Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. Jara - przeczytałam dzisiaj maila od Ciebie - i jestem prze-szczęśliwa z takich wieści :) Teraz już na bank wiem, że to był tylko stres - że to rzucanie się na psy, to tylko z nerwów, dużo zmian w jej życiu :) Od teraz - Masza łagodna jak baranek, będzie super towarzyszem pieszych wędrówek :) A dziś terierka przyjeżdża do salonu pielęgnacji, będzie ogolona, wykąpana :)
  2. Wow :) jakie fajne zdjęcia :) szczególnie to ostatnie z miśkiem, no i oczywiście to z Korą :) I co ciotka, zadowolona jesteś z takiego domku dla Lorki?? Bo ja widzę na zdjęciach szczęśliwego psa, który znalazł swoje miejsce na ziemi :) Do tego ma super starszą koleżankę - Korę, z którą widać, że już się dogadała :) Zabawy z Panem i pewnie dziećmi Państwa :) Czego chcieć więcej? :loveu::loveu:
  3. ahaha ale obrót akcji :) ale się cieszę :) Kajtek ma DS :)
  4. Witaj Zuzanno, Maniek, Gufi, Juldanowa i Juldan :) Przychodzę do Was po poradę, proszę wybijcie mi ten pomysł z głowy!!! Bo ja tak dzisiaj sobie siedziałam, patrzyłam jak moje psiule się bawią, potem wzięłam Kropkę, bo musiałam iść coś zanieść do koleżanki, więc by nie iść samemu - Kropka ze mną poszła. Chwilę w domku u koleżanki posiedziałyśmy, potem na chwilkę Kropkę u niej zostawiłam bo chciałam do sklepu wejść, więc dosłownie na 10 minut Kropkę zostawiłam u niej. Gdy wróciłam - kupa i w kilku miejsca wymiocinki... A Kropka - siedziała w kącie pod stołem i dygotała cała, język na wierzchu, sapała... Koleżanka łzy w oczach, mówi że takiego ataku histerii jeszcze nie widziała :( No i od razu postanowiłam - nie oddam Kropki nikomu... I to nie chodzi o moje uczucia, bo ja jakoś bym wyszła z dołka po oddaniu Kropki, ale czy jeśli kiedykolwiek znalazł by się domek dla Kropki - ona jest psychicznie to znieść?? Z drugiej strony - gdy zostawię u nas Kropkę już na stałe, to już nie będę w stanie wziąć żadnego wypłoszka na DT, tylko awaryjnie (jak pogryzionego Kubusia) - choć wtedy i tak jest mi ciężko i mam wojnę w domu... Proszę doradźcie mi co mam robić - szukać dalej Kropce domku i mieć nadzieję, że w DS jednak psychicznie by się nie załamała?? Może Kropka gdybym nie przyszła w końcu przestała by się stresować?? Doradźcie mi proszę, bo ja już chyba nie myślę racjonalnie... A może częściej muszę jej serwować takie wrażenia, zaprowadzać do znajomych i zostawiać na coraz dłuższe chwile, by wiedziała że w innym domu też jest bezpieczna? A może to wykończy jej psychikę i znów dostanie ataki padaczkowe?? (miała już takie dwa, gdy raz się mocno cieszyła jak z pracy wróciłam, drugi raz się wystraszyła czegoś). Zuziu, przepraszam za zaśmiecenie wątku, ale potrzebuję porady...
  5. Aaa faktycznie nie słyszałam nigdy w przytulisku, by Masza szczekała - może się dopiero rozkręci dziewczynka pod tym względem :) Moja sunia rozszczekała się na dobre po roku od czasu jak ją adoptowałam, teraz marzę o tych dniach, kiedy to myślałam,że ona szczekać nie umie :):):) Oj tak, w pałacu Masza mieszka, syto zastawiany stół ma - ah, same luksusy :)
  6. Z jednej strony troszkę ludzi rozumiem, bo sama jak się przeprowadzałam to moja sunia nerwowa była przez pierwsze dni, zestresowana - a przecież dom, do którego się wprowadzałam znała już co najmniej rok i bywała tutaj często. A jednak - gdy się wprowadziłyśmy już na stałe - była poddenerwowana nową sytuacją. Tak więc pewnie dlatego Pani wtedy do funi powiedziała,że dopiero we wrześniu będą mogli Henia adoptować i pewnie dlatego dopiero we wrześniu chcieli mieć wizytę itd... A że my tu wszyscy nalegaliśmy na szybką wizytę by wiedzieć na czym stoimy - to wyszło jak wyszło. Jeszcze został przecież ponad tydzień sierpnia, więc może z początkiem września Państwo już będą gotowi, no i psiak się zaaklimatyzuje na tyle, by mieć w domu kolegę :)
  7. [quote name='Szarotka']Witaj Heniu. Czy cos juz wiadomo ?? chodzi mi o wizyte itp.[/QUOTE] A więc tak: Pani (koleżanka ketuni) dzwoniła do tego domku by się na wizytę umówić i "przyszła" pańca Henia powiedziała, że się właśnie przeprowadzają i w nowym domku jeszcze nie mają do końca urządzone, są teraz cały czas w rozjazdach, by wszystko do nowego domu kupić, po drugie ich pies, o którym mówiła funi podczas rozmów - póki co się w tym nowym mieszkaniu nie zaaklimatyzował i Pani chciałaby mieć jeszcze troszkę czasu, by piesek się odstresował, bo przeprowadzka - stres - do tego nowy kolega w domu (Heniek) to by mogło nie za dobrze teraz wyjść. Więc Pani prosiła, by jeszcze troszkę cierpliwie poczekać. Ale nadal podtrzymuje chęć adopcji Henia i na 99% go adoptują. Ta Pani ma się odezwać do Pani (koleżanki ketuni) jak już będzie gotowa do adopcji Henia. Więc będę w kontakcie z Panią (koleżanką ketuni). Ale w międzyczasie - może warto jeszcze raz ogłosić Henia (pakiecik ogłoszeń), bo tak jak Pani mówiła nawet funi na 99% chcą Henia adoptować, a wiadomo różnie bywa i może się coś wydarzyć, różne figle płata los...
  8. [quote name='Pyrdka']W sprawie dobermana trzeba napisać do Oris. Teraz wygląda ładnie. Odkarmiony, ale to był chodzący szkieletor.[/QUOTE] żeby napisać do oris - muszę mieć jakieś dane o tym psie. póki co zgłosiłam go na wątku dobermanów w potrzebie. ale też tylko samo zdjęcie i czekają na informacje (chociażby wiek, zachowanie)...
  9. Przytulisko Glinno - mamy nowy nabytek: [IMG]http://images50.fotosik.pl/1057/0d07f2a1b7ce0424med.jpg[/IMG] na razie nic o nim nie wiem. Wiem tylko, że to chłopak.
  10. [quote name='rita60']Zobaczysz wtedy jaka z niej piękność bedzie.....[/QUOTE] domyślam się :) i mam nadzieję, że wtedy szybko znajdzie nowy domek :) Jak ogłosiłyśmy foksteriery z przytuliska w Glinnie w naszej lokalnej gazecie, to obie sunie od razu do nowych domków pojechały :) Więc mam nadzieję, że tak samo będzie i w tym przypadku :)
  11. ja już się nie mogę doczekać, aż w poniedziałek terierka przyjedzie do salonu, będzie wykąpana, "odpicowana" :) tylko smutek mnie ogarnia, jak pomyślę, że potem będzie musiała wrócić do tego syfu :(
  12. oczywiście dobermana podeślę gdzie trzeba, tylko muszę mieć o nim jakieś informacje - wiek, zachowanie... tu maleństwa, w Opalenicy maleństwa... DLACZEGO DO JASNEJ CHOL.ERY LUDZIE NIE MYŚLĄ O STERYLIZACJI?? NOWA USTAWA POWINNA WPROWADZIĆ NAKAZ PRZYMUSOWEJ STERYLIZACJI WSZYSTKICH SUK,KTÓRE NIE SĄ W ZAREJESTROWANYCH HODOWLACH. SKOŃCZYŁO BY SIĘ PRZYNAJMNIEJ ROZMNAŻANIE SUK, A JUŻ NAJBARDZIEJ SUK, KTÓRE SĄ W TYPIE RASY I BEZ RODOWODU SĄ SPRZEDAWANE ZA GRUBE PIENIĄDZE. Wczoraj chciałam zrobić zdjęcie, ale nie miałam telefonu przy sobie - na drzwiach sklepu zoologicznego wisi czyjeś ogłoszenie: SPRZEDAM YORKI SUPER RASOWE BEZ RODOWODU ludzie nie potrafią zrozumieć, że [B]PIES RASOWY = PIES Z RODOWODEM [/B]W ogóle dziwie się ludziom, że dają się nabierać na gadania, gdy ktoś im sprzedaje psa za np 1,000 zł i mówi, że rasowy, ale rodowodu nie ma... naiwność ludzka...
  13. słodzinki małe :) odrobaczone chociaż były?
  14. no i kolejne szczylki są, prawda?? i nowe psy... matko, mi już ręce opadają... tylko usiąść i beczeć - dlaczego ludzie nie sterylizują swoich psów...
  15. ło matulku, jaki słodziaszek :) [IMG]http://images47.fotosik.pl/1047/2afeab0477b9dfcdmed.jpg[/IMG]
  16. Kto pamięta tego przystojnego Murzynka Bambo?? Taki chojrak, odważny koteczek i co?? małych kociaków się na początku bał - omijał je wielkim łukiem, a tutaj na zdjęciu - kociaki biegały po ogródku, a Bambo siedział w kąciku i je obserwował, zamiast iść się z nimi bawić :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/02ef6b37cdf06570med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/a0f72a461fe26179med.jpg[/IMG] Potem gdy kociaki chciały do niego podejść, to szybko uciekł - taaaakmi mega odważny jest nasz koteczke :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/8c7abef2ed80b176med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/f58f61f3c809f13dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2467/59ffbcc7b8e1d6b5med.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Poker']Kropciu, już nie jesteś taka malutka.Na wikcie mamusi Akrum doopcia Ci urosła co nieco. Śliczne zdjęcia cudownych futrzaków.[/QUOTE] oj urosła, urosła :) Teraz Kropka jest taka w sam raz :) Apetyt ma, dużo energii też, więc co za dużo zje - to spali biegając po podwórku i na spacerkach :) Ostatnio na spacerku (kilka dni temu) Kropka obeszła słup i się zaplątała, no i oczywiście szłam ją odczepić, ale ona już w panikę wpadła i wyszła z szelek... mi oczywiście serducho waliło, od razu sto myśli przez głowę przeszło, że zaraz będę ją goniła przez pół miasta... Na szczęście Kropka zawołana od razu usiadła i czekała aż na nowo jej szelki założę :) Ufff... kochana moja Kropcia :) A wczoraj, wczoraj to ja narobiłam... Wieczorem psiaki roznosiła energia i bawiły się na moim łóżku, więc postanowiłam iść się z nimi pobawić na podwórko, ale najpierw zgoniłam je z łózka i chciałam narzutę poprawić, no i nie zauważyłam kiedy Kropka wskoczyła ponownie na łózko i ją niechcący uderzyłam jak rozciągałam narzutę. Jesuuuu co się działo. Ta w panice uciekła w kąt, trzęsła się jak galareta, podeszłam do niej, przytuliłam, wycałowałam i przeprosiłam... łzy miałam w oczach na widok tak przerażonej Kropki, a przecież to nie było jakieś mocne uderzenie... Ona się trzęsła i za chwilę bidulka zwymiotowała... Matko, jak ktoś ją musiał kiedyś krzywdzić, bić... że tak zareagowała na niechcące uderzenie... Jak zwymiotowała, to ze strachu na tych trzęsących się łapinkach od razu rzuciła się i chciała to wszystko co zwymiotowała zjadać :( Zabrałam ją na ręce, zaniosłam do drugiego pokoju, przytuliłam i tak siedziałyśmy przez kilka minut - łzy mi leciały ciurkiem, serducho waliło - miałam okropne wyrzuty sumienia, że jej nie zauważyłam... Na szczęście po około 10 minutach się uspokoiła i szybko poszłyśmy na dwór się bawić - po chwili już radośnie biegała, zapomniała :) podbiegała do mnie z piłką, goniłyśmy się... Eh, jak ona została doświadczona przez życie, jak ktoś mógł się nad nią znęcać, doprowadzić do takiego stanu... :(
  18. o tej terierce nic za bardzo nie wiem, gdy była wypuszczana z kojca by sobie chwilkę pobiegała, to w ogóle nie zwracała uwagi na człowieka, nie podchodziła do nas jak inne psy, nie przychodziła na głaskanie - miała nas "gdzieś". Dominantka jeśli chodzi o inne suki, z którymi siedzi w kojcu. Wiedzie tam prym. Co do wieku - trudno mi powiedzieć, jest sunią na pewno dorosłą - może ma z 5 lat. Ale to tylko widziałam ząbki, jak przez kraty brała ode mnie chrupki, bo inaczej nie dała do siebie podejść, trzymała dystans z nami. Zdjęć innych niż te co na wątku - niestety nie mam. Chciałam ją zabrać do fryzjera, ale jak był wolny termin, to my auta nie miałyśmy, jak my miałyśmy czas i możliwość ją zabrać, to znów w salonie był tak napięty grafik, że psia fryzjerka nie miała czasu nas przyjąć. Postaram się i może na przyszły tydzień by się udało ją zabrać, wykąpać, obciąć... Wtedy do ogłoszeń byłyby super zdjęcia, bo teraz sunia wygląda jak jeden wielki "mop".
  19. Do przytuliska trafiła również kilka dni temu sunia, która została wyrzucona w Starym Tomyślu, sunia rodziła akurat, gdy trafiła do przytuliska... Szkoda,że ślepy miot nie został od razu uśpiony... Tak więc sunia ma 6 kilkudniowych maleństw (kolejne 6 nieszczęśników, które swoje pierwsze tygodnie spędzi za kratkami). Dzisiaj Pyrdka i Cleopatrax mają jechać od rana do przytuliska (ja niestety siedzę w pracy, wrrrr) porobić zdjęcia psiakom i maluszkom i przywieźć informacje o nowych psinkach itd... więc po powrocie na pewno dadzą znać jak się maluszki czują. Najlepiej, gdyby znalazł się DT, który zajął by się mamuśką i maluszkami, no ale to już marzenia.
  20. Te maleństwa za to szukają DS - popatrzcie jakie ślicznotki - mają około 8 tygodni: [IMG]http://images8.fotosik.pl/2540/9f40e5267fc6e549med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2540/e48519da4a6bd5a9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2540/9c17f222a45aa6d4med.jpg[/IMG]
  21. Zdjęcia szczylków, które w środę Pyrdka wydała do DS: [IMG]http://images8.fotosik.pl/2540/70431b11f755ed9bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2540/37aedc16046095eemed.jpg[/IMG] Te dwa w/w szczylki zamieszkały w jednym domku - w super domku, z kotami :) Ten szczylek zamieszkał w NT - w blokach, więc Pyrdka będzie miała na oku - może na spacerkach się czasami spotkają :) [IMG]http://images8.fotosik.pl/2540/e731fc9935f43e81med.jpg[/IMG]
  22. przydreptałam w nadziei spytać, czy może jakieś zdjęcia się pojawią?? albo jakieś wieści z DS Dusi?? Bardzo bym chciała zobaczyć szczęśliwego osiołka, jak teraz wygląda, zadbana, szczęśliwa :)
  23. Domyślam się, że jak już wszystko z jej brzucha wyszło - cała pasza dla świń, to żeberka się pojawiły... Ale tak jak piszesz - to kwestia czasu - najważniejsze,że sunia dostała leki, czuje się coraz lepiej :) I z Oskarem się dogadała :) Masza jest taka śliczna, a jak ma zadowolony uśmiechnięty pychol, to i moje serce się raduje :)
  24. oj Kajtek... szkoda,że tak wyszło z tym domkiem :( do tego perspektywa, że może nawet DT nie będziesz miał :(
×
×
  • Create New...