-
Posts
8070 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by WATACHA
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
WATACHA replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Terroryści:diabloti: -
Hejka :) i ja jestem troszkę spóźniona :).Śliczny Zibulek .Mam nadzieję, że ta łapka to nic poważnego.
-
oooooooooo jaki panicz :) [url]http://images10.fotosik.pl/3073/d891fa9915f6bcb0.jpg[/url]
-
Zefirek to czy Huragan? Młody sznaucerek z Nowego Targu MA DOM
WATACHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Co tak przeżywacie ;), toż to pierwsze dni i wszystko zdarzyć się może :).Zobaczymy za parę dni :) -
Moje tymczasy: Matka Polka i 4 rozrabiaki <wszystkie w DS>
WATACHA replied to zerduszko's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='zerduszko'][B]Mam pudełka! Zapakuję tam sraki [/B]:loveu: "Ale jak to nie ma Pani czasu przed Świętami?!" :crazyeye:[/QUOTE] Dopakuj tam kamerkę , bo dam wiele by zobaczyć ich miny po otworzeniu :) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
WATACHA replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Normalnie love story się szykuje :) -
[quote name='AnkaG']Wesoło u was :) U nas wesoło bylo jak Nusię ze schronu zabrałam - 3 ciągnęły jak parowóz a ona stała w miejscu i sią ją ciągnęlo. Kompletnie nie wiedziła co to spacer i wszytkiego sie bała (trzymana była w klatce). Na poczatku to głownie TZ chodził - wracal mokry ...[/QUOTE] A czemu mokry :)? [quote name='zerduszko']No to ja nie umiem na 3 się przerzucić. Z 3 w jednej ręce nie umiem, a w dwóch rękach nieporęcznie mi :placz: Też mam blisko do lasku, ale mnie najbardziej wkurza szamotanie się przy wchodzeniu/wychodzeniu z windy i klatki.[/QUOTE] Umiesz, umiesz, ale jeszcze o tym nie wiesz.Kwestia przyzwyczajenia.Klatkę i windę ogarniam, ale jak już jesteśmy na zewnątrz to koniec, głuche , ślepe i zainteresowane wszystkim tylko nie mną. [quote name='farmerka63']I też Wam tak szczekają chóralnie jak najęte ? Nas chyba słychać w połowie wsi ... Cisza dopiero zapada jak je pospuszczam za drogą - a to jest dobre 300 m od naszej furtki. Masakros...[/QUOTE] Jak jedno małe zacznie szczekać to drugie się dołącza, nieważne które zaczęło.Z tym, że jak się postaram to potrafię to opanować.Ciągnięcie na smyczy to jednak za wiele jak na moją psychikę ;) [quote name='malawaszka']hehehe moi wybiegają w domu z wrzaskiem czasami aż głowa puchnie... a teraz jak czekają maluchy na spacer, a ja idę jeszcze na górę po Batumi to oni chóralnie nas witają jak schodzimy po schodach :oops:[/QUOTE] No tak dawno Was nie widzieli, szczególnie Ciebie :) Po za tymi drobnymi szczegółami Sandy jest cudowna ciepła, wesoła, zabawna.Zazdrosna bardzo, ale tak na śmiesznie.Nie daj Boże , żebym głaskała Leosia i on był na brzegu łóżka.Zaraz leci Sandy spycha go z wyrka i zajmuje jego miejsce, on zdąży tylko warknąć, czasem i to nawet nie i już jest na dole.Mentor jest duży to go nie zepchnie, ale nie jest to dla niej przeszkodą, gdyż może mu przecież wejść na głowę.Wszystko, aby ją głaskać, ją i tylko ją.Śmieszna jest bo czasem źle sobie wymierzy odległość łóżka ode mnie, a chce mi wejść na kolana i spada biedulka ;).Dziś głupia tak zaryła o podłogę, że tylko patrzyłam czy cała.
-
[quote name='malawaszka']hahaha właśnie sobie wyobraziłam wycieczkę z obecną ekipą do miasta :mdleje:[/QUOTE] Właśnie jak pisałam wcześniejszy post to myślałam o Tobie i całej ekipie.Tak sobie właśnie wyobrażałam, że u Was to by było ciekawie. Własnie odbyliśmy szybką aczkolwiek bardzo intensywną zabawę.Jak bawiłam się z Leosiem to szczekała Sandy, gdy się bawiłam z nią szczekał Leoś.Lecz kiedy zaczełam z Mentorem darły się już oba :)
-
[quote name='zerduszko']Słychać :lol: Ale każdy ma takie dni :) [B]Wiem, że "słychać" dlatego się tłumaczę, bo w sumie ja dobry człowiek jestem i potem mam wyrzuty sumienia, że byłam niemiła [/B];) Chodzisz z 3 psami, po mieście...? :crazyeye: Szacun :p[/QUOTE] Chodzę, z tym, że w sumie nie ma dużej różnicy między 2 a 3.Wiadomo największy luzik jest z jednym, potem jak dochodzi drugi to jest troszkę trudniej, ale dwa czy trzy to właściwie się nie odczuwa.A już całkiem jest fajnie, jak są w tych trzech dwa grzeczne jak było do tej pory.Mniej fajnie jest jak są 2 niegrzeczne, a tylko jeden grzeczny :) U mnie jest dosyć spokojnie, bo 4 minutki mam do Lasku Bielańskiego, a z 6 min do parku, więc ulicą idziemy dosyć krótko.Przez Centrum nie dała bym chyba rady:evil_lol:
-
Klementynka Sznaucerka mini już NIE hipopotam i MA DOM!!! :)
WATACHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
ha,ha,ha no uszka rosną i rosną i niedługo przerosną.....Klementynkę całą :) -
[quote name='wilczy zew']zakumałam...[/QUOTE] Dzięki Bogu, bo ja dziś nadpobudliwa nerwowo jestem ;)
-
[quote name='wilczy zew']pisałaś,że już po cieczce a nad jednym psem chyba łatwiej zapanować? [B]Po cieczce, ale jak ktoś idzie z małym psem to ludzie się mniej przejmują i nie odwołują swoich piesków.Jak jest Mentor to się zastanowią zazwyczaj 5 razy.Dla mnie nie ma różnicy dwa czy trzy, bo ona i tak będzie ciągnąć i tak.Ja osobiscie nie mam cierpliwości oduczać tego ciągnięcia na smyczy, nie jestem w stanie psychicznie.Inne rzeczy tak. Mogę spędzić przy nich godzinę i będę nadal spokojna, ale ta jedna rzecz wyprowadza mnie z równowagi i nie potrafię, po prostu nie potrafię. Ponad to nie mam ochoty w zimie wychodzić 6 razy dziennie na dwór, to nie jest moja ulubiona pora roku.Do tego co, wracam do domu, psy nie były powiedzmy 8-9 godzin i biorę dwa na godzinę powiedzmy, a ona zostaje i co czeka tyle czasu, żeby się wysikać?A może biorę je na 5 minut, potem biorę ją na godzinę i jak wrócę to jeszcze raz swoje biorę tylko, że tym razem na dłużej? [/B] to było pytanie,taki znaczek "?" jest na końcu ;)[/QUOTE] Postaram się zapamiętać ten znaczek i skojarzyć go z tym, że jak jest na końcu zdania to znaczy , że ktoś pyta ;)
-
Zefirek to czy Huragan? Młody sznaucerek z Nowego Targu MA DOM
WATACHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wilczy zew']ma robić na trawnik jak każdy normalny pies :mad:[/QUOTE] Popieram :) -
[quote name='wilczy zew']może z nią wychodź oddzielnie? po cieczce to chyba musi upłynąć jakiś czas to sterylki?[/QUOTE] A co to da, że wyjdę z nią oddzielnie?Milion podbiegaczy? Już sterylizowałam suczkę po cieczce więc nie musisz się martwić, zresztą od takich rzeczy jest wet i on mówi kiedy można, a kiedy nie [quote name='ulana']Zerduszko pocieszyłaś mnie normalnie, bo już myślałam, że może wcale nie sznupa mam tylko tak mi się wydaję? ;) Bo on cichy jest, nie szczeka ni w domu, ni na dworze i taki zdystansowany do świata, jak filozof. A kiedy mu pozwolę i gramy w piłkę - szaleje, szczeka i ... :) Jak to zrobiłaś żeś się nie przewróciła?[/QUOTE] Wiesz jakbym sobie przywiązała Mentora to pewnie bym "wywinęła orła", na pierwszym zakręcie :), ale taki mały pies, a nawet dwa są mało odczuwalne.A ten sposób jest wygodny, bo jedna ręka zostaje wolna :)
-
W sumie każda z moich 3 suczek była inna pod względem chodzenia na smyczy.Wega szła z tyłu, Luka plątała się pod nogami, a ta ciągnie jak parowóz, a Leoś za nią.Do tego mąż oddał smycz Mentorową Leosiowi, Leosiową Sandy, aaaaaaaaaa Mentor ma w końcu najkrótszą :(.Ale dziś na dłuższy spacer ich załatwiłam.Sandy obwiązałam sobie w pasie (wtedy nie odczuwa się ciągnięcia :)), Leosia przyczepiłam do jej smyczy, a Mentorkowi wzięłam 3m linkę :).I wyszło na to , że Senduszka miała najkrótszą za karę ;).
-
O cieczce to już prawie zapomniałam.Trzeba zacząć myśleć o sterylce, ale to chyba po Nowym Roku, bo chciałam wziąć ze dwa dni wolnego, żeby z nią posiedzieć.Ona oprócz tego bedzie miała operacje pępowinki, usuwane i czyszczone zęby. Dziś op... dwa małe pokemony, no chodzić z nimi na spacer to jakaś masakra.Jedno nakręca drugie.Wszędzie im śpieszno ciągną niemiłosiernie, w windzie wszystko muszą obwąchać polizać, jak psa widzą to drą ryje,szarpią.Opitoliłam je chyba z parę razy i w windzie były grzeczne, do psów prawie grzeczne, ale ciągnięcia nie jestem w stanie powstrzymać :(.A śpieszą się wszędzie, na dwór, z klatki, do klatki, z mieszkania, do mieszkania.Na dworze też wiecznie coś szybko chcą obejrzeć, obwąchać.Tylko one mają wszystko w d... , a Mentor wszystko bierze na siebie :(
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
WATACHA replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Tylko pamiętaj , żeby dobrze ćwiczonka robić ;) -
Zefirek to czy Huragan? Młody sznaucerek z Nowego Targu MA DOM
WATACHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi: -
Zefirek to czy Huragan? Młody sznaucerek z Nowego Targu MA DOM
WATACHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Ja myślę, że tak czy siak, nawet ja ma wypukłe to nic takiego , widocznie taka uroda. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
WATACHA replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Tylko paczeć jak pakier będziesz -
Zefirek to czy Huragan? Młody sznaucerek z Nowego Targu MA DOM
WATACHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Moje w tym miejscu mają kości w kształcie odwróconej litery Y, ale nie mają wypukłego w sumie . -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
WATACHA replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Widziały gały co brały :) -
Moje tymczasy: Matka Polka i 4 rozrabiaki <wszystkie w DS>
WATACHA replied to zerduszko's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='zerduszko']Tak. W ogóle jak ty do mnie piszesz :lol: Już kolejna osoba tak skrócił mój nick :) Taka pewnie jak dla większości między jedzeniem krowy i psa ;) Najchętniej to bym je karmiła szczawiem :lol:[/QUOTE] Spoko, tak tylko pytam z ciekawości, bo właściwie każdy ma jakieś tam swoje zasady których się trzyma. Ja jeżeli czegoś nie jem to raczej patrzę od strony zdrowotnej, no i jak wspomniałam młodzieży nie jadam. Szczaw jest niesmaczny ;).Zerduszko, a długo nie jesz mięsa? -
Moje tymczasy: Matka Polka i 4 rozrabiaki <wszystkie w DS>
WATACHA replied to zerduszko's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Saththa']wiem. niestety przy Tazzie nie mam za dużego wyboru bo ma problemy zoladkowe... i miałam wybór albo normalna karma i kupy jak krowie placki plus chudzina totalna albo jagnięcina... teraz jest na lososiu bo jagniecina za chuda i i tak chudł :mdleje:. Ja sie nie bede zastanawiac "co" je moj pies. je to co musi i tyle. Bo jakbym sie miała zastanawiać to wszystkiego szkoda, tak krówki jak i jagniątka i świnki. idac dalej tym tropem to nie powinnam pic mleka... bo krowy mleczne na fermach traktowane sa jak fabryki nie zwierzeta.[/QUOTE] Ja mleczka nie piję:eviltong: -
Moje tymczasy: Matka Polka i 4 rozrabiaki <wszystkie w DS>
WATACHA replied to zerduszko's topic in Kotki już w nowych domach
[quote name='Saththa']To jest pies. nie będę go karmiła marchewką bo nie jem mięsa.[/QUOTE] Ja nie pisałam, ogólnie o mięsie tylko o mięsie z młodego stworzenia.Zresztą wiadomo co w tych karmach jest ;)