-
Posts
8070 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WATACHA
-
Muszę sobie na próby spacerowe wybrać jakąś porę kiedy ludzie się nie kręcą :(.Żebym się nie stresowała , że ktoś będzie akurat szedł to moze by nam się udało przynajmniej na klatce.W pewnej chwili nawet wykazała zainteresowanie mimo , że chwilę wcześniej popuściła ze strachu i musiałam ją wyciągać trochę na siłe.Sama zrobiła parę kroków, wąchała, interesowała się.Tylko ja chciałam się w przyśpieszonym tępię przemieścić parę metrów dalej i niestety tak się zestresowała, że nawaliła na chodniczek na klatce :(.Dałam jej spokój.Muszę się wykazać większą cierpliwością :(.Smyczy już tak nie gryzie.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
WATACHA replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Taki maluszek, a już tyle musiał przejść :(- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
To bardzo się cieszę :), że czytacie z przyjemnością :) Dziś spędziłyśmy razem noc.Ciągle się budziłam, bo mi było niewygodnie ;(.Ok 4 nad ranem przebudzam się, a ona siedzi znów i się patrzy.Odsunęłam nogi, że by ją przepuścić, ale nie poszła.Za chwilę się położyła i sobie burczy, mówię do niej spadaj chce spać ;), a ona do mnie brrrrrrrrr (pewnie to znaczyło spadaj chcę szczać).Odpowiadam jej , że nie mam mowy , żebym wyszła.Powiem Wam, że czułam się normalnie wyproszona.Ale nic, miała szczęście, bo niedługo wstawałam.Ja za drzwi a ona na podkładzik i siiiiiiiiiiiii.Potem nie wiem co ona robiła, ale co parę sekund było słychać łubudubu po łóżku, ale co zajrzałam to leżała grzecznie na wyrku.Jak zamykałam drzwi to ona za chwilę znów łubudubu.Chyba jakiś jogging sobie robiła, albo fitness ;).Jej sprawa :).Jest taka szybka skubana, że nigdy jej nie przyłapałam na podłodze.Raz udało się mojemu mężowi to powiedział, że był w szoku, bo ona jednym susem skoczyła na łóżko. Wracam dziś z pracy a tu siku...i kupa na podkład, fajnie :).Tylko czemu potem ona to "zakopuje"?Powgniatała mi ta swoja sraczkę w podłogę, powchodziło miedzy szpary:lol: smród taki, że och och.Do tego zdarzyło jej się parę razy na podłogę i wczoraj zauważyłam, że jakaś się dziwna zrobiła w tym miejscu :mad: różni się wyglądem.Zaczęła marudzić przy jedzeniu, daje jej kurczaczka na ciepło i już go nie chce za bardzo, chrupki też tak średnio jej się uśmiechają.Ale jak jadłam pizzę to jakoś się skusiła na kawałek:roll: mimo, że miała w misce co innego.Chyba jej coś podokuczam dzisiaj za karę :diabloti:
-
Całkiem, całkiem, ale klatę koniecznie przystrzyż jeszcze.
-
Przynajmniej nikt sie do mnie nie dobiera w nocy ha,ha,ha.A tak poważnie to dziś jeszcze się z nią położę, bo rano musze wstać, a jak ona zacznie mi co 15 minut wyć to się nie wyśpię.Ale jutro to wrócę do męża ;),bo w razie czego będę mogła w nocy iść jej klapsa dać za złe zachowanie ;).Tamto wyrko w drugim pokoju to strasznie twarde i niewygodnie się śpi.No, ale podobno to zdrowo :)
-
Mentorek jak już mu się uda wejść to staje na środku i merduszka do niej nieśmiało ogonkiem.Leoś ma zabronione tam wchodzić co nie znaczy, że tego nie czyni ;).Wykorzystuje KAŻDĄ moją nieuwagę by tam się zakraść.Z tym, że nie w celach towarzyskich.Wiecie c0? Sto razy moge go stamtąd wypraszać, a on jak bumerang non stop wraca.Co za łakomczuch wstrętny.Ona kiedyś na nich warczała, teraz chyba udaje, że ich nie widzi.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
WATACHA replied to Saththa's topic in Foto Blogi
U mnie wczoraj też była tęcza...jedna :) -
[quote name='wilczy zew']miszczu :multi: [URL]http://images10.fotosik.pl/1920/9ee7b78976913512.jpg[/URL] miejmy nadzieję,że to tylko pogoda[/QUOTE] Mi też to zdjęcie najbardziej się podoba
-
Śmieszna jest.Wczoraj poszłam do niej spać od razu.Nad ranem się przebudziłam, a ona siedzi i się paczy.Pomyślałam, że coś chce więc odsunęłam nogi.Siedzi i patrzy, więc zamknęłam oczy, to się przesunęła trochę.Ja udaje , że śpię no to zeszła.Za chwile napiła się, wody (robi to strasznie głośno).Ale nic udaje, że śpię.Kręci się, kręci i poleciała pod drzwi.Myślę, pewnie siku zrobiła.Wstaje i patrze a podkład czysty.Ale coś mi nie pasuje, więc zerkam obok.Prawie nie było widać, ale jednak ;).Uciekła na łóżeczko.Mówię do niej , że nic się nie stało, następnym razem Ci się uda :).Ogólnie to śmiac mi się chce bo w sumie to wszystko trwało parę minut, tak jak ona by się wstydziła przy mnie zrobić siku.Kochana jest, ale jeszcze wystraszona
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
WATACHA replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']jak to obdzwaniać kolesi? jakich kolesi? :crazyeye: :evil_lol:[/QUOTE] Co się czarnego szatana nie boją ;) -
[quote name='Fides79']co pływało? to już tylko Felek wie ;)[/QUOTE] Nie sprawdziłaś ;)?
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
WATACHA replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Biedak straszny :(, mam nadzieję, że da mu się jakoś ulżyć.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
No są, troszkę są.Mój mąż powiedział, że ona za mną patrzy, ale tak inaczej niż na niego zerka.Poza tym poszłam się u niej zdrzemnąć i nie przeniosła się na drugi bok łóżka.A nawet jak mi się oko zamknęło na 5 minut to opierała łepek o moją rękę.Niby nic takiego, ale tak mi się przyjemnie zrobiło, że nawet tą kupę na desce jej zapomniałam ;).Ale jak poszłam z psami na spacer to jej sie trochę zwróciło śliny na moją połowę ;). A zlikwidowanie "skryjówki: było dobrym posunięciem, jest z nią lepszy kontakt.Tylko ta smycz :(, ona ze strachu popuszcza trochę kupę :(.Żeby dała się wziąć na ręce to bym ją wyniosła na trawkę i postawiła, nawet tak na chwile, na pewno w końcu by polubiła.A tak to lipa :(. Boi się też odkurzacza, w sumie większość psów się boi, ale ona mi chciała wleźć do szafki z butami.Dopiero jak się zorientowała, że mimo szczerych chęci się nie zmieści to grzecznie się położyła pod drzwiami wyjściowymi.
-
A co to tam pływało? [url]http://desmond.imageshack.us/Himg440/scaled.php?server=440&filename=dscn2623e.jpg&res=landing[/url]
-
Ona chyba to złośliwie zrobiła ;), bo zawsze robi albo na podkład, albo obok.To miejsce jest zupełnie z drugiej strony. Jakby tego było mało to dziś ekscesy zaczęła już o pierwszej w nocy.Zaszczekała... zaraz poszłam i jej nagadałam.Położyłam się, nie minęło 15 minut znów szczeka.Wzięłam pod pachę kołdrę poduszki i poszłam z nią spać.Rano wstałam, księżna sobie leży i kusi, żeby ją pogłaskać.Chyba się wyluzowała i nie była czujna, bo jak ją pogłaskałam to się przestraszyła, szybko odwróciła i chyba chciała mnie capnąć ;).Ale nie capnęła chyba mnie poznała :). Współczuję Ci Monika, bo masz jeszcze fajniej niż ja :)