Jump to content
Dogomania

RUDA ZUZIA

Members
  • Posts

    2859
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RUDA ZUZIA

  1. Ja też jestem ciekawa. Na razie znikam .Do wieczora.
  2. ten mały szatan właśnie przed chwilą wyłączył mi komputer. Zuzia we wszystkim jej ustępuje ale wieczorem zawsze mają "małpie godziny"
  3. A jakie masz pieski oprócz Lakusia?
  4. Ciekawa jestem co z nich wyrośnie.
  5. Szatany i aniołki w jednym :D.
  6. Jakbym widiziała Pipi :evil_lol: Śliczny jest.
  7. Miejmy nadzieję.U Dorci same dorosłe zwierzaki oprócz jednego i pewnie będzie dobrze. Mała Gwiazdeczka też ma się dobrze , dostała już antybiotyk i czekam czy nie będzie jakichś sensacji.Chodzi sobie w szeleczkach i wcale jej nie przeszkadzają. A teraz kombinuję w myślach jak ją powolutku oswoić z wodą aby ją polubiła.Będę wdzięczna za rady. Jagna78 a jak się ma braciszek? Czy ważyłaś go może? Bo on przecież jest mniejszy od Pipi.Bardzo jestem ciekawa.
  8. A jeszcze zapomniałam dopisać,że w nagrodę za dzielność.poleciałyśmy do sklepu przy lecznicy i ta pani,która sprzedawała po prostu zakochała się w Pipi.Powiedziała mi,że ma w domu cziłałę i udzieliła paru rad.Ja jej mówiłam,że to jest mix i nie wiadomo jeszcze co z tego wyrośnie ale pani już przepadła.Zmierzyła Pipince na ladzie śliczne różowo-żółte szeleczki i teraz Pipinka wygląda po prostu rozkosznie.Szkoda,że nie mogę Wam dzisiaj pokazać tej Gwiazdeczki.Ale baterie się ładują i może jutro coś zrobię.Podrowienia dla braciszka i wszystkich:lol:
  9. Pipi już lepiej się czuje.:multi: Pani doktor czekała już na nas w rejestracji i zaraz zawołała koleżanki.Wszyscy podziwiali Pipinkę niesamowicie.Jeszcze trochę i ta mała będzie rozdawać autografy.:lol: Dostała dzisiaj jeszcze zastrzyk i o dziwo nawet nie zapiszczała.Skórka też już lepiej wygląda.Dostałam do domu 1 tabletkę antybiotyku i mam ją podzielić na 10 części:crazyeye: i podawać rano i wieczorem.Potem pojechałam jeszcze do mamy i martwiłam się o małą bo spała i spała aż ją wyciągnęłam z transporterka żeby zobaczyć czy nic jej nie jest.Pobawiła się troszkę ale była markotna. W drodze do domu znowu usnęła. Gdy w domu otworzyłam drzwiczki to z transporterka wyskoczył wulkan energii i gejzer radości.Po prostu było widać po niej jak szaleńczo się cieszy,że wróciła do domku.Lotem błyskawicy obleciała wszystkie kąty i kręciła takie piruety w powietrzu,że tego nie da się opisać.A Zulka jak się cieszyła,że smarkacz wrócił do domku:loveu:
  10. Jasne ,zaraz poleci:lol: Tak bym chciała żeby już była zdrowa.Skąd to paskudztwo się wzięło? Może przez tą podróż pociągiem?
  11. Trzymaj kciuki, trzymaj mocno bo malutka wczoraj płakała przy zastrzyku. Zaraz wyruszamy.Ucałowania dla braciszka. I zamierzam dziś kupić jej szeleczki aby już się przyzwyczajała:lol: Różowe?:loveu:
  12. Strasznie jestem ciekawa zdjęć BIAŁEGO Misia.
  13. To jest Inka??? Niesamowicie urosła:lol:
  14. O dzięki, to o wiele bliżej by było. Jak się spotkamy to mi coś więcej o niej opowiesz.
  15. Do Wąsiatycza.Super tam mają diagnostykę a nasza wetka, która ratowała moją 16-to letnią Dzidzię to naprawdę robiła wszystko i pod koniec to już nawet nie kasowała za ekg i kroplówki.
  16. Dopiero teraz odpisuję bo dziś byłam z malutką u naszej pani doktor.Mała rano zakaszlała to poleciałam:lol: No i okazało się ,że dobrze zrobiłam bo wetka stwierdziła, że to jej wygląda na kaszel kennelowy w początkowym stadium, jakoś tak fachowo dotknęła tchawicy i Pipi zaraz zakaszlała.Nie ma temperaturki na szczęście, ma apetyt ,bawi się i parę razy dziennie ma " głupawkę" biega wtedy i robi piruety w powietrzu. Poza tym na to ,że się drapie obejrzała dokładnie skórkę i okazało się,że skóra jest zaczerwieniona po bokach.No i mała ma przepuklinkę na brzuszku, którą będziemy obserwować.Tylne nóżki są troszkę nie takie ale dokładnie je posprawdzała i stwierdziła tylko "luźne rzepki" i ,że da się to załatwić rehabilitacją.Będziemy się uczyć pływać w wannie:evil_lol: Ale to za kilka dni.Jutro jedziemy znów na zastrzyk.A w ogóle to strasznie jej się podobała.Acha i dzisiaj zważona na fachowej wadze ważyła 1kg i 10 dkg. Pipi już usnęła na moich kolankach to idę ją położyć do łóżka.
  17. [quote name='andegawenka']Jakie maleństwo...kieszonkowy piesio[IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/23/23_30_126.gif[/IMG][/QUOTE] Dziękujemy za odwiedzinki u maluszków. Jak widzisz, wszystkie sprawy poszły na bok i póki co opuściłam się w innych obowiązkach.Na razie priorytetem jest wylizywanie podłóg i zbieranie pruszków po domu.A najgorsze jest to, że choćbym nie wiem jak dokładnie sprzątała to mała i tak zawsze coś znajdzie. Teraz śpi u mnie pod bluzą:lol:
  18. Siostrzyczka wita braciszka. Pipi sypia jak aniołek przytulona do mojej szyji i twarzy i śpi tak długo jak ja.Wczoraj była "w gościach" u mojej Mamy.Zauważyłam ,że jest lękliwa bo z początku boi się obcych ale po chwili już zaczyna normalnie rozrabiać. Wczoraj nareszcie ją zważyłam, ma 1kg.10dkg:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ale się zdziwiliśmy, wszyscy "dawali" jej pół kilo.
  19. Dziękuję.Jest słodziutka ,tak mała ,że wszyscy wołają z daleka"gdzie ona jest" bo strach postawić nogę:lol: A Zuzia zaczęła jeść jak należy i bawi się z nią.Miło patrzeć jak się ożywiła:loveu:
  20. A tutaj jeszcze z wizyty u Dorci i z pierwszego dnia. [URL]https://picasaweb.google.com/117209193631702792734/MEILPIPI?authkey=Gv1sRgCNfb_ISKl_aE6AE#[/URL]
  21. Noc przespana w całości i dzisiaj już bez wysadzania.Mała po obudzeniu lubi się poprzytulać zanim ruszy do ataku.Dzisiaj zjadła całą łyżeczkę potrawki bo kupeczki były w porządku.Spróbowała też jak smakuje żółtko."Przy okazji" Zuzia zjadła swoją porcję obok i w całości , potem zamieniły się miejscami i oczywiście każda sprawdziła co jadła ta druga. Stałam pomiędzy nimi dla bezpieczeństwa ale nie było żadnej agresji. Wkleiłam jeszcze trochę zdjęć do tego albumu i pozdrawiam.:lol: [url]https://picasaweb.google.com/117209193631702792734/Pipi?authkey=Gv1sRgCMS19bjd2K6C8gE#[/url]
  22. A swoją drogą chętnie poznałabym kogoś z asertywnym psem, który nie zwróci uwagi na jej szczekanie (im większy pies tym groźniej szczeka ze strachu) kto mieszkałby niedaleko i chciał się umówić od czasu do czasu na wspólny spacer z Zazulą.
×
×
  • Create New...