-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by docha
-
no właśnie to trzeba prawnie wyjaśnić.
-
Krysiu, on na tym zdjęciu pod "palemką" wygląda jak Lord, "a teraz mnie po łapkach całujcie" ;) Tak więc mamy hrabiego korka herbu...? i lorda Tobiasza :)
-
[B]nesco, [/B]bo może się krew burzyć czytając takie pustosłowia- to jest zasłona słowna- z tego nic nie wynika. Pani Krysiu mocne uściski dla Was- to jest zupełnie inny pies niż ten z pierwszych zdjęć ze schronu.
-
tak właśnie, ja napisalam na wątku ogólnym psów od arktyki, że te wszystkie psiaki w albumie fur są bardzo smutne, to jest ból niemocy/ nie wiem jak to określić/ ale smutek psów w schronach jest zupełnie inny. nie mam pojęcia co ta dziewczyna zrobiła tym stworzeniom, ale to wygląda na psychiczne stłamszenie. ani jeden pies nie wykazuje radości fizycznej.
-
bianko, to jest ogromne szczęście, że oba psiaki odnalazły takich wspaniałych opiekunów. w wątku się przewinęło,że korek też był u arktyki, czy szczęśliwie go to ominęło?
-
Monka, powiedz panci swojej, aby częściej cię w góry zabierała, bo ci klimat sprzyja, a kilera to tyż bym się bała.
-
oj, znowu się uśmiałam z jamorowego opowiadania:mdrmed: musiałam sobie jeszcze raz poczytać. Moja psina również nie lubi dotykania przez obcych, nie potrzebuje tego. Jeśli ktoś wystawia rękę do pogłaskania, ona kuli uszy i ogon pod siebie. Z natury jest również lękliwa, oczywiście nie tak b. jak Sami. Daje mi to dużo do myślenia. Dosię podrzucono nam jako 2 mies-go szczeniaka i ani razu nie dostała od nas klapsa ( za bardzo ją kochamy:) Jak przyszła do nas była b. spolegliwa. Zauważyłam,że lubiła spać w łazience. Zapewne była przez poprzedników w tym pomieszczeniu przetrzymywana bo siusiała. Jeżeli od nas nie doznała żadnych przykrości, to albo miała jakieś przejścia za nim do nas przyszła ( choć nie wyglądała na zastraszoną), albo ma cechy lęku w genach. W moim profilu, w albumie jest jedyne zdjęcie małej dosi, zrobione zaraz po wtargnięciu jej do naszego domu. Czy to jest przerażony piesek? To było 3.12.o 23 godz. mój mąż myślał, że wpuszcza do domu naszego kota.
-
najpiękniejsze zdjęcia z córcią :) szczęściarz i prawdziwy hrabia
-
to w Świeradowie jeszcze tyle śniegu?
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
docha replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Grażynko-głos oddany -
zajrzałam na allegro, jest super.
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
docha replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
siusiał w domu, bo nie znał innej opcji. -
to jest Ten szczęściarz, ukłony za determinację opiekunów :)
-
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
docha replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapisuję ... -
zapisuję, jak można takiego psa w oborze trzymać?
-
a ja jednak uważam, że Nie. Może tam faktycznie jest coś dla niej niepokojącego. Z moją dośką chodziłam do naszego miejskiego lasu od początku i było super, aż pięknego zimowego dnia pies wyglądał dokładnie jak Monka na zdjęciach, tj. ogon opuszczony i z niepokojem w oczach wypatrywała czegoś. Po kilkakrotnej powtórce zaprzestałam spacerów w tamte rejony. Wróciłyśmy tam w porze letniej i było już znacznie lepiej, choć jakiś niepokój w niej widać. Natomiast po wszystkich innych lasach, górach i pagórach dośka szaleje jak zwariowana.
-
dziewczyny, nie wkładam kija w mrowisko, ale wytłumaczcie mi tak pokrótce, czy te psiaki są przetrzymywane w schronisku czy w weterynarii i czy taki handel psami na giełdzie jest w porządku? pierwszy raz spotykam się z takim sposobem oczyszczania boksów przez schron. U nas była b. głośna sprawa usypiania przez weta starych i schorowanych psów w przepełnionym schronie-zakończone śledztwem prokuratorskim.
-
no właśnie, Asia dajcie sobie spokój z tym parkiem, ona jest tam nieszczęśliwa.