Rozmawiałam ponowie z tą Panią z Jeleniej Góry, cóż mieszka w mieszkaniu a nie w domku z ogrodem, ale powiedziała, że ogródek posiada. Ma ponoć u siebie psiaka, szczeniaka, podobno zostawił go jej sąsiad, ale ona go nie chce. Adoptowała kiedyś psy ze schroniska jeleniogórskiego, ale go oddała bo były chore. Ten szczeniak w jej domu też jest prawdopodobnie chory, ale nie ma funduszy na leczenie. Więc ten dom raczej odpada.
Druga sprawa. Jutro będzie w schronisku pewien Pan w sprawie adopcji Białego. Pies ma być dla jego dziewczyny, która ma dom z ogrodem - może tutaj znajdzie się dla niego chatka.
Trzecia sprawa pani Jeleniej Góry ma chorego szczeniaka (być może parwowiroza), ale nie ma funduszy na leczenie no i jest kac moralny. Pies ewidentnie potrzebuje pomocy. Może z pomocą wolontariuszy z jeleniej uda się uzbierać grosik, pomóc w leczeniu o ile już nie jest za późno.