nie sadze!!!a skad Ty wiesz jak sie sprawy z psem maja??masz jakies wiesci o nim??
podziwiam za spokoj.............
jak juz pisalam wczesniej,patrzac tu na dogo na jakas koszmarna lawine tragicznych wydarzen jakie mialy miejsce w roznych hotelikach to tak wole przesadzac i dmuchac na zimne,niz czekac i sobie klapac w klawiature w momencie kiedy zadnych wiesci o psie nie ma...jakis czeski film sie zrobil...
aczkolwiek mam wielka nadzieje,ze za pare dni bede mogla napisac "dzieki Bogu,ze tym razem sie mylilam" a nie "a nie mowilam".....