Słuchajcie ale się dziś zezłościłam! Ludzka głupota i brak odpowiedzialności nie znają granic! Byłam rano odwiedzić Burasa i zanieść żwirek . W lecznicy jest pies, Onek, którego przywiozła właścicielka, bo przemarzł na mrozie gdyż paniusia chyba zapomniała że ma psa i nie zaopiekowała się nim należycie! Pies do tego wychudzony taki! Biedak się caly trzesie, oczka ma takie załzawione, przy mnie dostał termoforek do ogrzania na kocyk.
Takim właścicielom to bym normalnie kazała na golasa na tym mrozie siedzieć gołym tyłkiem na lodzie, może by wtedy wyobrazili sobie co czuje taka psina ]:)