-
Posts
7137 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lolalola
-
ojciiiiii,zas te nieporozumienia.........dobrze,ze wszystko sie jakos powoli klaruje,bo juz myslalam,ze ktos normalnie okradl Patyske:(
-
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
Lolalola replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aimez_moi']No wlasnie nie.....:( z przyczyn technicznych..... Ale jutro juz popedzi do Rodzinkowo......:)[/QUOTE] czli mowilam,ze bedzie bardziej po d Mikolaja::) -
Odeszla umarla P Ewa ktora przyszla do mnie po ratunek dla Brunia Bruniaczek odszedl za T M Dziekujemy Sercem Za Milosci Za Niezwykla Milosci Za Zycie Bruniaczek od 10 lat Najszczesliwszy w Swym ukochanym domku z ukochanymi Panciami! Serduchem sciskamy
Lolalola replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
CO SIE TU DZIEJE????;)mam nadzieje,ze wszystko sie uda,badz grzeczny i rozkochaj ich w sobie kochany psiaku!!! -
TAK sobie przegladalam.....to byla jakas kasia tak?????............................Kaska oddawaj kase Patysce!!!!!!!!!!!!!!!!Czy ta Kasia ma tu jakas ksywe na dogo??????
-
To znaczy ,ze ten ktos [B][COLOR=red]ORZNAL PATYSKE????????UKRADL KASE BIEDNEMU PSU????? KTO TO JEST????????????CHYBA TRZEBA PRZESTRZEC NA PRZYSZLOSC DOGOMANIAKOW!!!!!! LAJDAK I ZLODZIEJ ZWYKLY!! [/COLOR][/B]
-
[quote name='MyrkurDagur']Jestem... Bardzo przepraszam, ale nie mogę wyjść z osobistego dołka... Ale już do tego, co najważniejsze przechodzę - rozmawiałam z Panem Adamem i wszystko jest w najlepszym porządku :) Państwo są w Niuli zakochani, a ona z pewnością także obdarzyła ich uczuciem i jest nawet na to pewien dowód... choć krew z żyłach mrożący... Niula uciekła Państwu (a Pan Adam wspominał, że ma skłonności do ucieczek), ale sama wróciła! Po pewnym czasie przyszła pod furtkę swojego nowego domu! :) Wzięłam od Pana Adama namiary na tych Państwa i na dniach skontaktuję się z nimi, by umówić się na wizytę. Tak jak pisałam wcześniej, mają oni jeszcze jednego psiaka, ale z dogadaniem się probemu nie ma. I tak na przyszłość... jeśli się nie odzywam, to nie myślcie proszę o czymś złym... ani źle o mnie... Gdy mam problemy, to zamykam się i uciekam przed wszystkim... Zawsze jednak wracam... Tak, jak i teraz... Lecz jeszcze raz przepraszam. Gdy umówię się z nowymi właścicielami Niuli, odezwę się.[/QUOTE] Nikt sie tu nie gniewa kochana!!!!Czasem tak jest,ze trzeba zniknac i tyle!!!Mam nadzieje,ze wkrotce Ci sie poprawi nastroj:) Wspaniale wiesci o Niuli,wspaniale:)
-
Ramzes~rudzielec w typie rhodesiana MA DOM! ZOSTAJE NA STALE W BDT!
Lolalola replied to Aimez_moi's topic in Już w nowym domu
Ramzus ja jestem ciekawa czy doszedl juz do Ciebie ten prezent mikolajkowy od mamy Aimez???:lol: -
[quote name='olga7']Niedobrze ,że Jokerowi coraz bardziej chyba coś dolega ,pewnie oberwal od wrednych ludzi albo może pogryzly go psy ? Może pilnie potrzebny mu wet i leczenie a on nadal ucieka i nie daje się zlapać ,gdyż boi się pewnie ,że znów ludzie go pobiją albo pogonią i będzie go jeszcze bardziej bolalo ? Już nie wiadomo w koncu ,jak osaczyć tego psa ...Może nawet by taka duża plandeka i kilka osob do zlapania-otoczenia Jokera by dalo radę go zlapać ?? Jesli ta siatka rybacka odpada ?? Zeby tylko z przerażenia Joker nie padl na zawal wtedy,trzeba jakoś delikatnie to zrobić ,bo przez siatkę widać wszystko i mniej by może bal się w trakcie lapania a pod plandeką jest ciemno i być wpasć w paniczny strach a nie wiadomo ,czy ma mocne serce .Juz nie wiem do kogo by się zwrocic o pomoc i radę .Wczesniej to chyba BajkaB z Sosnowca pomagala czasem chyba lapać takie trudne psy a teraz to nie wiem.Zadzwonię może dzis i zapytam jej o radę ,ale przed 1.XI.to i tak już chyba nie da się go zlapać ,bo ludzie teraz zajeci wyjazdami do bliskich i rodzin . Nie wiem ,gdzie takie plandeki by można bylo kupic czy pożyczyć ? Moze w Straży Pożarnej albo w Jednostce Wojskowej gdzieś ?? Oni powinni mieć i siatki moze i plandeki ?? Nie wiem . Zanim uzbiera się kasę i kupi ,to może byc za pozno i Jokera skatuje ktoś albo padnie chory gdzieś...:shake: Może jakoś teraz taki mniej sprawny i obolaly dalby się otoczyć kilku osobom i jakoś zlapac ??Może jakieś koce-narzuty by na niego zarzucić ??? Ale to choc 2-3 osoby by musially być ,zeby dać radę utrzymać go i pomagać . No i jeszcze by taki pomysl glupi może przyszedl : może użyć jakichś starych firan ,zaslon itp. -bo widać przez nie by bylo w trakcie łapania i mniej by się bal ,gdyby w trakcie zarzucania ich na niego by widzial świat dookola ,ale i koce też by przeżyl chyba te 2-3 min. ??[/QUOTE] olga masz swieta racje,wszystkiego trzeba probowac,sytuacja robie sie tragiczna i tez mi sie zdaje,ze ktos go "oprawia"i dlatego on taks strasznie boi sie ludzi i nie da sie NIGDY zlapac,jedno jest pewne,ze na bank potrzeba mu weta skoro tak placze:(...............o starych firanach tez myslalam.......strasznie sie boje,ze w koncu bedzie za pozno...:(
-
[quote name='Incia']Teresa mi pisała, że Joker płakał bardzo dziś wieczorem...[/QUOTE] Matko boska jak to plakal????czyli,ze ktos znow go skrzywdzil!!!!!!!!!!!!!!!!!!CIOTKI JA WAS BLAGAM ZARZUCCIE TE SIATKE NA NIEGO,BO NIEBAWEM KTOS GO TAK URZADZI,ZE GO NIE ZOBACZYMY WIECEJ,ALBO ZOBACZYCIE GO W TAKIM STANIE,ZE BEDZIE JUZ ZA POZNO:( SKORO PLAKAL TO NAWET NIE WYOBRAZAM SOBIE JAK BARDZO MUSIAL CIERPIEC.........................................
-
kochana Andzia - piękna, wesoła - MA SWÓJ DOMEK :)))))))
Lolalola replied to kama210's topic in Już w nowym domu
Kama ja za pare dni znow cos posle malutkiej!!!! CIOTKI MA KTOS COS NA BAZAREK???????????????? -
Boze.................to ja caly czas zyje w nieswiadomosci...........bo myslalam,ze dziecinka juz jest w swoim domku..............
-
[quote name='sentir']Kochana , a jak Twoim zdaniem miałam opisac Maxa?Poza tym nie ja jedna widziałam Go na żywo. Co do opisu-Max nie chciał wcale podejśc-jeszcze ja mogłam zrobić do niego kroczek , mój Mąż juz nie...ktoś kiedyś musiał Mu zrobic krzywde, połamana i źle zrośnięty koniuszek ogona, na uszach blizny po pogryzieniach , na szyi wytarta sierść po pasku ..podejrzewam że problemy ze słuchem .Na spacerze po łące odbiegał , by za moment wracać i lizać po ręce,Potulny , cichy , nie wdawał się z innymi psami w szczekanie-może ich nie słyszał?- Psisko na pewno będzie wdzięczne za prawdziwy Dom...[/QUOTE] Sentir,ja sie wcale nie czepiam Ciebie:)mnie po prostu bawi komizm sytuacji,ze Max aka Kajtek jest niby onkowaty i juz;)teraz trzeba tylko zaciskac za dom i to jest NAJWAZNIEJSZE!!!
-
[quote name='bela51']A to wcale nie jest smieszne. W pierwszym poscie stoi napisane ,ze mieszaniec ONka z haskim. Naopowiadałam glupot tym ludziom ( potencjalnemu ds ) i teraz jak go zobaczą, gotowi mnie pogonic. A nie o to chodzi.:shake: Ma sie PODOBAC ![/QUOTE] oczywiscie masz racje,a ja sie tylko ubawilam....bo wiesz....jak tak mozna bylko Maxa opisac w ogole??:)domyslam sie,ze teraz nie chcesz"swiecic "oczyma przed ludzmi,ich wyobrazenie o psiaku jest pewnie zupelnie inne niz cala prawda....mam nadzieje,ze serducho im podpowie zeby Go adoptowac biedaka,bo bedzie krucho:( straszna cisza na watku sie zrobila odkad Max trafil do hotelu ................normalka............