dann die grausige Entdeckung. Die Beamten winkten auf der Suche nach Alkoholsündern auch einen Lieferwagen an den Straßenrand. Am Steuer des Mercedes-Sprinter: der Pole Arkadiusz J. (39). In seinem Laderaum: 14 wimmernde Kätzchen! Keines älter als fünf Monate, die meisten nur wenige Wochen alt. In Käfigen eines Tierheims warten die 14 süßen Kätzchen auf ihre Besitzer. Sie wurden offenbar für Versuche in Polen weggeklaut Die unglaubliche Ausrede des Fahrers laut Polizei: „Angeblich hat er die Käfige auf einem Hamburger Parkplatz gefunden, versteckt unter einem Berg Altkleider. Der Mann sagte, er wollte die Tiere am nächsten Morgen zur Polizei bringen. Deshalb gibt es bis jetzt keinen Grund, gegen ihn zu ermitteln.“ Immer wieder heißt es, dass möglicherweise Altkleidersammler mit dem Verschwinden der Tiere zu tun haben könnten. Und jetzt sollen die Käfige ausgerechnet unter einem Berg von Altkleidern versteckt gewesen sein? Die Beamten mussten den Fahrer zwar laufen lassen, brachten aber die verstörten Katzen ins Tierheim. Die Chefin Liane Mltschoch: „Dass es ausschließlich junge Tiere sind, spricht dafür, dass sie für Tierversuche ins Ausland gebracht werden sollten.“ Nie bede wszystkiego tlumaczyl , ale napisze w skrocie sens tego artykulu , nie tak dawno Policja Niemiecka przy kontroli drogowej zatrzymala Mercedesa-Sprintera za kierownica polak Arkadiusz J (39 lat) , a stylu na pace 14 mlodych kotkow, zadne z nich nie starsze jak 5 Miesiecy , a niekrore mialy nawet tylko pare tygodni. Kierowca tlumaczyl sie ze znalazl te kotki w Hamburgu przy kontenerach na stara odziez Policja podejrzewa ze te kotki byly skradzione i mialy dojechac do Polskich laboratoriow doswiadczalnych. Kierowniczka schroniska w Hamburgu Liane Mltschoch wypowiedziala sie ze dlatego ze to byly tylko zdrowe ,mlode kotki to wyglada na to ze mialy byc przeznaczone na doswiadczenia w Polsce.
  9. Tak jak juz pisalem ,zwierzeta chore i stare nie maja zadnej wartosci dla badan diagnostycznych. Proponuje jeszcze raz przeczytanie moich postow na ten temat, a jak to kogos nie przekona to moze warto by bylo zrobic wycieczke do biblioteki albo ksiegarni,znajdzie sie na pewno pare ksiazek na ten temat. Nie chce tutaj nikogo obrazac , ale dla zrozumienia niektorych tematow nie wystarczy skonczenie tylku 8 klas szkoly podstawowej. Niektozy wierza w to co chca wierzyc,bo im tak wygodniej i daja sobie tym odpowiedz na tematy ktorych nie moga pojac.
  10. epe-nie wiem teraz czy ty mnie nie rozumiesz albo ja ciebie zle zrozumialem Z tego wlasnie wynika ze pies chory i stary jest bezwartosciowy i nie zdatny do doswiadczen. Gdyby bylo mozna prowadzic efektywne badania na kazdym kundelku to by juz dawno swiecily schroniska pustkami!a takie h hodowle zwierzat doswiadczalnych nie mialy szans na przezycie! No i wlasnie to jest ten fenomen tego forum, ze mozna pisac co sie chce a kazdy przekreci to sobie tak jak mu w jego kram pasuje.
  11. epe- wroce jeszcze szybko do twojego przykladu "Logicznym się wydaje,że potrzebny taki,który jest już chory! Np. badanie chorób oczu - pies ślepy" To jest normalne logiczne myslenie, tez tak myslalem, z tego co wyczytalem jest wlasnie na odwrot, dam inny przyklad -oni nie biora sparzonego jakas substancja zraca psa z ulicy do badan ,tylko na zamowienie jest zdrowy pies z hodowli doswiadczalnej taka substancja oblewany i wtedy sa prowadzone doswiadczenia.
  12. Masz racje z tym jak myslisz, ja tez tak kiedys myslalem , to jest troche ciezkie do wytlumaczenia, dlatego chcialem ten temat odlozyc na jutro , bo troche pozno , a ja jutro rano mam pare waznych terminow i slysze juz jak mnie lozko wola. Ale w skrocie, zwierzeta sa przed kazdym doswiadczeniem odpowiednio preparowane zeby odpowiadaly tematowi badan , mozna powiedziec ze sa "robione sztucznie chore", aby naukowcy byli pewni ze jest wlasnie na ta chorobe chory a nie na inna , taniej jest sztucznie przez manipulacje genow czy wstrzykiwanie roznych preparatow zrobic chore zwierze jak prowadzic droga diagnostyke majaca na celu dojscie do tego na co jest naprawde chore . W hodowlach zwierzat doswiadczalnych zarowno w Polsce jak zagranica sa zwierzeta trzymane czasami w sterylnych warunkach, choroby bakteryjne ,wirusowe itd moga przeciez prowadzic do falszywych wynikow badan. Ja wiem ze to brzmi drastycznie, ale w niektorych hodowlach sa przeprowadzane operacje na zdrowych zwierzetach, wycinane sa im rozne organy na zamowienie i wtedy tak zmienione sztucznie spreparowane zwierzeta sa przeznaczone do doswiadczen .Te "Choroby " sa jak na zamowienie z katalogu. Jutro pare faktow na ten temat. Jezeli chodzi o mnie , to jestem zazylym przeciwnikiem wszelkich badan na zwierzetach. Ale widze powoli swiatlo w tunelu , coraz wiecej , zwlaszcza na zachodzie szukane sa metody alternatywne przynoszace szybsze i dokladniejsze wyniki badan, no i o wiele tansze.
  13. amikat pisze "Potępiam natomiast dziki , hurtowy wywóz do Niemiec czy gdziekolwiek indziej - za "kasę" . U nas w schroniskach jakieś 10-12 mcy temu pojawiła sie kobieta chcąca płacić gotówką 40 EURO za psa. Wchodzenie w układ z taką osoba jest w mojej ocenie niebezpieczne...... kierowniczka w schronie w Katowicach przegoniła babę ale wiem ze np Mysłowice (TOZ) z nią współpracują." No wlasnie o to mi chodzi , osoby prywatne, przychodza do schronisk ,robia ladne oczka chca placic gotowka i jak sie nie uda w jednym schronisku to moze w drugim az wreszcie gdzies pieska dostana,dlatego nie mam zaufania do osob prywatnych bo mozna ich bardzo szybko stracic z oczu.
  14. GoniaP -pisze "Proponuję poczytać dokładnie http://www.dogomania.pl/threads/1765...-domu-z-marzeA i odpowiedzieć na pytanie co zrobiliśmy nie tak Najpierw miesiąc rozmów, potem wizyta przedadopcyjna w Austrii, następnie Państwo przyjechali do Polski na 4 dni, a 1 dzień po adopcji są zdjęcia z nowego domu i kontynuujemy rozmowy. Drogo wszechwiedzący i nieomylny Whinstonie, zanim rzucisz kamień doedukuj się, ok? " nie mowie ze zrobiliscie cos zle , tylko zastanawiam sie co zrobicie jak takich adopcji bedzie coraz wiecej ? Bedziecie do wszystkich tak jezdzic ,latami?tak dlugo az pies umrze??? Skad wezmiecie czas i pieniadze na te wycieczki pozaadopcyjne??? czy chcecie pozostac tylko przy tej jednej adopcji ??? A co zrobicie jak sie ta rodzinka przeprowadzi i was nie poinformuje gdzie??? Ja respektuje waze zdanie na temat adopcji zagranicznych , bezposrednio do osob prywatnych, dlaczego nie potraficie respektowac tego ze inni maja inne zdanie na ten temat i czuja sie pewniejsi jezeli wiedza ze nad adopcja zagraniczna psa czuwa uznana, legalna ,zerejestrowana fundacja zagraniczna . Nie musimy akceptowac odmiennych zdan ale nauczmy sie respektowac inne zdania, bo mysle ze wszyscy tutaj maja ten sam cel: pomaganie zwierzeta i stworzenie dla nich optymalnych warunkow, skoro by tak nie bylo to nie bylo by tutaj tych wspanialych ludzi ,ktorzy poswiecaja swoj wolny czas na ta pomoc i w takim mocnym zaangazowaniu wstawiaja sie i walcza o dobro zwierzat.
  15. aisaK - twoje pytanie "I zastanawiam się czy do badań na zwierzętach mogą być brane zwierzęta chore/stare? Widze, że takie adopcje są dla niektórych największym zdziwieniem. " na to twoje pytanie odpowiem ci jutro, szukalem na ten temat materialow w moim archiwie i znalazlem ,jest tego troche duzo nie che was tym zasypac, wyszukam jutro najwazniejsze. Nie chce czegos pisac co nie jest oparte o fakty. Ale jedno moge ci juz napisac, ze tak jak myslalem ,do badan doswiadczalnych sa wykorzystywane zwierzeta ktore sa hodowane w hodowlach do tego przeznaczonych, tak samo jest w Europie jak i w Polsce. Jutro wykaz adresow tych hodowli z Polski i z zagranicy, krotkie wyjasnienie tego dlaczego tak jest.
  16. aisaK- "Wydawanie do adopcji poprzez osoby prywatne-a jak sobie to wyobrażasz? " mysle ze to pytanie mi nie postawilas??? Pisalem ze jestem przeciwko takim adopcja do osob prywatnych za granica i staralem sie to wyjasnic dlaczego i uargumentowac , w odroznieniu do innych ktorzy cos na watek wrzucaja nie dajac na to zadnych argumentacji ,dlaczego tak a nie inaczej.
  17. [quote name='pinkmoon']Wtedy odwołujemy się do tak zwanych faktów, czego na tym wątku wyraźnie brakuje ;) a jezeli juz sa , to wtedy tak i tak sa podwazane i przekrecane :)
  18. epe napisala "jak to możliwe,że tak wielka ilość psów,zwłaszcza starych i kalekich znajduje ponoć domy? Gdyby do Niemiec oraz innych państw europejskich wyjeżdżały tylko polskie psy - liczba ta mogłaby być zrozumiała. Wyglada to tak,jakby mieszkańcy zwłaszcza Niemiec lubowali się w posiadaniu takich właśnie zwierząt Rodzi to właśnie podejrzenie,że psy są sprzedawane do eksperymentów " Jak to jest mozliwe ze pomagamy innym w potrzebie, tym ktorym gorzej sie dzieje jak nam? Pytasz konkretnie o Niemcy , moge sobie wyobrazic ze to ma duzy zwiazek z mentalnoscia danego kraju , ciezkie jest moze to dla nas do zrozumienia ze Niemcy sa pierwsi w ofiarowaniu pomocy jezeli slysza o jakichkolwiek katastrofach , trzesieniach ziemi itd , wspieraja duzo projektow ktore pomagaja dziecia w krajach trzeciego swiata, organizacje takie jak Lekarze bez granic pomagaja tam gdzie sa najbardziej potrzebni, inne organizacje buduja szkoly i troszcza sie o dzieci z Afryki,mozna i tutaj zadac sobie pytanie , a dlaczego to robia, przeciez maja dosyc swoich problemow? Nie wiem , dlatego moja odpowiedzia jest to , ze ich mentalnosc i nastawienie do tych co potrzebuja pomocy jest troche inne jak nasze. Dlaczego adoptuja rodziny chore dzieci z Afryki skoro maja swoje zdrowe??? Mysle ze w takim przypadku nikt nie bedzie dokopywal sie zlych zamiarow i uzna to za szlachetne , dlaczego nie mozemy tego samego pojac jezeli chodzi o psy??? Niemcy sa juz od dawna z tego znani ze udzielaja sie w roznych projektach przynoszacych pomoc.Ciezkie do zrozumienia dla tych ktorzy nie sa wstanie sie dzielic i uwazaja ze niema bezinteresownej pomocy i ze z kazdej pomocy trzeba robic zyski .
  19. epe napisala Złoty środek - do tego w swoim postępowaniu ,w każdej sprawie powinniśmy dążyć Organizacje,które działają transparentnie,powinny tu być wymienione,najlepiej drukiem pogrubionym! Organizacje,które zawodzą,psy "znikają" - powinny być tu wymienione drukiem np.czerwonym Tak samo adopcje przez osoby prywatne,mieszkające poza Polską - jednych na czerwono,drugich pogrubionym drukiem mysle ze to chociaz troche pomogloby odroznic dobro od zla , ale co zrobic jezeli dwie strony maja calkiem inne zdanie o danej osobie prywatnej czy fundacji???jedni maja pozytywne a drudzy negatywne zdanie ??? Co wtedy, czerwony z czarnym drukiem naraz ??? :)
  20. Ada-jeje napisala Uwazam rowniez ze powinno sie isc sladem psow ktorych za granica slad sie urywa. Takim adopcjom jestem przciwna i nie ma to znaczenia czy pies jest zabrany przez org. czy przez prywantna osobe. Zgadzam sie z toba , ale ile jest takich przypadkow ze traci sie slad do psa ktory zostal zaadoptowany w Polsce. Moze nasunac sie taka sama mysl ze wyladuje w Polskim laboratorium doswiadczalnym. Skoro przeczytalas dokladnie to co wczesniej napisalem to podzielisz moja obawe ze taka mozliwosc tez powinna byc brana pod uwage , chociazby z tego powodu ze Polska nie moze sobie finansowo pozwolic na duza ilosc legalnie kupowanych zwierzat z hodowli do tego przeznaczonych i z takich samych powodow nie sa wstanie inwestowac w nowe alternatywne metody robienia doswiadczen
  21. Akzeptuje twoje zdanie , chociaz z moich obserwacji bez doswiadczen jestem innego zdania. Mozesz w jakis sposob udokumentowac swoje zdanie, dlaczego tak uwazasz a nie inaczej?Moze podasz pare konkretnych przykladow ktore potrafia mnie i innych przekonac do tego ze wlasnie tak powinny wygladac adopcje zagraniczne?Dlaczego jestes przeciwko Fundacja zagranicznym? Moim zdaniem wydajac psa poza granice Polski do osob prywatnych stracisz z takim psem predzej czy pozniej kontakt, chyba ze zobowiazesz sie do regularnych kontroli pozaadopcyjnych i zadasz sobie tyle trudu pareset kilometrow jechac za granice zeby sprawdzic warunki psa na miejscu i to przez lata.Dlatego jestem zatym zeby psy niebyly adoptowane bezposrednio do osob prywatnych ,tylko do sprawdzonych Fundacji z danego panstwa. Taka Fundacja jezt zobowiazana do robienia regularnych kontroli pozaadopcyjnych , sprawdzenie rodziny przed adopcja i pies jest chroniony przez Fundacje. Jezeli nie wywiaza sie z tego moga byc pociagnieci z tego powodu do odpowiedzialnosci karnej. A co zrobisz jak takiej prywatnej osobie znudzi sie pies i oddaja go do schroniska, przy tym przeprowadza sie i nie poinformuja cie o zmienie pobytu??? Wtedy nic nie zrobisz , straciles psa z oka!!! Dla mnie to zbyt ryzykowne. Obojetnia jaka Fundacje nie stracisz tak szybko z oczu, chociazby dlatego ze sa rejestrowane. A skad wezmiesz tylu ludzi i srodki finansowe na prowadzenie takich kontroli pozaadopcyjnych? Zdajesz sobie z tego sprawe ze utopia. To sa moje argumenty za i przeciw ,a jak wygladaja twoje???
  22. Nic innego nie spodziewalem sie po tobie , co to ma wogole znaczyc to twoje prowokacyjne pytanie ??? Czy ja mam je brac wogole na powaznie??? Jezeli tak to watpie powoli w twojainteligencje. Rownie dobrze moglem napisac Fundacja X albo Y ...... Czy ty masz tylko tyle do powiedzenia na ten temat ???
  23. Badania na zwierzętach są drogie. Szczur z dobrego laboratorium kosztuje około 100 złotych. W Polsce, podobnie jak w całej Unii, nie można przeprowadzać testów na zwierzętach bezdomnych. Zwierzę do badań musi pochodzić ze specjalnych hodowli. Na jednym wolno zrobić tylko jeden eksperyment. Jeżeli dodatkowo wziąć pod uwagę wyposażenie laboratorium, to okaże się, że badania na zwierzętach są bardzo drogie. Znacznie tańsze i mniej czasochłonne są testy przeprowadzane metodami alternatywnymi, np. na hodowlach tkanek. Jedna płytka z 60 studzienkami (zagłębieniami), w których zakłada się hodowlę, może zastąpić 60 zwierząt. W ubiegłym roku przeprowadzono w Polsce doświadczenia na ponad 420 tysiącach zwierząt. Co najmniej 90 placówek naukowych ma u nas prawo do prowadzenia takich badań. W minionym roku polskie placówki naukowe otrzymały zgodę na przeprowadzenie 1037 doświadczeń na zwierzętach, o 101 więcej niż rok wcześniej. Najczęściej wykorzystywane są w Polsce myszy i ptaki, ale też na przykład owce (6982 zwierzęta), konie i osły (894), psy (285) i koty (98. Jeżeli dla jakiegoś testu istnieje zaakceptowana metoda alternatywna, nie można sprzedawać w całej Unii Europejskiej produktu, który był testowany na zwierzętach. Dla niektórych testów nie ma jednak metod alternatywnych. Na ich opracowanie wydaje się w Europie dziesiątki milionów euro. Prowadzone są przynajmniej trzy programy, o rocznych budżetach w wysokości około 10 mln euro każdy. Najwięcej na ten cel wydają Niemcy (ponad 20 mln euro). Sponsorem badań jest zarówno rząd, jak i prywatne fundacje. W Polsce nie ma żadnego programu, który przeznaczałby na ten cel konkretne pieniądze. zrodlo http://www.wegetarianie.pl z tego artykulu wynika ze wlasnie Niemcy najwiecej inwestuja w to zeby znalezsc badania alternatywne ,to im zalezy na tym zeby zaprzestac prowadzic doswiadczenia na zywych zwierzetach. i jeszcze jedno , uciekne od tematu , ale na jedno zwrocilem uwage chodzac zima uliczkami miast w niektorych panstwach. W zadnym kraju zachodnim nie widzialem tyle pan ubranych w futra lisow , norek , krolikow itp. jak w Polsce.A czy ktos sie nad tym zastanawial jak takie hodowle wygladaja i czy smierc tych stworzen ma sens ???
  24. pozwole sobie teraz na krotkie podsumowanie czy kraje zachodnie sa zdane na laske jakis tam Fundacji ktore im dostarczaja psy do laboratoriow??? Moim zdanie to wielka bzdura, z powyzszego artykulu wynika ze wlasnie Polske nie stac na prowadzenie badan alternatywnych i sa zdani tylko na doswiadczenia na zywych istotach . Inne panstwa dawno szukaja juz inne metody alternatywne i myslicie ze taki wielki koncern pozwolilby sobie na to zeby jakas tam Hundehilfe Polen albo Hundehilfe albo jak sie tam te inne Fundacjie nazywaja im dostarczaly psy z polski ???
  25. Jednym z mitów, którym karmi się polskie społeczeństwo jest argument, iż eksperymenty na zwierzętach muszą być kontynuowane, gdyż jest to najtańsza metoda badań. Jeżeli w naszym kraju eksperymenty są tanie, to dlatego, że zwierzęta laboratoryjne nie podlegają żadnej ochronie i można z nimi postępować zupełnie dowolnie. Przewodniczący Komitetu Badań Naukowych w cytowanym wywiadzie dla Życia Warszawy przyznaje: "W niektórych placówkach warunki są straszne. Ciasnota, niedostatek wody i jedzenia, brud i beztroska jeśli chodzi o znieczulanie zwierząt". Z uwagi na kontrowersyjność kwestii wykorzystywania zwierząt do eksperymentów należałoby oczekiwać, że dokonywane są one w ramach szczegółowych regulacji prawnych. Ponad dwa lata od wejścia w życie Ustawy o Ochronie Zwierząt nie wydano 5 spośród 6 wymaganych rozporządzeń wykonawczych w tak podstawowych kwestiach jak: Wykaz placówek naukowych upoważnionych do przeprowadzania doświadczeń na zwierzętach, Warunki i tryb wydawania i cofania uprawnień do wykonywania doświadczeń na zwierzętach oraz kwalifikacji osób kierujących doświadczeniami, Szczegółowe warunki przeprowadzania doświadczeń na zwierzętach oraz sposób i tryb ich kontrolowania, Sposób prowadzenia rejestru zwierząt laboratoryjnych oraz dokumentacji doświadczeń na tych zwierzętach, Warunki bytowania w hodowlach zwierząt laboratoryjnych. Na podstawie analizy sytuacji Najwyższa Izba Kontroli w cytowanej informacji z marca 2000 r. stwierdziła: Brak aktów wykonawczych sprawia, że przepisy są stale naruszane, a prowadzone obecnie w kraju badania są w świetle Ustawy o ochronie zwierząt nielegalne. Jak wiemy, doświadczenia na zwierzętach są nadal wykonywane. Co więcej, ja informuje Życie Warszawy z dn. 23.12.1992 r.: "Pracownicy polskich instytutów naukowych mówią, że często pracują na zlecenie innych placówek. Wiele typów zwierzęcych eksperymentów jest na Zachodzie zabronionych, ale za pieniądze, można je bez problemu wykonywać u nas". Ignorując wyraźny zakaz Ustawy o Ochronie Zwierząt (art. 31, par. 2), pod wpływem nacisku producentów kosmetyków, środków higienicznych i produktów chemicznych prowadzi się w Polsce testy na ich bezpieczeństwo. W tych prymitywnych, archaicznych testach cierpi i ginie w agonii ogromna liczba zwierząt. Informacje pochadze z http://viva.eko.org.pl/
×
×
  • Create New...