Pchełcia (Lusia) jest na dobrej drodze do ustawienia sobie labka i domowników. Pani ją rozpieszcza, labek wpatrzony w nią jak w obraz. Dorosłego syna Pani Lusia ugryzła w nos, bo jak to ujęła Pani "po co się uprzykrzał z przytulaniem" ;) Na labka Majora jeszcze powarkuje, ale mniej.Więc będzie dobrze :)
Abrakadabra: Ci Państwo dzwonili do mnie, ale ja się nieco obawiam,że wezmą psa, a potem stwierdzą,że Tosia go nie zaakceptowała i co wtedy...Co Wy o tym myślicie? Będę do nich dzis dzwonic.
Czy bedziesz mogla zrobic wizyte dla niepełnosprawnej yoreczki?W Łomiankach.