No wiem wiem to wszystko z jednej str było by super miec go w domciu,ale z drugiej str ciagnac go az z konina na slask?boshe niewiem co robic...mój mikrus chyba by sie z nim dogadał,niewiem ,odkąd amstafa zawiozłam do nowego domu to widze ze mikusowi brakuje kompana,do zabaw,latania no i wogóle do gadania,ale tez kojak zasługuje na dom,tym bardziej ze jest kropka w kropke jak mój mały...