Jump to content
Dogomania

Czaruś

Members
  • Posts

    1173
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czaruś

  1. Ania wróciła do domu w ubiegłą sobotę i czekałam, aż się odezwie, ale dziś rano napisałam jej wiadomość czy mogłaby przeprowadzić wizytę. Pan jest dalej zainteresowany, nawet w piątek wysłał mi maila.
  2. :multi::multi::multi::multi: Hurraaaaa:multi::multi::multi::multi: Wszystkiego dobrego Ciastusiu w nowym domku :loveu::loveu:
  3. Napisałam do Ani z Poznania, czekam na jej odpowiedź. Wczoraj zadzwoniła Pani z Jeleniej Góry, ale w domu jest małe dziecko więc podpada. :( Pan z Poznania jest zainteresowany adopcją, ale tak jak już pisałam obawiam się, czy Bruno będzie dla niego właściwy albo odwrotnie on dla Bruna. Ale Pan wydaje się konkretny, dlatego pomyślałam, że wizytę warto u niego zrobić i po wizycie, po opinii Ani (jeśli zgodzi się ją przeprowadzić) wspólnie ustalimy czy Bruncio się nadaje.
  4. To jest dobry pomysł, Gracja jest teraz bardziej potrzebująca.
  5. Wczoraj na konto wpłynęło 50 zł z bazarku, który robiła Delaila z niebieskiego. Dziękuję :)
  6. [quote name='Bjuta']Widziałam w schronie jakiegoś nowego bullowatego. Ogromny! Tego to na pewno nie wzięłabym na spacer. :shake::oops:[/QUOTE] O którego Ci Bjutko chodzi??
  7. [quote name='Basia&Safi']no cioteczki zapraszam :) zbieramy dalej http://www.dogomania.pl/threads/198090-Bazarek-spódniczkowy-dla-psiaków-z-BB(szanta-gracja-...)-do-18.XII-do-godź-20-00?p=15912841#post15912841 Dziękujemy za bazarek i zapraszamy do zakupów!!!! ;)
  8. Dziś konto Bruna urosło o 97 zł :multi::multi: Pieniążki wpłynęło od Alicji i fioneczki z bazarków. Dziękuję :loveu:
  9. Zapłaciłaś 400 zł ??????? Masakra..... Ja za Ariunie, w takim stanie jakim była czyli ropomaciczem, gdzie wet musiał zastosować jeszcze jakieś leki i zapobiegawczo płukać nerki, zapłaciłam nie całe 300 zł. A czip u na kosztuje 100 zł, a z paszportem 150 zł. A co do jedzenia..... :) to tatuś z rączki karmił he he
  10. Piękne fotki, a Czesiu naprawdę widać, ze zadowolony, no i faktycznie po żeberkach i kręgosłupie ani śladu :) SUPER!!!!! Jak dobrze, że jest już u Marka...... eh..... :multi::multi:
  11. Ja nie pamiętam jakie Aria dostała leki :/... atak to nie dawno było..... eh... Co do dyskomfortu to musiało Arię trochę pobolewać albo jej "przeszkadzać", bo dawało się zauważyć, że chodzi na prostych nogach i tak dupką kręciła. Będzie Asiu dobrze, jutro już będzie lepiej.
  12. Alu PW poszło z nr konta. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję :loveu: Dziś na konto wpłynęło 100 zł od Ivo_ z niebieskiego (50 zł jako stała deklaracja, 50 zł jako jednorazowa wpłata) :loveu::loveu:
  13. [quote name='fioneczka']nasza niezawodna Ania ;) :multi: Sandra panu bardzo się spieszy z wizytą ?[/QUOTE] Myślę, że nie, napiszę mu i wyjaśnie jak sprawa wygląda :)
  14. [quote name='ania z poznania']Słuchajcie, mogę Pana sprawdzić ale w przyszłym tygodniu, w sobotę wracam do domu.[/QUOTE] Oki, to superrrrr!!!!! Ja mu napisze, że w przyszłym tygodniu ktoś przyjdzie. Dzięki wielkie :*
  15. [quote name='baster i lusi'].............Dowiedziałam się ,że z Czesia to młody ,wesoły psiak tylko bardzo się nakręca przy zabawie.Ładnie je i będą z niego ludzie.[/QUOTE] Takie wiadomości można cały czas czytać :)
  16. Zadzwoniłam do Pana z Poznania. 42 lata bez żony, bez dzieci, ma pizzerie i własny biznes, mieszka w bloku w 2-pokojowym mieszkaniu. Ale zastanawiam się czy Bruno byłby dla niego odpowiednim psem. Pan szuka psa towarzysza, chciałby dużo z nim spacerować itd. itp. Często do Pana przychodzą znajomi i on czasem np. jadąc gdzieś chciałby go zabierać. Pan generalnie ma dużo kontaktów międzyludzkich i tu obawiam się czy Bruno jest odpowiedni. On jest terytorialny, myślę, że broniłby swojego Pana, a nie chciałabym żeby krzywdę komuś zrobił. Jak myślicie? W każdym bądź razie Pan wygląda naprawdę na kogoś konkretnego i myślę, że jak nie Bruno to może inna bida :)
  17. Szukam osoby do przeprowadzenia wizyty w Poznaniu.
  18. Szukamy kogoś z Poznania do wizyty!!!!!
  19. Asiu nie bój się. Ja też się strasznie bałam o Ariusie, do wszystkich zadzwoniłam żeby się modlili :roll: eh.... Ariunia miała operację 5.11. czyli bardzo niedawno. Grzesiu zawiózł ją po 12 (koło 13) i był z nią tak długo aż zasnęła i pojechał do domu, a do mnie wet zadzwonił koło 15 i powiedział, że mogę już ją odebrać. Jak przyjechałam to leżała na ziemi na kocyku z podpiętą kroplówką, nie ruszała się, ale jak mnie usłyszała to tak merdała ogonem że szok, ale taka z niej wesołka jest zawsze. Kupiłam u weta ubranko, bo bałam się, że Toffi będzie ją "ratował" i leczył :p on taki jest ;) W każdym bądź razie odebrałam ją wybudzoną, ale nie chodzącą, na noszach przenieśliśmy ją do auta. W aucie zrobiła qpe.... ble.... ale przeżyłam he he W domu przenieśliśmy ją na legowisko i tak sobie leżała, później ok. 18 chciała wejść na rogówkę więc jej pomogłam. Jedyny jaki miałam z nią problem to taki, że bardzo była zimna i nie umiała jej wrócić temperatura, ale pomógł mi koc elektryczny :) Cały czas sobie leżała na rogówce, więc stwierdziłam co się będziemy z chłopami cisły w sypialni (bo oczywiście śpimy z naszymi psiurkami) i że ja z Arią zostanę na dole...... rozłożyłam rogówkę, wzięłam pościel...... i położyłam się i nagle słyszę: SANDRA!!! Jak Ty ją pilnujesz..... Wyobraźcie sobie, że tak zasnęłam głęboko, że nawet nie usłyszałam kiedy Aria zeszła z łóżka i poszła do Grzesia i Toffika do sypialni :) Także Aria sama poszła już po schodach :p Więc nie pozostało mi nic innego jak wziąść pościel i iść do sypialni. :) Następnego dnia rano Aria sama zeszła ze schodów (ale ją asekurowałam) i na dworze siq zrobiła :multi: Oczywiście na drugi dzień już szalała, a ja się tylko denerwowałam i mówiłam "nie wolno", "Aria przestań", "nie skacz", "będę zaraz krzyczała" itd. itp. Rana się bardzo ładnie zagoiła i wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że Ariusia jest już zdrowa i że tak szybko zareagowaliśmy. Asiu nie bój się.... trzymam kciuki :buzi:
  20. [quote name='Paja']Koresponduje od rana na e-mail z panem z poznania ma 42 lata teoretycznie w mailu zgadza sie na wszystko mieszka w bloku ew kontakt w sprawie wizyty: Os. Jagiellonskie 26/3 664521035[/QUOTE] A Pan jest zainteresowany Brunem?
  21. [quote name='agaga21']pisałam na ogólnym bulowatych, że invictus mieszka niedaleko, w lubinie(lubiniu?) w każdym razie blisko polkowic z tego co pamietam.[/QUOTE] Dziękuję, napisze do niej i poproszę o wizytę.
  22. [quote name='J_ulia']To ten Pan co Ci podesłałam ?[/QUOTE] Nie, nie Juliu, to jakaś Pani. :)
  23. Szukam osoby z Polkowic do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej dla Bruna
  24. Poszukiwana osoba z POLKOWIC do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej dla Bruna
×
×
  • Create New...