10.12.2015-Kilka dni temu na posesję osoby zgłaszającej przybłakała się kulejąca koteczka. Po wizycie u lekarza weterynarii, okazało się, że koteczka ma złamaną przednią prawą łapę. Łapka była opuchnięta, kotka cierpiała. Zgłaszająca poprosiła nas o pomoc, ponieważ nie jest w stanie zapłacić za operację śrubowania łapki, którą można przeprowadzić tylko w Szczecinie i jest bardzo kosztowna. TOZ nie posiada takich pieniędzy, tym bardziej że nasi podopieczni także wymagają zabiegów, jak choćby Bronia czy Zuzia. Obdzwoniłyśmy kilka gabinetów w Szczecinie, gdzie zabieg został wyceniony na 1000 zł. W końcu doktor Gugała zgodził się operować koteczką za 350 zł, jednak do tego dochodzi także opieka pooperacyjna, która będzie kontynuowana tu w Policach. Zwracamy się o pomoc dla kotki Mili.
Operacja odbędzie się już jutro, w piątek, po godzinie 14. Potrzebujemy min. 350 zł. Po zabiegu Mili będzie się opiekowała nią pani, do której się przybłąkała.
11.12.2015-Zawiozłyśmy dziś około godziny 14.00 kotkę Mili na operację łapki.Operacja się udała,kotka została w klinice na noc,bo rano będzie musiała mieć zmieniony opatrunek i dopiero będzie można ją odebrać z wypisem,lekami i dalszymi instrukcjami dotyczącymi leczenia kotki,także jutro kolejne wiadomości.
13.11.2015-Operowana w piątek kotka Mili powinna dzisiaj opuścić szpitalik, niestety tak się nie stało. Pani, u której kotka szukała pomocy i która zadeklarowała, że kotka u niej zostanie, niestety nie odebrała koteczki. My obiecałyśmy, że postaramy się z Waszą pomocą zebrać środki na leczenie, ale Pani zadba o koteczkę po operacji, bo my nie możemy niestety być w kilku miejscach jednocześnie.
O tym, że Pani nie może odebrać koteczki, dowiedziałyśmy się za późno i dlatego Mili została kolejną dobę w szpitaliku. Nie mamy żadnych nowych informacji o stanie jej zdrowia, za co bardzo przepraszamy. To był ostatni raz, kiedy zaufałyśmy.
Nie wiemy, czy do 350 zł kosztów za operację nie zostanie nam doliczona kolejna opłata za kolejną dobę w szpitalu, ale nie zdziwiłybyśmy się, gdyby tak było.
Postanowiłyśmy, że z powodu zaistniałej sytuacji, koteczka nie wróci do osoby, która ją znalazła. Mamy mocne przypuszczenie, że nie będzie miała tam odpowiedniej opieki pooperacyjnej (ograniczonego ruchu), regularnego podawania niezbędnych leków oraz wizyt u Pani Doktor. Nie możemy dopuścić, aby całe cierpienie koteczki, trud włożony, aby mogła mieć operację oraz przede wszystkich- Wasze finansowe wsparcie, poszło na marne.
Kasia jutro pojedzie po Mili sama i dopiero wtedy będziemy miały rzetelne informacje dotyczące jej stanu. Niestety, przez nierozsądne postępowanie pani, będziemy musiały świecić oczami przed lekarzami, którzy nam zaufali i przed doktorem Gugałą, który naprawdę policzył niewiele za taki zabieg. Nadwyrężyłyśmy zaufanie całej przychodni. To był ostatni raz, kiedy zaufałyśmy komuś tak jak teraz byłej opiekunce Mili.
Wszystkich, którzy trzymali kciuki za koteczkę, nadal prosimy, aby nie puszczali i bardzo przepraszamy za brak aktualnych informacji.
Koteczka będzie dochodziła do zdrowia w naszym biurze. Jak tylko ją lepiej poznamy, będziemy wiedziały jakiego domu jej szukać. Jeśli ktoś będzie miał ochotę poznać koteczkę lub podrzucić jej jakiś smakołyk, prosimy o kontakt.
14.11.2015-Kotka Mili odebrana dziś została przez Kasię i Adę z kliniki o godzinie 12.00.Relacja Ady:"Kotka ma się dobrze,rana pięknie wygląda,kotka do piątku będzie dostawać jeszcze antybiotyk,w przyszłym tygodniu szwy są do ściągnięcia,do tego czasu niestety kotka będzie musiała chodzić w kołnierzu,chyba ,że uda nam się skomponować jej jakiś kubraczek,który będzie zakrywał ranę.Około 8 stycznia kotka musi mieć zrobione kontrolne rtg i wtedy będziemy wiedziały co dalej z łapką, niestety musi mieć ograniczany ruch do minimum i będzie przebywać w klatce kenelowej."Zdjęcia wypisu z dalszymi zaleceniami,opisu co kotka miała robione i faktury można zobaczyć w tym poście.Operacja wyniosła 360zł,do tego dojdą kolejne wizyty:na ściągnięcie szwów,kolejne rtg i wyciągnięcie drutów z łapki,a więc wciąż potrzebna wasza pomoc finansowa.