Jump to content
Dogomania

Lolalola

Members
  • Posts

    7137
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lolalola

  1. witaj Max w niedziele!!!!!jak pierwszy weekendzik u Cioci Neris??;)
  2. ojciiiiii,zas te nieporozumienia.........dobrze,ze wszystko sie jakos powoli klaruje,bo juz myslalam,ze ktos normalnie okradl Patyske:(
  3. ja juz sie tu boje zagladac.................
  4. [quote name='Aimez_moi']No wlasnie nie.....:( z przyczyn technicznych..... Ale jutro juz popedzi do Rodzinkowo......:)[/QUOTE] czli mowilam,ze bedzie bardziej po d Mikolaja::)
  5. TAK sobie przegladalam.....to byla jakas kasia tak?????............................Kaska oddawaj kase Patysce!!!!!!!!!!!!!!!!Czy ta Kasia ma tu jakas ksywe na dogo??????
  6. To znaczy ,ze ten ktos [B][COLOR=red]ORZNAL PATYSKE????????UKRADL KASE BIEDNEMU PSU????? KTO TO JEST????????????CHYBA TRZEBA PRZESTRZEC NA PRZYSZLOSC DOGOMANIAKOW!!!!!! LAJDAK I ZLODZIEJ ZWYKLY!! [/COLOR][/B]
  7. [quote name='MyrkurDagur']Jestem... Bardzo przepraszam, ale nie mogę wyjść z osobistego dołka... Ale już do tego, co najważniejsze przechodzę - rozmawiałam z Panem Adamem i wszystko jest w najlepszym porządku :) Państwo są w Niuli zakochani, a ona z pewnością także obdarzyła ich uczuciem i jest nawet na to pewien dowód... choć krew z żyłach mrożący... Niula uciekła Państwu (a Pan Adam wspominał, że ma skłonności do ucieczek), ale sama wróciła! Po pewnym czasie przyszła pod furtkę swojego nowego domu! :) Wzięłam od Pana Adama namiary na tych Państwa i na dniach skontaktuję się z nimi, by umówić się na wizytę. Tak jak pisałam wcześniej, mają oni jeszcze jednego psiaka, ale z dogadaniem się probemu nie ma. I tak na przyszłość... jeśli się nie odzywam, to nie myślcie proszę o czymś złym... ani źle o mnie... Gdy mam problemy, to zamykam się i uciekam przed wszystkim... Zawsze jednak wracam... Tak, jak i teraz... Lecz jeszcze raz przepraszam. Gdy umówię się z nowymi właścicielami Niuli, odezwę się.[/QUOTE] Nikt sie tu nie gniewa kochana!!!!Czasem tak jest,ze trzeba zniknac i tyle!!!Mam nadzieje,ze wkrotce Ci sie poprawi nastroj:) Wspaniale wiesci o Niuli,wspaniale:)
  8. Ramzus ja jestem ciekawa czy doszedl juz do Ciebie ten prezent mikolajkowy od mamy Aimez???:lol:
  9. [quote name='PaSja Hera']Po niedzieli bede miec duza klatke bez dna,mysle ze wkoncu sie uda![/QUOTE] Teraz modlmy sie ciotki,zeby nasze serce kochane dotrwalo do tego czasu i zeby w koncu sie udalo.....strasznie sie boje o Niego:(
  10. [quote name='olga7']Niedobrze ,że Jokerowi coraz bardziej chyba coś dolega ,pewnie oberwal od wrednych ludzi albo może pogryzly go psy ? Może pilnie potrzebny mu wet i leczenie a on nadal ucieka i nie daje się zlapać ,gdyż boi się pewnie ,że znów ludzie go pobiją albo pogonią i będzie go jeszcze bardziej bolalo ? Już nie wiadomo w koncu ,jak osaczyć tego psa ...Może nawet by taka duża plandeka i kilka osob do zlapania-otoczenia Jokera by dalo radę go zlapać ?? Jesli ta siatka rybacka odpada ?? Zeby tylko z przerażenia Joker nie padl na zawal wtedy,trzeba jakoś delikatnie to zrobić ,bo przez siatkę widać wszystko i mniej by może bal się w trakcie lapania a pod plandeką jest ciemno i być wpasć w paniczny strach a nie wiadomo ,czy ma mocne serce .Juz nie wiem do kogo by się zwrocic o pomoc i radę .Wczesniej to chyba BajkaB z Sosnowca pomagala czasem chyba lapać takie trudne psy a teraz to nie wiem.Zadzwonię może dzis i zapytam jej o radę ,ale przed 1.XI.to i tak już chyba nie da się go zlapać ,bo ludzie teraz zajeci wyjazdami do bliskich i rodzin . Nie wiem ,gdzie takie plandeki by można bylo kupic czy pożyczyć ? Moze w Straży Pożarnej albo w Jednostce Wojskowej gdzieś ?? Oni powinni mieć i siatki moze i plandeki ?? Nie wiem . Zanim uzbiera się kasę i kupi ,to może byc za pozno i Jokera skatuje ktoś albo padnie chory gdzieś...:shake: Może jakoś teraz taki mniej sprawny i obolaly dalby się otoczyć kilku osobom i jakoś zlapac ??Może jakieś koce-narzuty by na niego zarzucić ??? Ale to choc 2-3 osoby by musially być ,zeby dać radę utrzymać go i pomagać . No i jeszcze by taki pomysl glupi może przyszedl : może użyć jakichś starych firan ,zaslon itp. -bo widać przez nie by bylo w trakcie łapania i mniej by się bal ,gdyby w trakcie zarzucania ich na niego by widzial świat dookola ,ale i koce też by przeżyl chyba te 2-3 min. ??[/QUOTE] olga masz swieta racje,wszystkiego trzeba probowac,sytuacja robie sie tragiczna i tez mi sie zdaje,ze ktos go "oprawia"i dlatego on taks strasznie boi sie ludzi i nie da sie NIGDY zlapac,jedno jest pewne,ze na bank potrzeba mu weta skoro tak placze:(...............o starych firanach tez myslalam.......strasznie sie boje,ze w koncu bedzie za pozno...:(
  11. hej maxiu!!!!mam nadzieje,ze z Twoim futerkiem to nie jest jakas powazna sprawa.....
  12. [quote name='Incia']Teresa mi pisała, że Joker płakał bardzo dziś wieczorem...[/QUOTE] Matko boska jak to plakal????czyli,ze ktos znow go skrzywdzil!!!!!!!!!!!!!!!!!!CIOTKI JA WAS BLAGAM ZARZUCCIE TE SIATKE NA NIEGO,BO NIEBAWEM KTOS GO TAK URZADZI,ZE GO NIE ZOBACZYMY WIECEJ,ALBO ZOBACZYCIE GO W TAKIM STANIE,ZE BEDZIE JUZ ZA POZNO:( SKORO PLAKAL TO NAWET NIE WYOBRAZAM SOBIE JAK BARDZO MUSIAL CIERPIEC.........................................
  13. Kama ja za pare dni znow cos posle malutkiej!!!! CIOTKI MA KTOS COS NA BAZAREK????????????????
  14. Boze.................to ja caly czas zyje w nieswiadomosci...........bo myslalam,ze dziecinka juz jest w swoim domku..............
  15. siatka albo klatka!!!oba rozsdne!!!!spojrzmy prawdzie w oczy,nie zlapiecie Go inaczej..............okropniak:(
  16. ale boskoooooo:)dzieki za wiesci:)................nawet tort byl!!!!!to dopiero jest milosc:)prosiem,prosiem o fotki!!!
  17. [quote name='sentir']Kochana , a jak Twoim zdaniem miałam opisac Maxa?Poza tym nie ja jedna widziałam Go na żywo. Co do opisu-Max nie chciał wcale podejśc-jeszcze ja mogłam zrobić do niego kroczek , mój Mąż juz nie...ktoś kiedyś musiał Mu zrobic krzywde, połamana i źle zrośnięty koniuszek ogona, na uszach blizny po pogryzieniach , na szyi wytarta sierść po pasku ..podejrzewam że problemy ze słuchem .Na spacerze po łące odbiegał , by za moment wracać i lizać po ręce,Potulny , cichy , nie wdawał się z innymi psami w szczekanie-może ich nie słyszał?- Psisko na pewno będzie wdzięczne za prawdziwy Dom...[/QUOTE] Sentir,ja sie wcale nie czepiam Ciebie:)mnie po prostu bawi komizm sytuacji,ze Max aka Kajtek jest niby onkowaty i juz;)teraz trzeba tylko zaciskac za dom i to jest NAJWAZNIEJSZE!!!
  18. [quote name='bela51']A to wcale nie jest smieszne. W pierwszym poscie stoi napisane ,ze mieszaniec ONka z haskim. Naopowiadałam glupot tym ludziom ( potencjalnemu ds ) i teraz jak go zobaczą, gotowi mnie pogonic. A nie o to chodzi.:shake: Ma sie PODOBAC ![/QUOTE] oczywiscie masz racje,a ja sie tylko ubawilam....bo wiesz....jak tak mozna bylko Maxa opisac w ogole??:)domyslam sie,ze teraz nie chcesz"swiecic "oczyma przed ludzmi,ich wyobrazenie o psiaku jest pewnie zupelnie inne niz cala prawda....mam nadzieje,ze serducho im podpowie zeby Go adoptowac biedaka,bo bedzie krucho:( straszna cisza na watku sie zrobila odkad Max trafil do hotelu ................normalka............
  19. ciotki to dobry pomysl z ta siatka!!!!trzeba go w koncu zlapac i ochronic przed samym soba!!!!!!!albo przez zime i mrozy zamarznie w koncu i niektorym serca pekna..............:(
  20. Witaj Misiu!!!!rzadko bo rzadko,ale jestem:)
×
×
  • Create New...