Wydaje mi się, że problemy z jedzeniem mogą wynikać po pierwsze ze stresu - wiele się wydarzyło ostatnio w ich życiu, a u tej kobiety przecież wcale nie wychodziły z domu, a po drugie, jak już Poker napisała, z obkurczonych żołądków. Mam nadzieję, że to kwestia czasu i maleńtasy na nowo nauczą się jeść i ufać człowiekowi. Pokerku, jesteś wspaniała!!!