nie chcę Tu wciskać swoich pięciu groszy, ale jedyne co mi teraz przychodzi do głowy, to abyście nie zrażali się adopcją na przyszłość, nie zamykajcie drzwi przed psiakami w potrzebie. Dziewczyny wiele robią dla tych psów, mają doświadczenie w tej rasie i może w tym przypadku jest wiele racji po ich stronie w trosce dla Was i dla psa. Zapewne wyszły niedomówienia, ale zostawmy żale na boku, bo to każdy dzień uczy nas czegoś nowego. Włączając się do jakiejkolwiek adopcji włączacie się w łańcuch dobrych serc pomagających psiakom po przejściach, a dziewczynom zależy na tym aby każda adopcja była ostatnim, pomyślnym ogniwem tego łańcucha. Mnie zostaje życzyć Wam wszystkiego dobrego.