Czaruś
Members-
Posts
1173 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czaruś
-
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja pisałam z Panem może dwa dni temu, wszystko było oki, Pan ograniczył do minimum spotkania ze znajomymi. Co do zachowanie Bruna względem Pana Krzysztofa to wszystko jest dobrze, tzn. słucha się go i pilnuje, nie odstępuje na krok. Nie chcę też tak do Pana non stop pisać i dzwonić bo nie chcę się za bardzo narzucać. Jeśli nie będzie do poniedziałku żadnej informacji to ja napiszę do Pana. -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie rozmawiałam z Panem Krzysztofem, są na spacerze [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] Kilka razy usłyszałam: nie wolno, chodź tutaj do mnie [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] Dziewczyny czy spotkałyście się z kagańcem takim juk fizjologiczny ale żeby był z plastiku? Pan widział jakiś taki w sklepie ale nie umie znaleźć rozmiaru odpowiedniego. Chciałby zakładać mu go w domu. Obecnie ma Chopo ale metalowy, nie powlekany. Pan Krzysztof zamówił klatkę i przyjdzie w okolicach wtorku, środy. -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś mam lepsze wieści... [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] Zadzwonił do mnie Marek i powiedział, że dzwonił do niego Pan Krzysztof i rozmawiali ponad godzinę. Pan Krzysztof chce dać Brunowi jeszcze szansę, szkoda mu go. Marek uważa, że zachowanie Bruna to budowa hierarchi, Bruno sprawdza na ile sobie może pozwolić. Marek powiedział mu, że ciężko jest zbudować więź między Panem a psem w 4-5 dni. Marek dalej uważa, że Bruno jest świetnym psem, że swojego Pana uwielbia, jest mu wierny i oddany. Marek powiedział również, że skoro pies nie atakuje swojego Pan, na spacerach zachowuje się poprawnie, to trzeba mu dać szansę, a jego terytorialność i "zapędy obrończe" trzeba odpowiednio nakierunkować szkoleniami, ale nie ma sensu iść na szkolenie kiedy nie ma między Psem a Panem więzi. Należy dać psu przynajmniej 2 tygodnie czasu. Później prawdopodobnie Pan pójdzie z nim na szkolenie do Pavla Markuska. Ostatecznie stanęło na tym, że pies zostaje jeszcze u Pana. Kiedy u Pana pojawią się "nowe" osoby będzie miał zakładany kaganiec i będzie na lince, w momencie dziwnych zachowań bądź próby ataku Pan będzie go korygował, albo inne wyjście Bruno będzie w innym pokoju. Marek bardzo się cieszy (ja oczywiście też), że Pan chce nad nim popracować i najważniejsze, że Pan zadzwonił sam [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] -
Lala - cudowna pitbulka z Poznania znow marznie!
Czaruś replied to ms_arwi's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuje :loveu: -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pan Krzysztof jest raczej zrezygnowany, powiedział, że ma dość wrażeń jak na 2 dni. Mówił również, że atak na znajomą "jakoś przyjął" tzn. mówił, że może faktycznie gestykulację znajomej Bruno odebrał jako atak i chciał bronić. Ale na przyjście tego znajomego był przygotowany, znajomemu dał instrukcję, Brunowi kaganiec i mimo wszystko pies zaatakował. Dla mnie jest to trochę dziwne zachowanie, bo rozumiem, że pies nie chce wpuścić obcego, szczeka, warczy itd. itp., ale atak po 3-4 godzinach???? Z opinii Pana wynika, że Bruno sobie wybiera ludzi których lubi, a których nie.... Nie zrozumcie mnie źle, ale nie wiem czy dać mu jeszcze szansę...... :-(:-(:-(:-( (nawet nie wiecie jak ciężko mi to pisać.......) Nie nadaje się do domu z dziećmi ( a tak właśnie wygląda klasyczna rodzina), a zrozumiałe jest, że gdy ktoś jest samotny to ma znajomych i przyjaciół. Nie jesteśmy na bezludnej wyspie....... :-(:-(:-( -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bruno zaatakował po raz kolejny.......Pan Krzysztof chce go oddać. Zadzwonił do mnie dziś z tą informacją.Bruno zaatakował jego znajomego. Wszystko robił tak jak kazał mu p.Marek. Bruno miał kaganiec, znajomy Pana nie reagował na psa, nie głaskał, nie patrzył na niego, po prostu nie zwracał na niego uwagi. Pies przechodził, powąchał wszystko było ok. Nagle po 3-4 godzinach Bruno bez przyczyny rzucił się na znajomego....... dobrze, ze miał kaganiec. :shake: Pan Krzysztof powiedział, że nie może go dłużej mieć, co prawda im nic nie robi, ale obawia się, że to będzie do czasu. Jestem załamana jego zachowaniem..... nie wiem co robić.:-( -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj w południe dostałam od Pana zdjęcia Bruncia (pierwsze jeszcze u Marka) i informacje, że wszystko jest ok. Bruno nie odstępuje mu na krok, a gdy Pan siada do komputera, to on na kocyku kładzie się pod biurkiem. Dziś niestety informacje są niepokojące...... Wczoraj późnym wieczorem Bruno ugryzł znajomą Pana w Pana mieszkaniu. Sytuacja wyglądała tak, że Pani przyszła, przywitała się z nim, pogłaskała go, chodził koło niej i nic się nie działo. Pan Krzysztof powiedział, że jego znajoma zasadniczo zawsze dużo gestykuluje rękoma. Pani siedziała na kanapie i Bruno przechodził koło niej i w trakcie rozmowy z Panem ugryzł ją w łokieć. Na ostre zareagowanie i komendę Pana Krzysztofa puścił. Szwów nie było trzeba zakładać, na szczęście. Pan skontaktował się z p.Markiem, rozmawiał, pytał co mogło być przyczyną itd. itp. Na ostatnim wczoraj spacerze ok. 24, Pan chciał iść już do domu, a Bruno nie i podczas ściągania mu kagańca już w domu Bruncio sobie burknął (nie czytać warczał!!, bo Pan tego nie powiedział), na co Pan stanowczo kazał mu iść na miejsce i ten poszedł. Generalnie Pan się nie zraził, zastanawia się nad tym czy zakładać mu kaganiec jak ktoś przychodzi, z p.Markiem zastanawiali się nad klatką. Pan Krzysztof zauważył, że Bruno wybiera sobie ludzi, których akceptuje, a których nie... :-( Martwi mnie to, bo dom naprawdę wydaje się dobrym, a Pan odpowiedzialny, a Bruno takie rzeczy wywija.......:shake::shake: -
amstaff Czesio ma DOM ... bądź szczęśliwy chłopaku :D
Czaruś replied to chalimala's topic in Już w nowym domu
[quote name='baster i lusi']a to miedzy innymi też dzięki Tobie.[/QUOTE] To dzięki wielu ludziom, a przede wszystkim dzięki Twojej determinacji i ogromnej chęci pomocy mu :) -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właściwie to niem wiem...... ale przypominam sobie, jak zawoziliśmy Czesia i byliśmy już na podwórku to jakiś pies tak głośno szczekał z budynku i Marek powiedział wtedy: Wiecie kto tak szczeka....Bruno. Ale nie myślałam, że to jest u niego problemem, pomyślałam, że powodem szczekania są inne psy i to, że ktoś wszedł na ogród. Muszę skontaktować się z Markiem..... -
amstaff Czesio ma DOM ... bądź szczęśliwy chłopaku :D
Czaruś replied to chalimala's topic in Już w nowym domu
Jejku ale się Czesio zmienił :) jest taki szczęśliwy......super:multi: -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam wiadomość od Pana :) wszystko u nich oki, tylko jest jeden mały problem.... :/ otóż Bruno nie chce zostawać sam w domu, piszczy, szczeka, wyje, drapie drzwi. Pan jest prawie zawsze w domu i gdzie może to chce go wziąść, ale jednak czasem na 2-3 godziny musi wyjść. Dziś był w banku z Brunem :) bo go znają i nie mieli większych problemów, ale zabieranie go wszędzie i zostawianie w aucie to nie rozwiązanie problemu :( Macie jakiś pomysł jak nauczyć Bruna, aby tak nie panikował??? Czy podejść do tego tak jak uczenie szczeniaka? Ja uczyłam Toffika wychodząc najpierw na chwilę i później wydłużałam czas. -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie, że są :) Bruno jest mega grzeczny i przytulaśny, aż mnie to trochę zdziwiło he he, z takiej strony go nie znałam :) Przychodzi się przytula, kładzie się na pleckach i lubi jak się go drapie po brzuszku. Co do samego zachowania to jest wszystko w porządku, Marek nauczył go chodzić w kagańcu i Pan nie ma z nim najmniejszych problemów, wychodząc np. z samochodu, albo z domu Bruno grzecznie czeka aż nałoży się mu kaganiec. Rozmawiając z nim powiedział, że nie wie jak ludzie mogli go oddać. Po moich opowieściach (bo chciałam Panu przedstawić wszystko jasno i wyraźnie) Pan myślał, że on jest dużo gorszy, w sensie zachowania i agresji. -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
He he no chyba tak :D -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A więc..... Zostało na koncie BRUNA 448 zł i mam też kilka fantów - ubranek dla małych dzieci, które dostałam aby pieniądze z nich wspomogły Bruna. Bardzo proszę osoby, które wspomagały finansowo Bruna oraz te które bardzo pomagały swoją obecnością o wyrażenie swojej opinii. Mój plan jest taki, aby do miesiąca (dwóch) czasu przetrzymać te pieniążki, gdyby coś się stało i Bruno wrócił z adopcji, trzeba przewidzieć każdą sytuację, a taka kwota to akurat zabezpieczenie miesiąca. Później jeśli wszystko będzie dobrze to chciałabym abyśmy wspólnie podjęli decyzję komu te pieniążki przekażemy. Co Wy na to? -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A no faktycznie 448 zł :) Dziękuję :loveu: Dobrze, że jesteś :cool3:;) EDIT: Poprawione :) -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co zrobiłam?? Stan konta Bruncia wynosi 488 zł. -
Ja nie mogę...... Baster mnie powala na łopatki, poważnie :p
-
amstaff Czesio ma DOM ... bądź szczęśliwy chłopaku :D
Czaruś replied to chalimala's topic in Już w nowym domu
Ciekawe czy Fioneczka w końcu pojechała czy nie :) w każdym bądź razie Czesiu szkol się pilnie i do jakiegoś domku zmykaj :) -
Borys w typie Pit bulla pojechał do nowego domku ! Powodzenia ! ;)
Czaruś replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Co u Borysa? -
Grażynko te Twoje psiurki są przecudowne :) Hm.... ciekawe co Luśka zjadła :/ może coś na podwórku znalazła. Moje też tak 3 tygodnie temu obydwa chorowały, co chwile wymiotywały.
-
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie chciałam wcześniej zapeszać :cool3: :D BRUNO dziś pojechał do nowego domu :multi::multi::multi: Pan Krzysztof odebrał Bruncia dziś z Bogatyni. Chłopaki się odrazu zakumplowali :p W sobotę udało się Bruncia zaczipować i zwróciłam p.Markowi 70 zł. Po drodze wracając odwiedzili Fioneczkę :) Teraz trzymajmy kciuki, żeby było wszystko dobrze i żeby się Bruncio zaklimatyzował :) BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA POMOC, A SZCZEGÓLNIE FIONECZCE :loveu: -
Amstaff Bruno za TM :( w nowym domu był tylko 5 m-cy
Czaruś replied to Czaruś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W dniu 19.01. wpłynęły pieniążki od NINKA1 - deklaracja za styczeń 2011. Dziękuję :) -
Borys w typie Pit bulla pojechał do nowego domku ! Powodzenia ! ;)
Czaruś replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
Jak czytam o Borysie to przypomina mi się Lecter, głuchy amstaff z Zabrza, którego umieściliśmy u Marka. Robił to samo, skakał, gryzł, był normalnie w amoku...... do tego skacząc za smyczą łapał za rękę. Nie reagował na nic, bo nic nie słyszał. Marek wyprowadził go z tego, a Lecter zamieszkał u nowej rodziny i jest przyjacielem głuchoniemej dziewczyny :) Także wierze, że Boys "wyjdzie na ludzi" :)