-
Posts
40106 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mysza2
-
[url]http://sosnowiec.lento.pl/biszkopt-czekam-na-najlepszy-dom,659569.html[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/biszkopt-czekam-na-swoj-dom-ID1P9od.html[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,64147,aW5kZXgucGhw.html[/url] [url]http://www.pineska.pl/?id=114835[/url] [url]http://sosnowiec.olx.pl/biszkopt-czekam-na-najlepszy-dom-iid-455725024[/url] [url]http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie.php?advert_id=499373220[/url] [url]http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Biszkopt-czeka-na-najlepszy-dom-W0QQAdIdZ431069304[/url] [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Biszkopt---czekam-na-najlepszy-dom-id53091.html[/url] [url]http://alegratka.pl/ogloszenie/biszkopt-czekam-na-najlepszy-dom-21412209.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/135170/Biszkopt---czekam-na-najlepszy-dom/[/url] [url]http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/66572.html[/url]
-
Agusia taki tekst zrobiła, wybierajcie :):) [B]"Jestem pieskiem sięgającym do kolana i bardzo grzecznym. Niedawno straciłem dom, rodzinę, swoje miejsce na ziemi… Odechciało mi się żyć. Przy życiu podtrzymywali mnie tylko życzliwi ludzie. Spałam pod mostem. Czekałem, czekałem, czekałam na swoją panią… Chciałem ją jeszcze zobaczyć, choćby z daleka, chciałem wejść do mojego domu i trochę odpocząć. Czekałem… Pani nie przychodziła po mnie, nie zawołała abym wrócił do domu, jak kiedyś. Dlaczego?! Przecież nic nie zrobiłem! Wtedy chciałem umrzeć. Poszedłem pod most i tam znalazłem miejsce do spania, dobrzy ludzie mnie dokarmiali. Żyłem tak przez kilka miesięcy. Któregoś dnia zaczęło dziać się coś dziwnego! Wydaje mi się teraz, że to był sen… Pojawiły się nagle jakaś panie. Nigdy wcześniej ich nie widziałam i trochę się bałem. Zabrały mnie ze sobą i zawiozły do ciepłego mieszkania, gdzie były jeszcze inny pieski. Właściwie to nie wiem co się stało…? Czy ja dalej żyję, czy może już umarłem i trafiłem do raju? Nagle wszystko się zmieniło. Biegam po pięknym ogrodzie, ludzie ciągle dają mi coś do jedzenia, głaszczą mnie i uśmiechają się do mnie, mam swoje posłanie i kilku nowych kolegów. Czasem śni mi się mój stary dom, ale chyba nie tęsknię za nim. Boję się strasznie, że ten sen się skończy, pryśnie jak bańka mydlana! Boję się, że znowu będę mieszkać pod mostem. Chciałbym mieć swojego człowieka, na zawsze. Nie jestem wymagający, mało jem, uwielbiam spacery,nie brudzę w mieszkaniu. Jestem miły i towarzyski, naprawdę, to nie są przechwałki. Mam dużo energii i zapału, jak mały szczeniaczek. Na przywitanie zamerdam dla Ciebie ogonem i podam Ci łapę. Bardzo chciałbym, żeby ktoś mnie pokochał, abym był dla kogoś bardzo ważny. Odwdzięczę się miłością i oddaniem". Biszkopcik to 5 - letni piesek, 12 kg, zachowuje czystość w domu, akceptuje inne psy, przebywa w domu tymczasowym w Sosnowcu woj.śląskie[/B] [B]500 083 388 501 461 355 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B]
-
[quote name='AgusiaP'] Pamiętacie jak na początku pisałyśmy, że mamy DT dla jednego maluszka w Tarnowskich Górach? Więc, sprawa wygląda tak, że dzisiaj Olalola sprawdziła nam ten domek za co pięknie dziękujemy i jednego z czarnulków w tym tygodniu tam zawieziemy;) Maluch będzie miał lepsze szanse na socjalizację a i pani Idze będzie łatwiej popracować nad resztą:lol:[/QUOTE] I bardzo dziękujemy Ani, że zaoferowała BDT dla jednego delikwenta:loveu::loveu: Będzie jedynym psem w domu więc na pewno będzie miał więcej kontaktu z człowiekiem:)
-
[B]Biszkopt - czekam na swój dom[/B] [B]Jestem Biszkopt. Mam 4 lata, biszkoptową sierść, ważę 13 kg. Bardzo ładnie i grzecznie chodzę na smyczy, nie zaczepiam innych zwierząt. Zachowuję czystość w domu i kocham spacery. Miałem kiedyś dom, swoją miskę i miejsce do spania. To tam nauczyłem się wszystkiego. Nie wiem jak to się stało, że nagle znalazłem się sam na ulicy bez dachu nad głową. Musiałem sobie jakoś poradzić. Zamieszkałem w takim zakamarku pod wiaduktem. Było bardzo zimno, ale przynajmniej miałem się gdzie schować przed deszczem i złymi ludźmi. Dobrzy ludzie przynosili mi jedzenie, a potem zabrali do ciepłego pokoju. Ale nie mogę tu zostać na stałe. Tak bardzo chciałbym znowu mieć swojego Pana i Panią, chodzić z nimi na spacery i cieszyć się gdy wracają do domu. Potrafię się odwdzięczyć i być najwierniejszym psem na świecie. Poznałem już gorzki smak bezdomności i strachu. Biszkopt przebywa pod opieką wolontariuszy w województwie śląskim kontakt 500 083 388 501 461 355 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/B]
-
[quote name='docha']:multi::klacz: naprawdę jesteście w stałym kontakcie? świetnie! to może tak raz na tydzień, albo co drugi tydzień jakieś zdjątko Floriana. Grażynko, nie ma takich incydentów w nowym domu jakie występowały w poprzednim, tj. nie znaczy miejsc?[/QUOTE] Teź jestem tego ciekawa. Chłopaku, wreszcie się doczekałeś:):):)
-
[quote name='paula_t']Dziewczyny, nie potrzebujecie ogłoszeń dla Biszkopcika?[/QUOTE] potrzebujemy, tylko chciałyśmy zrobić z lepszymi zdjęciami po kąpieli, a tu nam się przesunęło wszystko o tydzień. A teraz głośno myślę, że może rzeczywiście zrobić z tymi zdjęciami co są, może kogoś złapie za serce nie dla urody. Jak myślicie. Klecę teraz bazar dla niego, jak się odrobię to jakiś tekst postaram się popełnić, chyba że ktoś ma venę?:)