wyslalam Ci pw[quote name='Jaaga']Czy ci ludzie byliby w stanie sami przyjechać do Mysi? Mysia yorków też sie boi. Jej jest obojętne, czy to pies, czy kot. Najpewniej czuje sie sama i na rękach. Chciałabym, żeby miała się super. Nie chciałabym, żeby ktos trzeci ja dowoził do nowego domu, a na miejscu okazałoby sie, że nie czułaby sie dobrze.
Mała i tak musi odczekac kwarantannę, więc na razie nie moze zmienić domu.
mshume, skąd Ty masz tyle domków w zanadrzu? W sosnowieckim schronie jest pekinek, który ma coś z oczkiem. Może jego ktoś chciałby? jest też malutki terierek, w typie jagdteriera, tylko chłopak. Własnie nie wiemy, co z nim robić. Szkoda go na schron, ale jak nie będzie w ogóle pieniedzy, to nie ma co wyciagać.[/QUOTE]