-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Istar19
-
heh nie zrobiłam nic takiego :) zasadniczo chciałam wszystkie psiaki wrzucić na olx tylko..ale potem pomyślałam, że to mało ...może a nóż widelec coś z tych innych ogłoszeń też będzie...więc ogłosiłam wszystkich niemal z góry do dołu ;) miałam kilka zapytań z olx o Fibi i szczeniaczki - tam niestety maila zmienić nie mogłam do Ciebie, ale każdemu odpisywałam by skontaktował się z Tobą telefonicznie bądź mailowo w sprawie adopcji. szczeniaki wszelkiej maści na olx mają mnóstwo wyświetleń jak zwykle ^^
-
i psiaki też są na olx, alegratce i gumtree...na Katowice Edytko tylko mnie nie zabij ! Nie mogłam się zalogować na alegratkę...i będziesz musiała zaakceptować ogłoszenia - powinny Ci przyjść linki na maila...dopiero przed chwilą sobie uświadomiłam, że ogłoszeń na alegratce zrobiłam 30 - i też tyle maili powinnaś dostać - bardzo Cię przepraszam ! Podsumowując Nie ogłosiłam jeszcze Owczarek, Luny, Bostona, Karima i Teo - oni jutro pójdą na Kraków. Nie ogłosiłam również - Nory - Farida - bo nie wiem, czy coś się w jego sytuacji zmieniło? - Bonusa - jak tam sprawa z jego guzem? To jest jakoś do operacji, czy coś? bo nie wiem co napisać w ogłoszeniu i na stronie. - Princa i Diuka - oni są na kwarantannie, czy już po ? A teraz czas na herbatę przed spaniem...no i krótkie wyjście na siusiu z psami :) PS. co złego to nie ja ! starałam się ;)
-
super :D Ty się nad ta biologią marnujesz! ot co ;) Kurzyk celebryta...no nieźle nieźle, a roku jeszcze nie ma ...co to dopiero będzie !
-
Holi wychodzi większa..bo ona ma MNÓSTWO futra...i waży o kilogram za dużo ^^ waży 12 kg - powinna 10-11...a w kłębie ma 37 cm...bez futra bo ze sterczącym futrem 44 ^^ Tak więc ona jest mała ;) jak ją zgoliłam prawie do zera w wakacje wtedy dopiero było widać jak mała :D niestety w tym roku nie mieliśmy wielkich wyczynów spacerowych od wiosny...bo najpierw brak czasu, potem upały + problemy z kolanami (wiec odpadały wycieczki w góry), potem w lato moja ciąża niedoszła (skończona jakoś w 10 tyg niestety...)...przeprowadzka, remonty...i tak Holusia nam przytyła do 12 kg i nie może tego zrzucić :( choć mniej je...ale byle do przyszłej wiosny to sobie znów odbijemy ! I już z trójką psiurów będziemy robić wielokilometrowe wojaże ;) W piątek mogłabym nie zdążyć ze wszystkimi ogłoszeniami...więc dla części psiaków (tych "mniej potrzebujących" ) zrobię już w czwartek wieczorem, ok ? :)
-
andzia69 nie wiem czy wczoraj się ktoś z Tobą kontaktował, ale zgłosiły się dwie wolontariuszki, które w czwartek mogłyby wizytę przeprowadzić :) jak wczoraj nikt nie dzwonił, to może dziś zadzwonią Co słychać u Słodkopsiaków ?;) PS. Licho została wczoraj sama (taaa sama....ona + reszta zwierzyńca ;) ) zniszczeń większych nie stwierdzono, a były same około 5 h. jedyne co, to na łóżku, które Licho uważa za swoje legowisko teraz, znaleźliśmy jednego mojego domowego kapcia i jednego domowego kapcia Patryka :D chyba tęskno jej było za nami...aha no i pogryzła trochę obrożę, którą miała na szyi ^^ ale obroża nadal sprawna, tylko teraz krótsza o parę centymetrów ... Zobaczymy jak będzie w przyszłym tygodniu...teraz same były po parę godzin tylko, bo tak nam praca wypadała, że ktoś był w domu w miarę wcześnie...za tydzień będą same po 8-9 h...ale myślę, że dadzą radę, skoro teraz nie wykazują problemów ;) ( a Holi lęk separacyjny ma...ale opanowany w 99%..może nie udzieli się on Lichotce )
-
Andzia69 ja z Katowic, ale ja mało wizyt robiłam, a dla sunia takiej jak Margolcia to bym się bała ...co by źle nie zdecydować itp... ale napisz proszę tutaj http://www.dogomania.com/forum/topic/14378-schronisko-w-katowicach-pom%C3%B3%C5%BCmy-im-znale%C5%BA%C4%87-domy-ruszy%C5%82-wolontariat/page-392#entry16603084 tam wchodzą wolontariusze czynni z katowickiego schroniska, na pewno ktoś pomoże albo jak podasz mi do siebie telefon to napiszę na naszej prywatnej wolontaraickiej grupie na fb że potrzebna wizyta, tylko potrzebuje kontakt do Ciebie :)
-
już Ci mówiłam, robiąc ogłoszenia nie marnuje czasu przynajmniej ...bo tak to siedzę np i oglądam serial, albo czytam...to trochę czasu marnuje...a tak to zrobię coś dobrego :) chociaż tyle mogę.. więc jak coś to czekam na decyzję które psiaki ogłaszać :) trzymam kciuki za Margolcię ! i czekam na telefon -powinnam być w miarę w domu jutro, szczególnie po 17, bo wcześniej to czeka mnie spacer no i jakieś zakupy...bo lodówka pusta :D
-
piękne te sunie masz :) zdjecia dodam na stronę tylko coś zjem. napisz mi jakie psiaki ogłosić to jutro albo we wtorek zrobię po 8 ogłoszeń na Katowice (albo inne miasto?) na olx, alegratce, cafeanimal, psy.pl, przygarnijpsa, gumtree, morusek i petworld myślę że 5-6 psiaków mogę ogłosić, tylko które najlepiej?
-
wiem co czujesz :( ja przez 8 lat walczyłam by Maks (nas dawny pies, mix onka i malamuta) był w domu...a tu nie i nie i nie...bo za duży, bo się nie przystosuje, bo tamto i siamto... ciężko go było zabierać z podwórka, czy kojca, iść z nim na spacer (godzinny minimum, najczęściej 2-4 h) a potem zostawiać go w ogródku czy w kojcu ...serce się krajało... u mnie mama się dopiero zgodziła na zabranie go na stałe do domu, gdy miał 12 lat...i półtorej roku był jeszcze z nami...ale za to Holusia miała być już typowym psem domowym i już nie było problemu z tym na szczęście, chyba 1.5 roku z dużym psem w domu przekonało ją, ze pies w łóżku to nic złego :P
-
hehe świat jest jakiś mały ;) no ale oby było dobrze !
-
wiesz jeden błąd sklepu...na ileś tam zamówień, to nie dużo. nam kiedyś namieszali w Zooplusie (brakowało jednej karmy)...ale choć nie sprawdziłam paczki przy kurierze, to po otwarciu paczki wysłałam do nich maila plus zdjęcie z zawartością przesyłki itp i od razu oddali mi pieniądze i przeprosili za błąd ;) i dalej tam kupujemy już dłuższy czas, choć czasem szukam po innych sklepach lepszych promocji ^^ Tak więc nie przekreślaj sklepu jeśli to ich pierwszy błąd ;) no chyba, że więcej ludzi ma z nimi problemy..wtedy trza by się było zastanowić.
-
ah te maile tajemnicze ...to życzę by sprawa z żarciem się wyjaśniła ;) a jak coś będą motać to zagroź im, że poszczujesz głodnym kotem :P
-
hehe Holi była zabawkowym maniakiem, ale z wiekiem trochę jej przeszło...no i za smaczki zawsze ładnie pracowała...ale jak miała wybór - zabawka, czy smaczek wolała zabawki ^^ no i zabawę od szkolenia...i męczenie zabawką...i szczekanie, skamlenie, piszczenie o to by jej rzucić zabawkę...cały jej świat to były zabawki :D...teraz ma prawie 7 lat i widzę, że choć dalej uwielbia się bawić, to potrafi się też wyciszyć ..i spać do 12 :) Myślałam nad drewnianym aportem dla Licho..ale raz, boje się właśnie tych drzazg (choć w teorii powinien chyba być mocny i się nie strzępić na mikro kawałki...), a dwa..ona chyba i taki aport by szybko zniszczyła :D pożyjemy zobaczymy :) Nasza buda właśnie poszła do takiego psiaka, co miał za budę parę desek...rodzina dbała o psa jak mogła, ale na nową budę nie było ich stać. A że nasza stała i tylko robiła Holusi za zjeżdżalnie, to pomogliśmy i rodzinie i przede wszystkim psu :) Choć Holi miała do nas żal o to, że pozbawiliśmy ją dobrej zabawy ^^' no ale cel był szczytny więc nam wybaczyła :D
-
uu z jakim sklepem masz przeboje? zdradź tajemnicę, bo ja teraz będę szukać karmy dla psów w promocji...co bym wiedziała, którego sklepu ewentualnie unikać
-
buda całkiem całkiem :D myśmy mieli zieloną budę na dworze ;) za czasów Maksa i trochę po nim, ale potem buda pojechała do innego psa. Piłkę gumową na smaczki mam..plastikową też...ale nimi się Lichotka nie zajmuje, nawet przed śniadaniem, jak jest głodna :( za to porywa mi drwa do pieca, które mamy na rozpałkę...ostatnio z byfyja, ekhm znaczy z blatu, porwała deskę bambusową do krojenia...teraz deska nie ma jednego fragmentu, bo został rozczłonkowany ..ma też kości do gryzienia, co prawda mało już na nich zostało, bo wszystkie trzy te kości mamlą co chwile..ale są...chyba muszę kupić nowe ...tak czy inaczej ona chyba lubi gryźć drewno..może jakiegoś kija z lasu przyniosę ...tylko obawiam się, że mogłaby sobie jakąś drzazgę wbić....a no i młotek ze stołu też porwała i trzonek zaczęła obgryzać ;) Albo jutro przejdę się do zoologa i kupię im kości prasowane, ostatnio obgryzały aż im się uszy trzęsły. Teraz za to śpi, jak aniołek...wszyscy śpią ^^'
-
Licho wczoraj spała pół nocy pod kołdrą ;) nie powiem...było nam ciasno - bo jeszcze moja ruda kocia zołza też przyszła ;) w domu uczyliśmy się komendy - do mnie, wychodziło już super na dworze, na łące uczyliśmy się dziś komendy do mnie - no i Licho w końcu pobiegała bez linki...oj była radość wielka ! Trzyma się w miarę blisko ( moich pozostałych psów chyba bardziej niż mnie, ale to też plus...bo moje psy są odwoływalne w 99% ;) ) na komendę - do mnie- przychodzi...czasem zajmuje jej to chwilę, ale przychodzi :) najważniejsze, że nie w głowie jej samotne wycieczki. Teraz parę wypadów na łąki i dalsza nauka, a w przyszłości pójdziemy w tereny bardziej rozpraszające - las, miejsca gdzie więcej ludzi itp i tam dalej będziemy się uczyć przywoływania. Musimy coś wymyślić na zabezpieczenie drewnianych mebli...jak na razie uszkodzona została skrzynia z surowego drewna, nadgryziony został również stół oraz fotele..jeden bardzo, drugi tylko troszkę ^^' Najdziwniejsze jest to, że jak były same (jak na razie 3 h) to nic nie zostało zniszczone...jesteśmy za to w domu - chwila nieuwagi- a Licho już kosztuje fotel ;) ząbki ją świerzbią chyba.
-
jak zwykle do usług - powiedziałaś, ze będą zdjęcia więc się na nie naszykowałam :D Margolcia w kokardce na pewno będzie wyglądać ślicznie..o ile nie zje kokardki :P Oby telefony coś przyniosły a nie tylko zabierały czas ! Buńka mam nadzieje, że na żywo filiżanki też przypadną do gustu ;) no i miseczki też, przepraszam za brak porządnego opakowania, ale jakoś na to czasu mi brakło ^^ pw z nr konta wyślę Ci jakoś na dniach :)
-
mhm czyli z małych szczeniaczków została "tylko" Tri i Margolcia? wolę się upewnić ;) PS. melduje, że szwy u Licho zdjęte, u weta była bardzo grzeczna. waży 13.5 kg (przy okazji się zważyliśmy ), została odrobaczona...no i przy okazji odrobaczyłam też moje psice - tak na wszelki wypadek :) Licho ciągle kradnie - tylko teraz nie znosi już na kocyk tylko zanosi na łóżko :D ale na szczęście ładnie oddaje swoje "zdobycze", na smyczy idzie już jej całkiem nieźle - znaczy ogólnie chodziła dobrze, ale nie w grupie, teraz trójka święta potrafi już iść w miarę zgodnie :) Niestety (albo stety) boi się obcych...nawet mojego ojca się boi, choć widuje go kilka razy na dzień, a on zawsze do niej z uśmiechem i wyciągniętą ręką podchodzi..., na ulicy jest to samo, niektórych mija bez problemu, ale wielu przechodzących obok niej się boi :( Kuli się i cofa, nie patrząc czy idzie na ulicę czy na trawnik...musimy uważać. No i muszę kilku znajomych pozapraszać w różnym czasie, co by przekonali Lichotkę, że nie każdy obcy człowiek to zło ;) Licho lubi bawić się z naszym kotem Rupertem...on też z nią lubi się bawić. Tylko dziś Lichotka przegięła...chwyciła Ruperta za ogon i zaczęła go ciągnąć ...na szczęście nasz młody kocurek, to oaza spokoju i tylko pacnął ją łapą za ten wybryk..a potem gonili się dalej :D Holi również dziś bawiła się z Licho...no i Masza chwilę też ;) tak więc idzie im dobrze w dogadywaniu się ;)