Pogoda mogłaby być lepsza, ale cóż, wrzesień ;)
Spacerowaliśmy, psiaki się wybiegały, wykąpały, jest dobrze :)
Pierwszego dnia znalazłam bardzo chorego kociaka, który obecnie przebywa w lecznicy (gmina Rewal na szczęście ma środki na takie cele - chwała jej za to!). Niestety jeśli nie znajdzie domku to po leczeniu wyląduje znów na ulicy :(
A wracając wczoraj w nocy na parkingu przy stacji benzynowej gdzieś w Polsce znaleźliśmy cudne małe kocię, biszkoptowozłociste o bursztynowych oczkach, które oczywiście wzięliśmy ze sobą i szukamy domku :D