Jestem i ja.
Tragiczna sytuacja :(
Mogę jakiś grosz wpłacić. Mam też parę gratów bazarkowych, ale nie wiem, czy się sprzedadzą (bo ostatnio poszło tylko 8 książek z prawie 80 i parę torebek). Jak znajdę chwilę, to wystawię.
Jak uda mi się zorganizować koce ze szpitala, to też spróbuję jakoś przekazać. Co jeszcze?