21.11.2015-Wolna sobota-niestety nie dla nas.Od południa do wieczora rozwoziłyśmy budki dla wolno żyjących kotów,jedzonko po miejscach,gdzie bytują,niestety nie są to miejsca ani ładne,ani łatwo dostępne,czy pogoda czy nie to trzeba to zrobić,ktoś musi i tym kimś niestety zawsze musimy być My.Na pierwszych czterech zdjęciach kotki i budka,którą wczoraj dla nich postawiłyśmy,na kolejnych dwóch buda dla suni,której panu spaliła się altanka,zostawione jedzonko dla kotków.Kolejne cztery zdjęcia to kolejne miejsca bytowania kotów,jak tylko podjechałyśmy to koty już czekały na nas na dachu,jak odeszłyśmy to od razu zlazły by się zajadać :) A ostatnie dwa zdjęcia to słynny Maksiu ze Skolwina,jego historia znana wielu mieszkańcom okolic.Od trzech lat mieszka u dobrych ludzi,którzy adoptowali go z Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Oddział w Szczecinie,odwiedzony przy okazji interwencji w sprawie pewnej kotki.