belka123
Members-
Posts
633 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by belka123
-
słusznie, ja nie znam dokładnie historii Stefka, cieszę się że znależli się ludzie, którzy mu pomogli, cieszę się że jest radosnym psiakiem i tak postrzega życie, gdziekolwiek okaże się jego dom stały (może takie określenie będzie trafne) to trafi na odpowiedzialnych i świadomych ludzi, tego mu życzę od 4 dni mamy Kubusia (Prezesa), nie znam jego historii pełnej, ale jego zachowanie wskazuje na to że jest wyrośniętym szczeniakiem (a ma około półtora roku), życzę Stefkowi tyle radości z życia, co ma mój milusiński,
-
powoli, powoli, o zdjęcia trudno, bo co wyjdzię z domu to lecą na mnie dwa miśki, Belka nauczyła się skakać od Kuby (o zgrozo), ustalają hierarchię i próbują swoich sił, ale kończy się na warczeniu na szczęście, Belka wytłumaczyła Kubie kogo trzeba lubić kogo nie, i efekt jest taki że Kuba równo obszczekuje największe "koleżanki" Belki, jest kochanym niewychowanym psiakiem, pełnym radości, Belka więcej musiała przejść w życiu, ale oboje się uczą od siebie i każde zyska na pewno, szwy ma już zdjęte, niestety nadal wygryza sierść z łap, maść na razie mało skutkuje, w pon/wt jedziemy na szczepienie, jak uda mi się zrobić zdjęcie za dnia to prześlę, i poza tym Kuba to bardzo muzykalny pies, potrafi szczekać nisko, wysoko, wyć, ujadać, pełna gama normalnie :D
-
Hero - bronił większego od siebie. Nigdy go nie zapomnimy.
belka123 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
powodzenia chłopaku, -
dojechaimy, podróż przebiegła dość spokojnie, Belka zaakceptowała nowego kolegę, choć podejrzliwie patrzy że jej się próbuje ładować do budy, szczekają juz na dwa głosy, więc chyba nie będziemy już w ogóle spać... a poza tym się kontroluja czy każde aby na pewno zjadło swój posiłek... teraz pozostaje zaleczenie ran i szczepienia...
-
półtora miesiąca temu było tak: [IMG]http://images42.fotosik.pl/168/5700c15ce35dc181med.jpg[/IMG] od jutra będą patrzeć razem w jedną stronę mam nadzieję :D
-
jak dla mnie to możemy zmienić, ale my już razy gotowi byliśmy jechać i coś się okazywało, więc może poczekajmy do jutra, jak go wsadzimy do auta i przywieziemy, to wtedy już na pewno naprawdę będzie w nowym domku :)
-
Kubek szykuj się, będzie po Ciebie w czwartek około południa, jedziesz do domku chłopak :D
-
i jak się psiaczek czuje?
-
no i nie bylo w sobotę, będzie w najbliższej przyszłości, ale jak stan zdrowia pozwoli do już w poniedziałek Kubuś pojedzie do domku, my czekamy na sygnał...
-
no i nie bylo w sobotę, będzie w najbliższej przyszłości, ale jak stan zdrowia pozwoli do już w poniedziałek Kubuś pojedzie do domku, my czekamy na sygnał...
-
nie no jak najbardziej, ja widzę jednak różnice między tym jak ktoś kupuje sobie dużego psa do bloku bo ma takie widzimisię, no i ok, jeśli pies ma dobry dom, na pewno mu lepiej niż gdyby był bezdomny, a znam przypadek że w mieście w bloku ludzie mają podhalana - patrzac na swoją nie mogę sobie tego jednak wyobrazić, ale widać że pies szczęśliwy i zadbany, a drugi przypadek kiedy właśnie się ratuje jakąś bidę, dla niej wówczas to jest zawsze lepsze rozwiązanie - moi rodzice tak przygarnęli przybłędę choć mały nie był, świetnie proadził sobie w mieszkaniu, a jaki wdzięczny że miał domek... tak więc marti14 powodzenia :) oby "mała" Mona została u Was :)
-
no i Prezes vel. Kuba potrzebuje zabiegu na łapki tylne :( trzymaj się psinka, niedługo będzie dobrze...