Jump to content
Dogomania

divia_gg

Members
  • Posts

    7804
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by divia_gg

  1. [B]Prosimy jeszcze o pieniazki, bo sterylka ma byc w tym tyg... [/B]
  2. [QUOTE]Koni ze szczeniorkami prawdopodobnie pojedzie do naszej kochanej Jaagi[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]. [/QUOTE] No szalona ona jest ;) Co by bylo bez niej nawet nie chce myslec...
  3. Dobra to taz zrobie z ta wplata. No widzisz jak szybko sie z niej krolewna zrobila;) Gotowane tylko, a do tej pory zebrala o cokolwiek od ludzi podjezdzajacych na parking. Dama mala....
  4. Foty z "psy zaginione" na dogo...
  5. Z tego co kojarze to bylo[B] trzy dziewczynki i trzech chlopcow[/B]. Czyli zostalo 4? Bo 2 u Ciebie Maado są, tak? Sluchajcie wiem ze ciezko bedzie, ale ze tak powiem niech sie baba wypcha tym "hotelikiem". Bo przeciez to ...skandal za takie grube pieniadze takie warunki dla suki z malymi...Oczywiscie nie mam pretensji do dziewczyn, bo wiem,ze bylo troche podbramkowo, ale chyba warto rozwazyc, bo to co sie na hoteliku oszczedzi mozna dac na transport... Nie chce sie wtryniac, no ale jak chude psiaki to juz przesada...
  6. [QUOTE] p.s w książeczce Divia naszykowała dla Mitzi tabletkę na odrobaczenie, trzeba dać jej połówkę [/QUOTE] I adresowke z papirusiem w srodku;) Co do odchuchania to nie watpie ze Jaaga z niej jakoegos rasowca zrobi. Dobrze chociaz, ze onki na slasku troche mniej popularne sie zrobily, bo w przypadku Mizti nawet postawienie uszu by nie pomoglo:)
  7. Narazie stan konta sie nie pwoeikszyl, ale tez nie meczywlam ludzi, bo nie bylo do konca pewne czy sie da zlapac. Ale w poniedzialek bede reklamowac watek. A na strylke mozesz umawiac, bo narazie zaloze, cos jest juz wplacone - jakies 130 zł po odjeciu wczorajszej wizyty i w przyszlym tyg konczy sie bazarek wiecz tego tez cos sie uszczknie i yoko obiecala cos z bazarku. Wiec mysle ze sie uzbiera. Jaaga wysli mi swoj nr konta, zebym mogla na biezaco przekazywac pieniazki. Pierwsza transze puszcze jutro.:) [QUOTE]Czy ten ozdobny łańcuszek na szyi ona miała? [/QUOTE] Tak miala od poczatku, dlatgeo bylam pewna ze ona domowa byla. Ale ten lancuszek jej strasznie siersc wytarl i ma taka lysa obwodke... Co do tego, ze to pies jednego wlasciciela, to racja na pewno, bo wczoraj jak Ewelinka wysiadla z samochodu to chciala przez szybe za nia skoczyc...Wiec pies przyzwyczajajacy sie w tempie natychmiastowym..Ale moze to i dobrze, bo jak ktos ja wezmie to sie szybko przyzwyczai. ALe jak ona potrzebuje czlowieka, prawda? Malenstwo kochane. A nie pisalam jeszcze - dzis rano jak po nia poszlam to zrobila tzw "dawaj psa", czyli szybki bieg ze zwodami z podkulonym ogonem, ktory potem zrobila helikopter i oczywiscie "wez mnie wez na raczki"...W samochodzie oczywiscie z predkoscia swiatla przeskoczyla do tylu i rozrabiala obszczekujac wszystkie samochody i ludzi. Lataja po tym tyle jak meserszmit maly..Na chwile tylko sie w klebuszek ulozyla, ale z racji zaawansowanego ADHD:) nie wytrzymala dlugo. Jaaga co do drugiej/drugiego to dzis tez nie widziala, ale juz bylo dosyc ciemno jak wracalam, wiec mogl sie juz schowac. Ale bede tam obserwowac i czuwac. Jednak nie widze tego w rozowych kolorach...CZas pokaze. No i ciesze sie ze Niko w koncu pojechal bo przeciez juz czas najwyzszy byl dla dzentelmana:) Trzymam kciuki zeby tam pokazal dobre maniery;) [B]Bardzo prosze jak macie chwile rozsywlajcie watek z prosba o pieniazki i ze szukamy dla maje domu...[/B]Z gory dziekuje:) No oczywiscie ja tez to bede robic nieustannie;) Jaaga a dla Ciebie ogromny buziak dziekujacy:)
  8. [QUOTE]Jesli ona taka mała, to stawkę obniżamy o 50 zł [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]. [/QUOTE] Jaga kochana jestes po prostu:loveu:
  9. Czarny jest po prosu nisamowity.:evil_lol: Wieczorem zawolalam go do domu i siadlam coby go poglaskac. Siadlam po turecku a ten cwaniak najpierw glowe do miziania nadstawia, potem przednimi lapami na kolana, az w koncu sie wpakowal mi calkiem na kolana i jakby nigdy nic zwiniety w klebuszek zasypia...:loveu:Wiec pieszczoch niesamowity. No i dzis brzuchol wystawial do glaskania i robil "[I]pies sie wstydz[/I]i;)" Wracajac do finansow to nietety kołnierz podczas sprytnego sciagania metoda silnej łapy ulegl peknieciu i niestety nie dalo sie zwrocic. Mysle, ze albo go wystawie na bazarku, bo on sie nadaje, ale oni nie mogli sobie pozwolic na sprzedaz choc troche uszkodzonego, albo zostawie, moze sie przyda. Przeciez tyle psiakow jeszcze pewnie bedzie. Wiec cena zostaje 195 zł za Czarnego... A jeszcze poza tym kochany jest i powoli zdobywa serca moich rodzicow, nawet nieco opornej mamy;) Bo z tata to juz dawno koledzy. Nie moga sie nadziwic, ze on taki grzeczny i przytulasny jest. Ze w koncu poczul co to jest dom...Super sa takie zmiany psiakow.:lol:
  10. CZarny jest po prosu nisamowity. Wieczorem zawolalam go do domu i siadlam coby go poglaskac. Siadlam po turecku a ten cwania najpierw glowe do miziania nadstawia, potem przednimi lapami na kolana, az w koncu sie wpakowal mi calkiem na kolana i jakby nigdy nic zwiniety w klebuszek zasypia...Wiec pieszczoch niesamowity. No i dzis brzuchol wystawial do glaskania i robil "pies sie wstydzi;)" Wracajac do finansow to nietety kolniez podczas sprytnego sciagania metoda silnej łapy ulegl peknieciu i niestety nie dalo sie zwrocic. Mysle, ze albo go wystawie na bazarku, bo on sie nadaje, ale oni nie mogli sobie pozwilic na sprzedaz choc troche uszkodzonego, albo zostawie, moze sie przyda. Przeciez tyle psiakow jeszcze pewnie bedzie. Wiec cena zostaje 195 zł za Czarnego... Kochany jest i powoli zdobywa serca moich rodzicow, nawet nieco opornej mamy;) Bo z tata to juz dawno koledzy. Nie moga sie nadziwic, ze on taki grzeczny i przytulasny jest. Ze w koncu poczul co to jest dom...Super sa takie zmiany psiakow.
  11. [QUOTE]Divia_gg, a co z tym jej towarzyszem, czy towarzyszką? [/QUOTE] No dzis jej/jego nie bylo...
  12. [QUOTE]a divia nie jest w jakiejs fundacji ?[/QUOTE]Nie nie jestem...I w podatkach nie pomoge :oops:...To jest prywatna dzialalnosc:lol: I mysle, ze jak wellington sie tylko zgodzi to jak najbardziej na ta sterylke...
  13. [QUOTE]przyznaje ze Divia zdobyła moje zaufanie a tak pytam z ciekawości[IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] wojtus, ale ja tez nowa;) Ale dziekuje za zaufanie. Ale Jaaga to jest dopiero weteran. Ile to? 17 szt w zeszlym roku pomogla dziewczynom wyadoptowac? No to jest wynik i chyba jeden z najlepszych dt jakie moga byc;) [QUOTE]A co z ta blizna na czolku i na nosku ? Ewelinko, obiecalam stowe na weta dla tego sciurka, przekazac na lecznice czy na wasza fundacje czy jak ? [/QUOTE] Na czolku to jakies porzadne obdarcie, juz zagojone, ale nie wiadomo czy glowka zarosnie. Co do pieniazkow to jak masz zaufanie to na moje konto, bo ja rozliczam Mitzi, a jak nie to o ile Jaaga sie zgodzi to na jej, ale mysle ze moze byc male zamieszanie. Ale to juz Twoja decyzja, bo ja powtarzam, z racji ze jestem jeszcze stosunkowo nawa na dogo to moze byc ograniczne zaufanie do mnie. Chyba , ze poprosze o akredytacje dziewczyny;) Na lecznice na pewno nie bo to jest jakby poza nimi. Dla nich to byl kolejny klient i na pewno sie w zadne rozliczenia nie beda chcieli bawic. Dzis zaplacilam 49 zł. Rachunek wkleje najpozniej w poniedzialek, bo pewnie wtedy bede miala wiecej czasu. Sunia zostala odpchlona, bo slady zostaly znalezione tych zloczyncow, dostala tabletke na robale, ale to juz jutro u Jaagi, bo dzis dostala co innego, a jutro przed podroza wole nikomu niespodzianki nie robic. Zostaly takze wyczyszczone uszy, bo byl stan zapalny. Ogolnie sunia bardzo zabiedzona i wymaga troche remontu. Na pewno jakies witaminy i jakies tluszcze babka mowila - cos na wzor tranu. Na pewno wymaga kapieli bo sie troszke smierdzi, ale co sie dziwic. Sunia oceniona na 3-4 lata i prawdopodobie nigdy nie rodzila...Albo sie udalo nie dopuscic, albo moze tez moga byc zaburzenia hormonalne,ze nie a cieczki...Niewiadomo. No ale jej szczescie. Teraz niedawno bylam u suni, bo jest u moich sasiadow. I nie uwierzycie, ale mysza mnie wylewnie przywitala....Podbiegla, merdala i wspiela sie na lapki coby lepiej siegnac. Wiec socjalizacja byla blyskawiczna. Zjadla cala miskie kielbaso-pasztetowej z karma, popila i polozyla sie. Ogolnie bardzo protestowala jak wychodzialam i drapala bardzo w drzwi. I nawet domagala sie zeby ja na rece wziac. Jedyne co to broni jedzenia. Wziela sobie kawalek kielbaski i pilnowala zawziecie. A wracajac sie na wczesniej - jak tylko Ewelinka wysiadla sunia wpadla w ....jakby szal....Rzucala sie po samochodzie, pzeskoczyla do tylu a potem na rolete z tylu, zeby tylko zobaczyc gdzie jest Ewelinka...Wiec wyobrazcie sobie jak mysze ktos zaadoptuje - to serduszko to chyba bedzie pekac z milosci;) Potem sie troche uspokoila w samochodzie, miedzyczasie obszczekala ludzi na przystanku...No bo po co oni tak stoja [I]bessęnsu[/I], a potem zawinela sie w klebuszek i usnela. Dala sie wyjac z samochodu, na rekach super. Kruszynka.. Wiec podsumowujac z socjalizowaniem jej nie powinno byc problemu, a wlasciwie ona nie potrzebuje socjalizacji a duzo milosci i spokoju. Wymaga remontu, ale to juz kapiel i dobre zywienie. No to tyle na dzis. Jutro wyprawa wesolym autobusem na zachod i czas na nowe zycie... A wracajac do zycia...Dzikuska dzis nie bylo w ogole...Mozliwe, ze jak malej nie bedzie on gdzies przeemigruje. nO w kazdym razie na pewno jedzenie bede wozic. [B]A no i dziekuje Ewelince, ze 2 popoludnia - no umowmy sie niezbyt pogodne - spedzila na polowaniu. Bo przyznam szczerze ze moje morale lapacza wczoraj zmalaly do zera. I dzis gdyby nie pomoc tez by bylo cienko.. Tak wiec dziekuje.[/B] No i wszystkim wspieraczom fluidowo - kciukowo - finansowym rozniez oczywiscie, bo bez Was w ogole by nie bylo inicjatywy;) Dziekuje za to co jest i ...prosze o troszke wiecej.
  14. Dobra zaraz sie zbieram....Kciukac i fluidy słac prosze...
  15. Tak, zgadza sie...Ale mam stresa wiekszego niz wczoraj...I do tego ta cholerna pogoda...
  16. [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=916501818[/URL] Narazie tylko allegro podmienilam....I chyba w poniedzielek sie dopiero wezme za ogloszenia dopiero.
  17. Dzieki wielkie;) Na gumtree mi wola ze zdublowane...Dziady
  18. Kochana wszytsko wpierwszym poscie. Tekst i zdjecia. Zdjecia tez sa w trzecim poscie tez. Dzieki.
  19. [B]Czy moze ktos wrzucic bandyte na gumtree krakow i cafeanimal? Plizzz[/B]
  20. Pisalam na watku Nutki juz...Ciagle pamietam, ale ten tydzien byl zapsiony wyjatkowo jak na mnie...A w weekendos szkola...Mam nadzieje, ze w przyszlym tyg mi sie uda juz ktore popoludnie zarezerwowac.
  21. [QUOTE] Może by Divia dała radę jakoś podjechać w weekend do suni....ech[/QUOTE] W weekend opdapa - mam szkole. Szczerze myslaklam zeby w tym tyg jechac, ale wyszla kastracja i wyszla Mitzi....Narazie tak po cichu planuje podejcha w przyszlym tyg, ale nic nie moge obiecac narazie...Ciagle mam to w planach i ciagle kombinuje kiedy by mozna.
  22. [QUOTE] Wszystko możliwe, Mogła sobie równie dobrze te włoski wytrzeć jak szpera w zamarzniętym śniegu.[/QUOTE] No tez racja. i chyba nawet bardziej prawdopodobne co piszesz, bo ona tylko przy nasadzie nochalka ma wytarte.
  23. Wiecie co, tak mi przyslo do glowy, ze mala ten pyszczek moze miec lekko odmrozony. Ona szuka jedzenia w sniegu tez, nawet wczoraj widzialysmy jak norkowala i podniosla głowke z brylka sniegu na nosku. WIec moze jak byly wieksze mrozy to jej sie pycholek odmrozil lekko i stad te lyse plamki. Bo tylko na ryjku ma.
  24. No bo nie chce naklamac coby pozniej dzwoniacy sie nie pultali. To co napisac o psiakach - akceptuje czy nie.? Bo rzeczywiscie po ciachnieciu sie na pewno uspokoi.
  25. Stworzylam taki teskt: [B][I][FONT=&quot]Mozart – młody pies, a już tyle przeżył. Teraz bezpieczny i zdrowy czeka na dom marzeń.[/FONT][/I][/B] [I][FONT=&quot] [/FONT][/I] [I][FONT=&quot]Mozart był przywiązany łańcuchem do budy, głodny i zaniedbany, umierał w niekończących się męczarniach z zimna i odwodnienia. Mozart przeżył. Uratowali go ludzie, którym los samotnego, biednego psa nigdy nie był obojętny. Pomimo tego co przeszedł Mozart garnie się do ludzi. Przytula się i chętnie przyjmuje głaski. [/FONT][/I] [I][FONT=&quot] [/FONT][/I] [I][FONT=&quot]W domu tymczasowym Mozart odzyskał zdrowie i uczy się co to radość życia. Okazał się wspaniałym ufnym psem. Potrafi chodzić na smyczy, choć zdarza mu się czasem trochę ciągnąć. Można wytłumaczyć to faktem, że od zawsze był na łańcuchu. [/FONT][/I] [I][FONT=&quot]W domu zostaje sam nic nie niszcząc i nie hałasując.[/FONT][/I] [I][FONT=&quot]Do innych psów w porządku, natomiast nie lubi kotów. [/FONT][/I] [I][FONT=&quot] [/FONT][/I] [I][FONT=&quot]Mozart jest wspaniałym psem i na szczęści jego dotychczasowe złe doświadczenia nie odcisnęły piętna na jego zachowaniu. [/FONT][FONT=&quot][/FONT][/I] [I][FONT=&quot] [/FONT][/I] [I][FONT=&quot][U]Pies jest odrobaczony, zaszczepiony i na dniach będzie kastrowany. / wykastrowany.[/U][/FONT][/I] [I][FONT=&quot] [/FONT][/I] [I][B][FONT=&quot]Kontakt w sprawie przygarnięcia Mozarta:[/FONT][/B][/I] [I][FONT=&quot]600 047392[/FONT][/I] [I][FONT=&quot][EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/FONT][/I] [I][FONT=&quot] [/FONT][/I] [I][FONT=&quot]Pies przebywa w domu tymczasowym w Kielcach, ale w miarę możliwości, istnieje możliwość dowiezienia psa do innego miasta w Polsce.[/FONT][/I] [I][FONT=&quot] [/FONT][/I] [FONT=&quot][I]Pies zostanie wydany za darmo z umową adopcyjną.[/I][/FONT] Prosze o sugestie i poprawe, bo zaczelabym go ogloszeniowac. Moze komplet bym mu zrobila. Narazie - po rozmowie z ewelinka na Krakow i malopolskie ogolnie.
×
×
  • Create New...